Pracownicy walczą o zaległe wynagrodzenia. Ministerstwo Pracy bezradne

bejsment.com 1 godzina temu

Ministerstwo Pracy wystawia nakazy wypłaty, pracodawcy je lekceważą. Nie ma dalszego ciągu sprawy. Pracownicy pozostają bez wypłaty.

Coraz więcej pracowników w Ontario skarży się na trudności z odzyskaniem należnego wynagrodzenia, mimo interwencji Ministerstwa Pracy. Jak wynika z relacji przedstawionych w programie „Speakers Corner”, problemem jest nie tylko brak wypłat, ale także niewystarczające egzekwowanie prawa wobec pracodawców.

Jednym z poszkodowanych jest Jaskaran Singh, który w 2024 roku pracował jako ochroniarz w firmie z Toronto. Po kilku tygodniach bez wynagrodzenia zrezygnował z pracy.

– Ciągle słyszałem, iż zapłata nadejdzie później, ale pieniądze nigdy nie wpłynęły – relacjonuje.

Singh zgłosił sprawę do Ministerstwa Pracy. W wyniku dochodzenia firma przyznała, iż zalega z wypłatą, a urząd nakazał uregulowanie należności w ciągu 30 dni. Mimo to, jak twierdzi poszkodowany, do dziś nie otrzymał pieniędzy, a przedsiębiorstwo przez cały czas działa.

Podobne doświadczenia opisują pracownicy firm zajmujących się odśnieżaniem i pielęgnacją terenów zielonych. Kilkanaście osób zgłosiło się do mediów, wskazując na brak wypłat mimo złożonych skarg i decyzji administracyjnych.

– Nie rozumiem, jak to możliwe, iż Ministerstwo nie reaguje skuteczniej – mówi Janelle Lavellee, która od miesięcy czeka na wynagrodzenie.

Eksperci wskazują na problem braku przejrzystości i przeciążenia systemu. Prawnik specjalizujący się w prawie pracy Lavan Narenthiran podkreśla, iż choć Ministerstwo ma szerokie uprawnienia, ich egzekwowanie bywa długotrwałe.

Ubiegłoroczna demonstracja pracowników firmy transportowej z Brampton kilka pomogła. Ich płace nie zostały wyrównane.

– jeżeli pracodawca nie stosuje się do nakazu, sprawa trafia do Ministerstwa Finansów, które prowadzi windykację. To jednak może zająć dużo czasu – wyjaśnia.

Zgodnie z przepisami władze mogą nakładać grzywny, kierować sprawy do sądu, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do kary więzienia. Nie jest jednak jasne, jak często takie działania są podejmowane. Ministerstwo nie udzieliło odpowiedzi na pytania o liczbę ukaranych firm.

Nawet orzeczenia sądowe nie zawsze przynoszą efekt. Przykładem są pracownicy warsztatu stolarskiego w Etobicoke, którzy mimo wygranych spraw przez cały czas nie otrzymali należnych pieniędzy.

Zdaniem ekspertów konieczne jest zaostrzenie egzekwowania prawa. – Pracodawcy powinni bardziej obawiać się konsekwencji – ocenia Narenthiran.

Dla wielu poszkodowanych sprawa ma wymiar nie tylko finansowy. – To kwestia zasad – podkreśla Singh.

Idź do oryginalnego materiału