Polska zostanie „montownią Europy”? Jest jeden warunek, żeby zarobić na transformacji

1 godzina temu

750 mld złotych – tyle w ciągu najbliższych ośmiu latach będzie wart sektor tzw. zielonych energii. Niedawny raport Forum Energii, przygotowany wspólnie z ośrodkiem analitycznym SpotData, analizuje potencjał Polski w obszarze czystych technologii i wskazuje konkretne rozwiązania. W jaki sposób możemy budować przewagę? I jak uniknąć tzw. „pułapki montowni”?

Polski przemysł stanowi jedną z największych baz produkcyjnych UE. Eksperci wskazują, iż w dobie wahających się cen energii, konkurencji z Azji, ale i transformacji energetycznej, potrzebujemy aktywnej strategii przemysłowej. To ostatni moment na budowanie przewag konkurencyjnych, wykorzystując obecną sytuację gospodarczą.

Czytaj także: „Jeśli Pan Bóg pomoże”. Kościół też stawia na fotowoltaikę i pompy ciepła

Strategiczny interes

Jak wynika z przytoczonych prognoz, wartość sektora tzw. zielonych technologii wzrośnie w kolejnych 8 latach z 280 mld do 750 mld złotych. Zgodnie z Krajowym Planem dla Energii i Klimatu (KPEiK), wartość inwestycji w niskoemisyjną modernizację energetyczną do 2040 r. wyniesie 3-3,5 bln złotych. Według zespołu odpowiedzialnego za raport to właśnie ten sektor może zadecydować o kształcie naszej gospodarki na najbliższe dziesięciolecia. I o tym, czy Polska stanie się liderem czy jedynie importerem innowacyjnych rozwiązań.

Według Forum Energii aktywne uczestnictwo w europejskiej debacie o przyszłości przemysłu i czystych technologii jest w strategicznym interesie naszego kraju. Szczególnie, iż realizowane są prace nad nowymi wieloletnimi ramami finansowymi UE na lata 2028–2034. Komisja Europejska już zapowiedziała znaczące środki, które mają być przeznaczone na zwiększanie konkurencyjności europejskiej gospodarki, inwestycje przemysłowe, dekarbonizację oraz rozwój strategicznych technologii.

Jak Polska może zarobić na transformacji energetycznej? Fot. 1st footage/Shutterstock

Wiedza, własność intelektualna, projektowanie i serwis

W dyskusjach nad przyszłością Polski od lat powraca motyw „montowni”, czyli sprowadzenie polskiego przemysłu do działalności mało innowacyjnej, zależnej, kojarzonej właśnie z montowaniem podzespołów na potrzeby zachodnich firm.

W tym kontekście raport zwraca uwagę na pojęcie „komponentu krajowego” (ang. local content), kładąc nacisk na produkcję realizowaną przez firmy z przeważającym polskim kapitałem. Równocześnie autorzy dokumentu podkreślają korzyści płynące z inwestycji zagranicznych, o ile wspierają one rozwój trwałych kompetencji i łańcuchów dostaw w Polsce.

Kluczem do sukcesu jest mądre wybranie strategicznych obszarów. Local content powinien oznaczać coś więcej niż tylko montaż. Prawdziwe korzyści pojawiają się wtedy, gdy w kraju zostają: wiedza, własność intelektualna, projektowanie i serwis – mówi Marcin Dusiło, Kierownik Programu Przemysł w Forum Energii.

Raport wskazuje, iż przyszłość polskiego przemysłu w dużej mierze zależy od mądrego wykorzystania potencjału transformacji energetycznej. Jako niezbędne wskazano:

  • uporządkowanie rozproszonych dotąd kompetencji w energetyce i przemyśle,
  • nadanie polityce przemysłowej najwyższego priorytetu.

Sposobem na to powinno być wypracowanie zintegrowanej strategii przemysłowej, obejmującej sektor czystych technologii. Strategia ta powinna wskazać konkretne „strategiczne specjalizacje” Polski, a także realizować cele określone w KPEiK, poprzez wskazanie konkretnych mechanizmów ich operacjonalizacji i wdrażania. Rola państwa w polityce przemysłowej w obszarze czystych technologii jest zatem kluczowa.

  • Czytaj także: „Rozproszone trudniej trafić”. Tak Polska może uniknąć blackoutu

Polski przemysł a modernizacja domów

Jednym z wyzwań, przed którymi stoi Polska, jest wymiana przestarzałych urządzeń grzewczych i termomodernizacja budynków. W tym kontekście to m.in. wymagania nakładane na gospodarstwa domowe w ramach wojewódzkich uchwał antysmogowych, ale i konkretne krajowe cele, związane z poprawą jakości powietrza.

Co może zrobić państwo, by modernizacja domów odbywała się w większym stopniu z korzyścią dla polskiego przemysłu? Czy nasz przemysł ma realne szanse, by być istotną częścią tej transformacji?

– Polski przemysł ma realne perspektywy, aby skorzystać na modernizacji budynków – mówi SmogLabowi Marcin Dusiło, kierownik Programu Przemysł w Forum Energii. – Według naszego raportu firmy z polskim kapitałem odpowiadają za niemal połowę przychodów tej branży. Polska ma istotną pozycję w produkcji okien i drzwi, materiałów izolacyjnych, systemów ociepleń, kolektorów słonecznych czy inteligentnych systemów zarządzania ciepłem. Potrafimy produkować także pompy ciepła, choć niektóre ich komponenty wciąż musimy importować – zwraca uwagę.

Jak mówi, racjonalna polityka publiczna dostrzega zarówno kwestie popytowe, jak i podażowe. – Po stronie popytu najważniejszym zadaniem państwa jest to, aby był on stabilny. Firmy nie zainwestują w nowe linie produkcyjne i pracowników, o ile zasady Czystego Powietrza (lub jego następcy) będą gwałtownie i w sposób niezrozumiały będą się zmieniać. Potrzebny jest wieloletni harmonogram termomodernizacji, obejmujący nie tylko wymianę źródła ciepła, ale również ocieplenie budynku, stolarkę i sterowanie – podkreśla Dusiło.

Modernizacja kilku milionów domów. „Duża część tych pieniędzy może zostać w Polsce”

Istotna okazuje się przy tym rola instytucji państwa.

– Po stronie podażowej ważne jest, by publiczne pieniądze wspierały urządzenia dobre dla odbiorcy i jednocześnie budowały kompetencje przemysłowe. W tym celu programy publiczne powinny premiować, choć nie wprost, polską i unijną produkcję, np. poprzez wymagania dotyczące jakości, dostępności serwisu i części zamiennych czy konkretną lokalizację prac badawczych – mówi SmogLabowi Dusiło.

Aby wspierać rozwój polskich producentów i ich wypłynięcie na szerokie wody, konieczne jest wsparcie inwestycji w opracowywanie komponentów, których jeszcze nie umiemy produkować. Istotne jest też uzyskiwanie certyfikatów, umożliwiających uczestnictwo w zagranicznych przetargach.

– Modernizacja kilku milionów domów będzie olbrzymim rynkiem. o ile zapewnimy przewidywalne reguły i mądrze ustawimy warunki wsparcia, duża część tych pieniędzy może zostać w Polsce w postaci produkcji, technologii i miejsc pracy – zwraca uwagę ekspert.

_

Zdjęcie tytułowe: Shutterstock/THINK A

Idź do oryginalnego materiału