Cenny materiał przekazał zbyt późnoZaraz na początku obrad przewodniczący rady Piotr Szymczuk poprosił uczestników obrad o możliwość rozszerzenia agendy o punkt dotyczący pilotażowego programu. Radni zgodzili się na to, aby dyskusję nad petycją potraktować jako jeden z punktów porządku obrad, ale wyrazili swoje niezadowolenie wobec faktu, iż materiały dotarły do nich tak późno. Otrzymali je bowiem w wersji papierowej już na sali obrad, podczas gdy wszystkie inne trafiają do nich zwykle w wersji elektronicznej. Przewodnicząca powiatowej komisji skarg, wniosków i petycji Elżbieta Wiorko przypomniała o tym, iż dokument wpłynął w połowie lutego. W piśmie mowa była o powszechnym programie zdrowotnym zatytułowanym „Bezpieczna ciąża – domowe KTG”. Radna zasugerowała, iż proponowanie programów pilotażowych, które miałyby być finansowane ze środków publicznych, należy do zadań własnych odpowiednich ministerstw. W tym przypadku chodziłoby o Ministerstwo Zdrowia. -Rada powiatu nie posiada kompetencji, aby kształtować ogólnokrajową politykę zdrowotną – uzasadniała stanowisko komisji przewodnicząca
Wiorko.Wszystkie wyjaśnienia sprowadzały się do konstatacji, aby petycję przekazać, zgodnie z adekwatnością, do ministerstwa. Radny Marcin Łopacki zasugerował przewodniczącemu rady, aby na przyszłość sprawniej przekazywał radnym wszystkie materiały, bowiem od momentu, kiedy pismo wpłynęło do niego, do momentu, kiedy przekazał je (tak naprawdę podczas obrad) radnym, minął ponad miesiąc. Inni mogą, zatem dlaczego nie może powiat chełmski?Z kolei radny Jarosław Wójcicki zapytał o to, czy samorząd powiatowy, jako taki, mógłby wprowadzić podobny program z własnej inicjatywy. -Starałem się dowiedzieć czegoś więcej na temat tego programu i okazuje się, iż wiele samorządów już go wprowadziło. Wrocław na przykład realizuje program „Mobilne KTG dla mieszkanek Wrocławia”. Bydgoszcz z kolei prowadzi z powodzeniem program „Domowe KTG”. W Poznaniu dostępny jest on dla pacjentek szpitala wojewódzkiego. W Krośnie jest „Bezpieczna ciąża – domowe KTG”. Jest też Garwolin czy powiat pucki – wymienił kolejne jednostki radny.Głos w sprawie zabrała wiceprzewodnicząca Lucyna Sado, która wypowiedziała się z pozycji doświadczonego medyka. -Tę świadomość mamy pewnie wszyscy – monitorowanie ciąży jest niezwykle istotne. KTG to metoda bardzo prosta, nieinwazyjna. W sposób doskonały monitoruje stan dziecka. jeżeli istnieje ryzyko niedotlenienia lub odklejeni się łożyska, to przy pomocy KTG można to wykryć bardzo wcześnie. Wiecie zresztą państwo, iż rodzi się w tej chwili mało dzieci. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w ciągu miesiąca rodziło się tyle dzieci, co w tej chwili w ciągu roku. Sytuacja jest więc dramatyczna. Uważam, iż każda możliwość poprawy tej sytuacji powinna być wykorzystana – podkreśliła w czasie dyskusji radna Sado.W jej ocenie odpowiednie urządzenia nie są drogie, ale rodzi się pytanie o osoby, które miałyby je obsługiwać i koszty z tym związane. Zdaniem radnej mogłyby takie badania przeprowadzać położne środowiskowe, ale wiązałoby się to niewątpliwie z potrzebą wyasygnowania dodatkowych pieniędzy na pensje. Pochylą się raz jeszczeRadni Marcin Łopacki i Radosław Rakowiecki potwierdzili, iż petycja nie powinna być w tak prosty sposób „zbywana”, ale przedyskutowana ponownie w innym terminie. Z uwzględnieniem możliwości wnikliwego prześledzenia jej treści. Radny Łopacki stwierdził, iż skoro powiat stać jest na wypłacenie gaży Rui Carlos Ferreira ex Bad Boys Blue, to powinno być stać także na wdrożenie potrzebnego w jego ocenie programu. Do tego stanowiska odniósł się wicestarosta Jerzy Kwiatkowski, który stwierdził z kolei, iż w jego najbliższej rodzinie źle przeprowadzone badanie doprowadziło do tragedii, a pokpiwanie sobie z oprawy powiatowego dnia kobiet jest nie na miejscu. Radny Artur Juszczak zauważył, iż petycja o podobnej treści trafiła najprawdopodobniej do wszystkich samorządów w kraju, więc powinny one wspólnie wypracować w ministerstwie rozwiązanie, które pozwoliłoby na efektywne finansowanie potrzebnych programów. Ostatecznie radna Lucyna Sado zaproponowała, składając jednocześnie wniosek formalny, aby punkt poświęcony petycji zdjąć z porządku obrad. Opowiedzieli się za tym rozwiązaniem jednogłośnie wszyscy radni. Dokument zostanie raz jeszcze rozpatrzony, zgodnie z treścią wniosku, w innym terminie. Czytaj także:Powiat chełmski. Nakreślili drogową strategię. Nad którymi odcinkami pracuje w tej chwili zarząd?Gm. Dubienka. To pole bitwy nie przestaje zaskakiwać. Badacze i detektoryści jego historię piszą od
nowa.Gm. Leśniowice. Zróbmy pani Czesławie miłą niespodziankę. Może i w Twoim archiwum kryje się coś ciekawego?Rejowiec Fabryczny. Podróżni czekają na odpowiednie standardy. Wstawił się za nimi radny