Już od kilku lat dyskusja o rynku biogazu i biometanu w Polsce koncentruje się głównie wokół potencjału. Powtarza się, iż Polska dysponuje jednym z największych zasobów substratowych w Europie, a rozwój instalacji może jednocześnie wspierać transformację energetyczną, zagospodarowanie odpadów oraz bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. Dziś ten potencjał przez cały czas istnieje i przez cały czas jest niewykorzystany, jednak rynek wszedł w zupełnie inny etap.
Największym wyzwaniem przestaje być sama technologia, a staje się zdolność do budowy projektów stabilnych ekonomicznie i operacyjnie. Jest to istotna zmiana, ponieważ technologie fermentacji i oczyszczania biogazu do biometanu są w tej chwili dobrze znane i szeroko stosowane w Europie. Problemem nie jest już odpowiedź na pytanie „czy to działa?”, ale raczej „czy da się stworzyć projekt, który będzie funkcjonował stabilnie przez kilkanaście lat w polskich realiach regulacyjnych i rynkowych?”.
W praktyce właśnie tutaj zaczynają się największe trudności inwestorów.
Potencjał to za mało
Polska rzeczywiście posiada bardzo dobre warunki do rozwoju sektora biogazu i biometanu. Duży sektor rolno-spożywczy, rozwinięta gospodarka odpadami komunalnymi, przemysł spożywczy oraz oczyszczalnie ścieków tworzą ogromną bazę substratową. Sam potencjał nie buduje jednak rynku. Przez wiele lat dyskusja o biogazie była w dużej mierze teoretyczna.
W najbliższych latach przewagę konkurencyjną będą budowały nie tylko firmy potrafiące projektować i budować instalacje, ale przede wszystkim te, które zapewnią ich stabilną i efektywną eksploatację
Dominowały analizy pokazujące możliwą liczbę instalacji czy potencjalną produkcję energii. Znacznie mniej uwagi poświęcano temu, jak takie projekty mają funkcjonować operacyjnie, jak zabezpieczać dostawy substratów, jak zarządzać jakością wsadu, czy jak wygląda wieloletnia eksploatacja instalacji. To właśnie dlatego część inwestorów zaczęła dziś znacznie ostrożniej podchodzić do nowych projektów. Rynek dojrzewa i coraz wyraźniej widać, iż sukces instalacji nie zależy wyłącznie od technologii.
Biogaz produkowany z odpadów jest wymagający
Szczególnie dobrze widać to w przypadku projektów opartych o odpady. W teorii biogaz i biometan produkowany z odpadów wydaje się naturalnym kierunkiem rozwoju. Łączy produkcję energii z zagospodarowaniem odpadów, wpisuje się w gospodarkę obiegu zamkniętego i odpowiada na rosnącą presję środowiskową. W praktyce są to jednak projekty znacznie bardziej wymagające operacyjnie niż często przedstawia się podczas konferencji branżowych.
Cały artykuł przeczytasz w magazynie Rynek Biogazu i Biometanu:
Tekst: dr inż. Kamil Kozłowski, Prezes zarządu Biogas Technology Consult Sp. z o.o. / Członek zarządu Izby Gospodarczej Biogazu i Biometanu
Zdjęcie: Shutterstock

1 godzina temu













