Poseł Kowalski kontra PKP LHS. Spółka komentuje "brak programu naprawczego i katalog cięć"

2 godzin temu
Poseł PiS Janusz Kowalski w opublikowanym 10 lutego w mediach społecznościowych wpisie zażądał od ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka natychmiastowej dymisji całego zarządu spółki PKP LHS. Według parlamentarzysty, jeden z największych pracodawców w Zamościu i powiecie zamojskim znalazł się „na skraju przepaści”, a zagrożonych ma być 1300 miejsc pracy.Dość tego!W swoim wpisie Kowalski wystosował bezpośredni apel do szefa resortu infrastruktury. „Dość tego! Żądam od ministra (…) natychmiastowej dymisji całego zarządu PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Spółka z o.o., który w kilkanaście miesięcy doprowadził największego pracodawcę w Zamościu na skraj przepaści. 1300 miejsc pracy jest zagrożonych!” – napisał polityk.Poseł poinformował także o ujawnieniu uchwały zarządu spółki, która – w jego ocenie – ma być przykładem „zarządzania kryzysowego” polegającego na przerzuceniu kosztów na pracowników. Jak twierdzi, dokument nie zawiera programu naprawczego, ale katalog cięć.PRZECZYTAJ TEŻ: Poseł Janusz Kowalski ostro o sytuacji PKP LHS w Zamościu: „Nie pozwolimy, żeby ta spółka upadła”Z jego relacji wynika, iż w uchwale znajdują się m.in. zapisy dotyczące zawieszenia premii regulaminowych, obniżenia wymiaru czasu pracy, wydłużenia systemu czasu pracy, kierowania pracowników na urlopy bezpłatne oraz wstrzymania dodatków wynikających z Układu Zbiorowego Pracy. „To katalog działań, które wprost oznaczają obniżenie realnych dochodów pracowników” – ocenił Kowalski.Parlamentarzysta zarzuca władzom spółki, iż ciężar oszczędności ma zostać przerzucony na załogę bez równoczesnej analizy przyczyn problemów finansowych czy rozliczenia decyzji kadry zarządzającej.W swoim wpisie poseł odniósł się także do planowanego – jak twierdzi – przesuwania inwestycji, modernizacji systemów IT oraz zakupów sprzętu. Jego zdaniem takie działania nie przyniosą realnych oszczędności, a jedynie zwiększą koszty w przyszłości i osłabią konkurencyjność spółki.Kowalski wskazał również na sprzedaż majątku – od sprzętu komputerowego po lokomotywy i złom – określając ją jako działanie doraźne, które może poprawić płynność finansową jedynie krótkoterminowo. Podkreślił, iż w uchwale – według jego oceny – brakuje zapisów dotyczących audytu decyzji strategicznych czy ograniczenia kosztów na poziomie zarządu.PRZECZYTAJ: Szczebrzeszyn: Napadli na 88-latkę w jej domu. Sprawcom rozboju grozi do 15 lat więzienia [ZDJĘCIA]W ostrych słowach poseł odniósł się do sposobu zarządzania spółką. Jego zdaniem obecna sytuacja finansowa nie jest wynikiem czynników zewnętrznych, ale „niekompetencji, złego zarządzania i politycznych nominacji”. Wskazał przy tym na – jak stwierdził – nominatów PSL w zarządzie PKP LHS.Dodatkowo zarzucił spółce „patologiczny rozrost kosztów”, w tym dublowanie stanowisk dyrektorskich, zatrudnianie ekspertów i pełnomocników bez jasno określonych kompetencji oraz korzystanie przez nich z przywilejów służbowych. „W sytuacji, gdy zarządy (…) utrzymują kosztowny aparat własnych nominacji i politycznych synekur, żądanie wyrzeczeń od pracowników jest (…) przykładem finansowej hipokryzji” – napisał.Spółka reagujeW komentarzu opublikowanym pod postem przedstawiciele spółki podkreślili, iż proponowane rozwiązania nie są nowością i były stosowane także w poprzednich latach. 11 lutego PKP LHS wydała oficjalne oświadczenie, w którym zapewniła, iż nie ma zagrożenia dla 1300 miejsc pracy. Zdaniem spółki, opublikowane przez posła Kowalskiego informacje opierają się na wewnętrznym dokumencie pozyskanym z nieznanego źródła i – jak twierdzi zarząd – przedstawianym w sposób niezgodny z rzeczywistością. PKP LHS wyjaśnia, iż wskazywana uchwała nie wprowadza zmian, ale dotyczy jedynie zgody na rozpoczęcie działań i rozmów nad rozwiązaniami, które miały zostać zaproponowane przez samych pracowników w celu ograniczenia kosztów. Ewentualne decyzje w sprawach pracowniczych – jak zaznaczono – mogą być podejmowane tylko w porozumieniu z pracownikami i związkami zawodowymi.Spółka odnosi się także do zarzutów dotyczących sprzedaży majątku. Jak wyjaśnia, chodzi wyłącznie o pozbywanie się nieużywanego i przestarzałego sprzętu komputerowego, złomu oraz przeznaczonych do kasacji elementów, a nie o wyprzedaż aktywów.PRZECZYTAJ: Zamość: Koalicja przeciw posłowi Kowalskiemu. Zembaczyński ostrzega przed "politycznym cwaniactwem"PKP LHS podkreśla, iż na jej sytuację finansową wpływają czynniki zewnętrzne. Cała branża kolejowych przewozów towarowych w Europie notuje spadki, a działalność spółki dodatkowo odczuwa skutki wojny w Ukrainie, która jest kluczowym kierunkiem przewozów. w tej chwili ograniczenia po stronie ukraińskiej – m.in. problemy z energią, infrastrukturą i dostępnością lokomotyw – utrudniają transport towarów.Na wyniki wpływają również trudności w przemyśle hutniczym, wysokie ceny energii, rosnąca konkurencja transportu drogowego oraz wzrost kosztów działalności, w tym paliwa, energii, utrzymania infrastruktury i wynagrodzeń.Spółka zaznacza, iż przesuwanie inwestycji czy modernizacji systemów to standardowe działania w sytuacji problemów finansowych, mające na celu ograniczenie wydatków.Zarząd przypomina również, iż podobne rozwiązania dotyczące kosztów pracowniczych były stosowane w przeszłości. W oświadczeniu wskazano także, iż obecna sytuacja finansowa jest częściowo skutkiem zobowiązań związanych z inwestycjami rozpoczętymi przez poprzednie zarządy, za które spółka musi dziś płacić wysokie rachunki. „Nad zarządami tymi, pan poseł Kowalski, jak sam twierdził, sprawował nadzór” – czytamy w oświadczeniu.Do tematu wrócimy.
Idź do oryginalnego materiału