Przez dekady osuszaliśmy je bez wahania. Dziś coraz wyraźniej widać, iż był to kosztowny błąd. Mokradła, uznawane kiedyś za bezużyteczne bagna, okazują się jednym z najważniejszych sprzymierzeńców w walce z suszą, powodziami i zmianą klimatu. Naukowcy nie mają wątpliwości: bez nich polska gospodarka wodna po prostu nie zadziała. 2 lutego obchodzimy Światowy Dzień Mokradeł.
Jeszcze kilka dekad temu mokradła uchodziły za ziemie bezużyteczne – nieprzyjazne, „dzikie”, nadające się tylko do osuszenia i przekształcenia w pola uprawne. Dziś nauka coraz głośniej mówi, iż był to jeden z największych błędów w historii gospodarowania przestrzenią. Jak podkreśla prof. Jan Zarzycki z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, przez wieki człowiek próbował ujarzmić przyrodę, nie rozumiejąc, iż niszczy własny system bezpieczeństwa ekologicznego.
- Czytaj także: Zniszczyliśmy mokradła, bo bobry nie mogą wystawiać faktur
„Mokradła są ważniejsze, niż byśmy sądzili. To nie tylko element krajobrazu – to filar klimatu, wody i bioróżnorodności” – mówi naukowiec.
źródło: CanvaNaturalne gąbki
Pod względem hydrologicznym mokradła pełnią rolę naturalnych magazynów wody. Przechwytują i zatrzymują opady, spowalniają spływ powierzchniowy, stabilizują poziom wód gruntowych. Działają więc jak miliony drobnych zbiorników retencyjnych rozsianych po kraju.
Według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ, 2023), mokradła (łącznie z torfowiskami, bagnami i dolinami zalewowymi) zajmują w Polsce ok. 14 proc. powierzchni kraju. Jednak tylko ok. 15–20 proc. torfowisk (mniej niż 250–300 tys. ha) wciąż pozostaje w stanie zbliżonym do naturalnego lub funkcjonuje ekologicznie – reszta została odwodniona lub przekształcona pod rolnictwo i zabudowę.”
Profesor Zarzycki podkreśla, iż około 80–87 proc. mokradeł w Europie, a w Polsce choćby 85–86 proc. torfowisk zostało osuszonych w XX wieku w ramach melioracji.
„To, co nazywaliśmy melioracją, rozumiano jako osuszanie, nie poprawianie warunków wodnych. W rezultacie utraciliśmy setki tysięcy hektarów naturalnych rezerwuarów wody” – mówi Zarzycki.
W dobie coraz częstszych susz i gwałtownych ulew ten proces zaczyna się mścić. To właśnie mokradła, a nie betonowe zapory, mogą na dużą skalę łagodzić skutki zarówno susz, jak i mniejszych powodzi. Jak pokazują badania Instytutu Ochrony Przyrody PAN (Okruszko et al., 2021), systemy małej, rozproszonej retencji oparte na mokradłach i leśnych terenach bagiennych zatrzymują wodę znacznie efektywniej w skali krajobrazu niż pojedyncze sztuczne zbiorniki.
źródło: CanvaUzupełnienie, nie zastępstwo
Profesor Zarzycki jest jednak zwolennikiem podejścia zrównoważonego i podkreśla, iż mokradeł nie można traktować jako alternatywy dla inżynierii wodnej.
„W przypadku ekstremalnych zdarzeń – takich jak nawalne deszcze czy powodzie dorzeczowe – samo mokradło nie wystarczy. Wtedy konieczne są duże zbiorniki retencyjne lub poldery przeciwpowodziowe” – tłumaczy.
Dodaje jednak, iż w normalnych warunkach to właśnie sieć drobnych, rozproszonych mokradeł, działających wspólnie, może zmniejszać skutki suszy i przyczyniać się do stabilizacji systemu wodnego kraju.
W praktyce oznacza to, iż najlepsze efekty przynosi połączenie naturalnej i technicznej retencji – czyli kooperacja przyrody z infrastrukturą.
źródło: CanvaWęgiel w torfie
Jednym z największych odkryć współczesnej nauki jest rola torfowisk w magazynowaniu węgla. Choć zajmują zaledwie 3% powierzchni lądów świata, zatrzymują więcej węgla niż wszystkie lasy razem wzięte (UNEP, Global Peatlands Assessment, 2022).
„Torfowiska to naturalne archiwa węgla. Materia organiczna rozkłada się tam beztlenowo, bardzo powoli – dzięki temu węgiel pozostaje uwięziony w glebie przez tysiące lat” tłumaczy prof. Zarzycki.
Gdy jednak takie torfowisko zostanie osuszone, proces odwraca się: tlen przyspiesza mineralizację torfu, a dwutlenek węgla trafia z powrotem do atmosfery. Według raportu European Environment Agency (EEA, 2020), osuszone torfowiska są dziś jednym z najważniejszych źródeł emisji CO₂ z gruntów użytkowanych rolniczo.
Odbudowa i nawilżanie torfowisk to zatem – jak podkreśla Zarzycki – realne narzędzie polityki klimatycznej, równie ważne jak zalesianie. Projekty z programu LIFE PeatRestore i LIFE WetLIFE, realizowane przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, już przywracają naturalny poziom wód na obszarach m.in. Biebrzańskiego Parku Narodowego czy Polesia Lubelskiego.
źródło: CanvaBioróżnorodność – świat dla wybranych
Mokradła są najważniejsze dla przetrwania gatunków wyspecjalizowanych w życiu w środowisku wilgotnym.
„One są jak osobne światy – żyją tam organizmy, które nigdzie indziej nie przetrwają” – mówi profesor.
Występują tu m.in. torfowce (mchy zdolne do magazynowania wody w komórkach), rosiczki, żurawiny, a także żurawie, bekasy, cietrzewie i różne gatunki płazów.
Szczególnie cenne są torfowiska wysokie, zasilane wyłącznie wodą z opadów – ubogie w składniki odżywcze, ale niezwykle stabilne i odporne na zmiany klimatu. Takie ekosystemy istnieją m.in. w Kotlinie Orawsko-Nowotarskiej, w Karkonoszach i na Pomorzu.
Jak pokazują dane Konwencji Ramsarskiej, Polska ma w tej chwili 19–20 obszarów wpisanych na Listę Ramsar (w tym nowe z ostatnich lat, jak Stawy Przemkowskie, Torfowiska Doliny Izery czy Ujście Wisły), obejmujących najcenniejsze mokradła globu. Wśród nich: Dolina Biebrzy, Stawy Milickie czy Park Narodowy „Ujście Warty”.
źródło:CanvaOchrona tańsza niż naprawa
Choć trudno jest wprost przeliczyć wartość ekosystemowych usług mokradeł na pieniądze, ekonomiczne porównania są jednoznaczne. Według analiz UNEP i IPCC (2022), koszty renaturyzacji mokradeł są choćby kilkukrotnie niższe niż koszty budowy nowych zbiorników retencyjnych lub oczyszczalni ścieków pełniących podobne funkcje.
Jednocześnie renaturyzacja wzmacnia odporność lokalnych społeczności na suszę, chroni bioróżnorodność i poprawia jakość wód gruntowych. Jak zauważa prof. Zarzycki, podstawową barierą w ochronie mokradeł nie jest już brak wiedzy, ale konflikt między interesem prywatnym a dobrem wspólnym.
„Rolnik chce mieć suche pole, z którego utrzyma rodzinę, a ekolog chce, by było mokre. Jedno i drugie ma sens, ale trzeba wypracować mechanizmy rekompensat i współpracy”– mówi.
Polski potencjał i europejskie wyzwania
Zdaniem naukowców, Polska ma duży potencjał do odbudowy mokradeł – właśnie dlatego, iż tak wiele z nich zostało kiedyś osuszonych. Tereny północno-wschodniej Polski – Biebrza, Polesie, Pojezierze Pomorskie – to dziś najcenniejsze obszary z punktu widzenia hydrologii i klimatu.
Dane Wód Polskich i GDOŚ wskazują, iż trwająca kilka lat krajowa strategia „Małej Retencji” ma włączyć system mokradeł i dolin rzecznych w krajową gospodarkę wodną. Wynika to również z europejskiej Strategii Bioróżnorodności 2030, która zakłada odtworzenie co najmniej 25 tys. km rzek i przywrócenie naturalnych terenów podmokłych.
fot. Joanna UrbaniecCo możemy zrobić jako obywatele?
Według GDOŚ oraz międzynarodowych organizacji (Ramsar, UNEP), każdy z nas może mieć wpływ na los mokradeł:
- Wspieraj produkty torf-free – wybieraj podłoża ogrodnicze bez torfu i edukuj innych, iż torf to cenne siedlisko, nie odpad.
- Chroń zlewnie lokalnych rzek – nie śmiecąc, ograniczając spływ chemii i nawozów, którzy trafiają do pobliskich bagien.
- Wspieraj akcje obywatelskie i projekty LIFE – wiele z nich ma możliwość udziału wolontariuszy, np. przy monitoringu przyrodniczym.
- Nie ingeruj w naturalne podmokłości – choćby niewielkie bagienka śródpolne, oczka i torfianki to cenne mikrosystemy retencji.
Jak zauważa prof. Zarzycki, ochrona mokradeł zaczyna się od świadomości. „Nie chodzi o to, żeby wszędzie wstrzymywać wodę – ale żeby tam, gdzie przyroda jeszcze daje radę, po prostu jej nie przeszkadzać”.
Czy można sobie wyobrazić polską gospodarkę wodną bez mokradeł? Profesor odpowiada bez wahania: „Nie. To od nich zależy, jak długo woda zostanie w krajobrazie. Bez mokradeł nie ma równowagi między powodzią a suszą i dodaje: „mokradła są ważniejsze, niż byśmy przypuszczali. Zrozumienie tego to nasza największa szansa w walce o przyszłość klimatu”.
- Czytaj także: Nowa strategia ochrony mokradeł. W tle obronność i Tarcza Wschód

2 godzin temu
















