Rozpoczynający się we czwartek 11 czerwca Mundial 2026 będzie rozgrywany w środku lata, w 16 miastach USA, Meksyku i Kanady, co może oznaczać wymagające warunki pogodowe dla uczestników turnieju. Z opublikowanych analiz wynika, iż część spotkań – zwłaszcza w południowych Stanach Zjednoczonych i Meksyku – może odbywać się przy wysokiej temperaturze i dużej wilgotności powietrza. Naukowcy zwracają uwagę, iż takie warunki mogą wpływać na wydolność piłkarzy oraz komfort pracy sędziów, obsługi stadionów i kibiców, dlatego organizacja meczów może wymagać dodatkowych środków ostrożności.
Ocieplający się klimat niewątpliwie wpływa na sport i sportowe rozgrywki. Ostatnim tego przykładem jest French Open. Choć Maja Chwalińska miała szczęście do pogody (poza uciążliwym wiatrem), to wcześniej grający zawodnicy już nie do końca. Pod koniec zeszłego miesiąca Paryż, jak i całą Francję nawiedziły upały. W końcówce maja, kiedy rozpoczął się turniej Rolanda Garrosa, temperatury przez cały czas przekraczały 30 st. C. Upały nie były silne, ale problemem była wysoka wilgotność powietrza.
Taka sytuacja doprowadziła m.in. do tego, iż kanadyjski tenisista Gabriel Diallo wycofał się z powodu udaru cieplnego i skrajnego wyczerpania podczas meczu pierwszej rundy French Open. Problemy miał także Alejandro Davidovich Fokina. – Przyjeżdżam z Hamburga z 10 stopniami, jest o 22 stopnie więcej – powiedział wtedy zawodnik.
To pokazuje, co może się stać w trakcie trwających ponad miesiąc mistrzostw świata w piłce nożnej. Tegoroczny mundial trwa od 11 czerwca do 19 lipca na terenie Kanady, USA i Meksyku. O ile w Kanadzie nie powinno być problemu z ekstremalnymi upałami, to problem może wystąpić w USA i Meksyku.
- Czytaj także: Mundial 2026 w ogniu upałów. Czy letnie MŚ będziemy rozgrywać zimą?
Groźne połączenie wilgoci i upału
W ubiegłym roku przedstawiono raport pokazujący, jak ocieplający się klimat może wpłynąć na rozpoczynający się lada dzień Mundial. Badacze przeanalizowali dane meteorologiczne z lat 2003–2022 dla wszystkich 16 miast-gospodarzy turnieju. W swoich analizach wykorzystali wskaźnik Wet Bulb Globe Temperature (WBGT).
To wskaźnik, który uwzględnia nie tylko temperaturę powietrza, ale również wilgotność, promieniowanie słoneczne i prędkość wiatru. Jest on powszechnie stosowany do oceny ryzyka stresu cieplnego podczas aktywności fizycznej.
Rozmieszczenie geograficzne 16 miast-gospodarzy, gdzie czerwone okręgi przedstawiają średnie maksymalne wartości wskaźnika WBGT dla czerwca i lipca w latach 2003-2022. Poniżej tabela przedstawia informacje geograficzne i sportowe dotyczące 16 miast-gospodarzy. Źródło: National Library of Medicine.Wyniki nie pozostawiają złudzeń. Największe zagrożenie wystąpi podczas meczów rozgrywanych w godzinach popołudniowych. Szczególnie narażone są miasta położone w południowej części Stanów Zjednoczonych oraz w Meksyku. Wysokie temperatury i duża wilgotność mogą powodować szybkie odwodnienie organizmu, spadek wydolności fizycznej, a w skrajnych przypadkach prowadzić do wyczerpania cieplnego lub udaru cieplnego.
– Dzień z temperaturą 30 st. C w suchych i wietrznych warunkach bardzo różni się od dnia z taką samą temperaturą, ale przy wysokiej wilgotności, silnym nasłonecznieniu i słabym wietrze. Wysoka wilgotność ogranicza parowanie potu, a tym samym osłabia podstawowy mechanizm chłodzenia organizmu – wyjaśnia Chris Mullington, starszy wykładowca kliniczny w Imperial College London.
Przedstawiona wyżej tabela pokazuje w ostatniej kolumnie wartość wilgotności powietrza, co jest najważniejsze w działaniu temperatury na ludzki organizm. W Miami generalnie nie występują 40-stopniowe upały, jednak panuje tam wysoka wilgotność powietrza. Z kolei w Kansas City wilgotność jest stosunkowo niska ze względu na to, iż miasto leży w głębi lądu. Jednak czasami panują tam latem bardzo wysokie temperatury.
- Czytaj także: Człowiek kontra upały. Naukowcy ustalili „granicę przetrwania”
Temperatury poza skalą
Niezależnie od tego, gdzie występuje taka czy inna kombinacja temperatury i wilgotności, to zagrożenie wszędzie będzie praktycznie takie samo. Dlatego też autorzy badania zwracają uwagę, iż obecne wytyczne FIFA dotyczące przerw na nawodnienie mogą okazać się niewystarczające. Organizacja stosuje procedury pozwalające na krótkie przerwy w trakcie meczu, gdy warunki są wyjątkowo trudne, jednak naukowcy sugerują, iż część spotkań powinna być rozgrywana późnym wieczorem lub choćby zostać przełożona na inne godziny.
Sprawie niedawno przyjrzeli się naukowcy z World Weather Attribution (WWA) – organizacji zajmującej się modelowaniem klimatu. Międzynarodowa Federacja Związków Zawodowych Piłkarzy (FIFPRO) ustaliła próg 26 st. C WBGT jako wartość, przy której powinny zostać wdrożone przerwy na schładzanie oraz inne środki bezpieczeństwa związane z upałem. Przy takiej temperaturze istnieje ryzyko udaru cieplnego, szczególnie podczas intensywnego wysiłku fizycznego, takiego jak gra w piłkę nożną.
Analiza WWA wykazała, iż jeden na cztery zaplanowane mecze prawdopodobnie zostanie rozegrany przy wartości WBGT wynoszącej co najmniej 26 stopni. Pięć spotkań może odbyć się przy WBGT równej lub przekraczającej 28 stopni. To poziom poważnego, a choćby zagrażającego zdrowiu i życiu stresu cieplnego, przy którym FIFPRO zaleca przełożenie meczu.
Według WWA sześć meczów rozgrywanych na otwartym stadionie w Miami ma „niemal pewne” prawdopodobieństwo przekroczenia wartości 26 stopni WBGT. W przypadku spotkań zaplanowanych na 11 i 18 lipca istnieje z kolei prawdopodobieństwo 1 do 33, iż wskaźnik WBGT przekroczy próg 28 stopni.
Od mistrzostw z 1994 roku wiele się zmieniło
Klimatolodzy ostatnio zaapelowali do FIFA i kibiców, aby „uświadomili sobie, iż nie istnieje żaden aspekt życia społecznego, na który nie wpływałaby zmiana klimatu”. Tego lata mistrzostwa świata w piłce nożnej powrócą do Ameryki Północnej po raz pierwszy od 1994 roku. Jak mówią naukowcy, w ciągu ostatnich 32 lat wiele się zmieniło.
WWA przygotowała specjalną analizę, która porównuje poprzedni Mundial w USA do obecnego.
Źródło: World Weather AttributionDla większości miast, w których odbędą się mecze, widać różnice. Im bardziej czerwony kolor, tym większe prawdopodobieństwo, iż WBGT osiągnie lub przekroczy wartość 28 stopni.
– Mundial z 1994 roku może nie wydawać się dziś wielu dorosłym szczególnie odległym wydarzeniem, jednak połowa całego antropogenicznego ocieplenia klimatu nastąpiła właśnie od tego czasu – mówi na łamach Euronews, Friederike Otto, prof. nauk o klimacie w Imperial College London.
Owszem, może być sytuacja, gdzie dany mecz odbędzie się przy łagodnej pogodzie. Przyjdzie chłodny front atmosferyczny, być może spadnie deszcz, zrobi się pochmurno. Tak było na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Na szczęście przez większość igrzysk pogoda była łagodna.
- Czytaj także: Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Sportowcy boją się o upały i ostrzegają
Organizacja ostrzega, iż bez szeroko zakrojonych działań adaptacyjnych rozgrywanie meczów piłkarskich w czasie lata stanie się coraz bardziej niebezpieczne. Do takich działań adaptacyjnych WWA wymienia m.in klimatyzację.
– Nasze badania pokazują, iż zmiana klimatu ma rzeczywisty i mierzalny wpływ na możliwość organizowania mistrzostw świata latem na półkuli północnej – mówi prof. Otto.
WWA podkreśla przy tym, iż same działania adaptacyjne nie wystarczą. Organizacja apeluje o szybkie odejście od spalania paliw kopalnych, aby ograniczyć zagrożenia wynikające ze zmian klimatu.
–
Zdjęcie tytułowe: shutterstock/Erman Gunes

1 godzina temu













