Pierwsza zagadnęła prezydenta mieszkanka, której nie podoba się, iż na placu Ofki organizowane są głośne potańcówki w Dni Raciborza. Dziwiła się, iż święto miasta musi odbywać się na starówce, zamiast na stadionie miejskim. - Pytałam już o to pańskiego poprzednika, to odpowiedział mi buńczucznie: a kto pani kazał zamieszkać w rejonie rynku? - żaliła się seniorka na spotkaniu 14 maja.