Pracownicy ZUS przeprowadzili strajk ostrzegawczy

1 godzina temu
Zdjęcie: Pracownicy ZUS przeprowadzili strajk ostrzegawczy


Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Kielcach przeprowadzili w środę (17 czerwca) strajk ostrzegawczy. Przez dwie godziny obsługą klientów zajmowała się kadra kierownicza, a nie pracownicy merytoryczni.

Włodzimierz Barwinek z Krajowego Związku Inspektorów Kontroli informuje, iż decyzja o organizacji strajku ostrzegawczego została podjęta w związku z brakiem porozumienia z pracodawcą, w obecności mediatora, w zakresie postulatów zgłoszonych w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Chodzi m.in. o podwyżkę wynagrodzeń.

– Młodzi ludzie, którzy przychodzą do pracy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, widząc jakie jest obciążenie pracą i jaki jest poziom wynagrodzenia, po kilku miesiącach rezygnują z pracy. To jest ogólnospołeczny problem. o ile sytuacja się nie zmieni, wówczas może się okazać, iż nie będzie miał kto obsługiwać obywateli w naszym kraju. Dlatego chcielibyśmy, by to wynagrodzenie było na godnym poziomie – zaznacza.

Pracownicy zakładu domagają się wzrostu płac o 1200 zł brutto, natomiast pracodawca zaproponował 220 zł brutto. ZUS zaproponował im także jednorazową nagrodę w wysokości 4 tys. zł. Na taką propozycję związkowcy także nie przystali.

Związki zawodowe działające w ZUS domagają się także wzrostu zatrudnienia. Jak mówi Marcin Sternak, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w ZUS w Kielcach, w ciągu ostatnich kilku lat zakład przejął dużo obowiązków z innych instytucji.

– To nasi pracownicy obsługują teraz programy „800 plus”, „Dobry start”, a także program wakacji składkowych dla płatników, wypłatę emerytur, zasiłków, czy wdowich rent. Niestety, ale ze wzrostem obowiązków nie zwiększyła się liczba osób zatrudnionych w ZUS, dlatego wielu naszych pracowników musi pracować w godzinach nadliczbowych – dodaje Marcin Sternak.

Obecnie w świętokrzyskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zatrudnionych jest ok. 1300 osób.

Paweł Szkalej, rzecznik instytucji informuje, iż pomimo odejścia od biurek pracowników w salach obsługi klienci obsługiwani są na bieżąco.

– Obsługa klientów dziś jest nietypowa. Odbywa się tradycyjnie, w salach obsługi klienta, ale zajmuje się nią kadra kierownicza. o ile klienci muszą chwilę dłużej poczekać, to przepraszamy. Jednak każdy klient, który do nas przyszedł jest obsługiwany – podkreśla Paweł Szkalej.

Do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy ulicy Piotrkowskiej przyszedł dziś m.in. Wiesław Gosiewski. Jak mówi, w kolejce czekał tylko kilka minut.

– Jestem pracownikiem Poczty Polskiej. W lipcu tego roku przechodzę na emeryturę, dlatego przyszedłem dziś do ZUS, by wyliczono mi kapitał początkowy. W kolejce czekałem 5, może 6 minut. Pani przy okienku była merytoryczna, miła, bardzo gwałtownie mnie obsłużyła – dodaje Wiesław Gosiewski.

Strajk ostrzegawczy odbył się we wszystkich oddziałach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału