Polska ma poważny problem z inwestycjami. Luka sięga 170 mld zł rocznie

1 godzina temu

Potrzeby inwestycyjne Polski do 2040 r. mogą sięgnąć około 4 bln zł – szacuje Związek Banków Polskich. Jednocześnie banki oceniają, iż mogłyby zwiększyć finansowanie gospodarki o około 508 mld zł. Problem polega jednak na tym, iż sam dostęp do pieniędzy nie wystarczy, aby powstały potrzebne inwestycje.

Stos pieniędzy ułożonych w sejfie | Fot. Shutterstock.

4 bln zł do 2040 r. Pieniądze potrzebne nie tylko na energetykę

Jak informuje Business Insider Polska takie wnioski przedstawiono w opublikowanej 8 września 2026 r. XIII edycji raportu „Polska i Europa: inwestycje, bezpieczeństwo, przyszłość”. Autorzy wskazują, iż dotychczasowe źródła przewagi gospodarczej Polski stopniowo tracą znaczenie. Rosną natomiast potrzeby związane z modernizacją kraju.

Według ZBP największe wyzwania dotyczą transformacji energetycznej, infrastruktury, cyfryzacji, nowych technologii oraz przemysłu obronnego i bezpieczeństwa. To właśnie inwestycje w tych obszarach mają decydować o dalszej konkurencyjności Polski.

Łączne potrzeby do 2040 r. oszacowano na około 4 bln zł, natomiast obecną lukę inwestycyjną na około 170 mld zł rocznie. Są to różne wielkości: pierwsza dotyczy wieloletnich potrzeb, druga pokazuje szacowany niedobór inwestycji w skali roku. Nie należy ich traktować jako dwóch dodatkowych rachunków, które można po prostu zsumować.

Prezes ZBP Tadeusz Białek ocenia, iż utrzymanie rozwoju będzie wymagało znacznego zwiększenia nakładów. W raporcie zwrócono uwagę na malejące przewagi kosztowe i starzenie się społeczeństwa. Coraz większego znaczenia nabierają za to innowacyjność, bezpieczeństwo oraz umiejętność finansowania nowych przedsięwzięć.

Polska rośnie szybciej niż Unia, ale inwestuje mniejszą część PKB

Prognozy gospodarcze pozostają dla Polski korzystniejsze niż dla większości Unii. Komisja Europejska przewiduje, iż w 2026 r. polski PKB wzrośnie realnie o 3,5 proc. Dla całej UE prognozuje wzrost o 1,1 proc., a dla strefy euro o 0,9 proc. Są to przewidywania dotyczące całego roku, a nie jego ostateczny wynik.

Szybszy rozwój nie oznacza jednak, iż Polska dorównuje unijnej średniej pod względem udziału inwestycji w gospodarce. Według danych przywołanych przez ZBP stopa inwestycji w 2025 r. wyniosła 17,1 proc. PKB, podczas gdy w Unii Europejskiej było to 21,3 proc.

Nakłady inwestycyjne w Polsce zwiększyły się wówczas o 4,4 proc. rok do roku. Przywołana w raporcie prognoza na 2026 r. zakłada wzrost o 6,9 proc., wobec 2,2 proc. w całej UE. Oznaczałoby to szybsze zwiększanie inwestycji, ale z niższego poziomu w relacji do wielkości gospodarki.

Banki wskazują 508 mld zł potencjału. To nie są już przyznane kredyty

Zespół Badań i Analiz ZBP szacuje, iż banki mogłyby zwiększyć finansowanie gospodarki o około 508 mld zł. Kwota odpowiada ponad 36 proc. obecnego portfela kredytów dla sektora niefinansowego i jednostek samorządu terytorialnego.

Nie jest to jednak zapowiedź uruchomienia programu dopłat ani informacja o kredytach, które zostały już przyznane. To oszacowanie możliwości sektora, których wykorzystanie zależy między innymi od zainteresowania inwestorów i warunków prowadzenia działalności.

Według raportu na koniec czerwca 2026 r. depozyty sektora niefinansowego wynosiły 2 bln 233,1 mld zł, a wartość udzielonych mu kredytów 1 bln 345,7 mld zł. Depozyty wzrosły w ciągu roku o 11,7 proc., natomiast kredyty o 8,9 proc. ZBP wskazuje przy tym na stabilną bazę depozytową i wysoką płynność banków.

Pieniądze są, ale przedsiębiorcy potrzebują przewidywalnych zasad

Najważniejsza diagnoza raportu nie sprowadza się do stwierdzenia, iż w gospodarce brakuje pieniędzy. Autorzy wskazują na bariery, które utrudniają wykorzystanie dostępnego finansowania.

Chodzi przede wszystkim o niepewność przepisów, trudności z przewidywaniem kierunku polityki gospodarczej, ostrożność przedsiębiorców oraz jakość przygotowania projektów. Zdaniem ZBP ograniczenia te mogą powstrzymywać inwestycje choćby wtedy, gdy banki mają możliwości udzielenia kredytu.

Związek zwraca również uwagę na niewielką skalę sektora bankowego względem polskiej gospodarki. W połowie 2026 r. jego aktywa wynosiły 3 bln 532,7 mld zł, czyli 87,4 proc. PKB. Pod względem tej relacji Polska zajmowała 24. miejsce wśród 27 państw UE.

Duże inwestycje wymagają większych kapitałów banków

Osobną kwestią jest zdolność banków do wzmacniania kapitałów własnych. W I kwartale 2026 r. odpowiadały one w Polsce 8,25 proc. PKB, podczas gdy średnia unijna wynosiła 16,9 proc. Według zestawienia ZBP dawało to Polsce 25. miejsce w UE.

Różnica względem unijnej średniej odpowiadała około 346 mld zł kapitałów własnych. Nie oznacza to jednak, iż bankom brakuje takiej kwoty do bezpiecznego prowadzenia obecnej działalności. ZBP ocenia ich dzisiejszy poziom kapitałów jako odpowiedni do skali funkcjonowania sektora.

Bankowcy argumentują natomiast, iż finansowanie kolejnych dużych przedsięwzięć infrastrukturalnych i energetycznych będzie wymagało dalszego zwiększania tych zasobów.

Wyższy CIT już obowiązuje. Bankowcy przewidują niższe zyski

ZBP wiąże możliwości finansowania inwestycji również z obciążeniami podatkowymi sektora. W 2026 r. podstawowa stawka CIT dla banków objętych podwyżką wzrosła z 19 do 30 proc. Zmianę wprowadziła ustawa z 6 listopada 2025 r., obowiązująca w tym zakresie od 1 stycznia 2026 r.

Według danych przedstawionych przez ZBP w pierwszym półroczu banki zapłaciły łącznie 15,8 mld zł CIT i podatku od niektórych instytucji finansowych. To o 38,6 proc. więcej niż rok wcześniej.

Związek prognozuje, iż wynik netto sektora spadnie z 49,1 mld zł w 2025 r. do około 38,2 mld zł w 2026 r. Sam wpływ podwyżki CIT na tegoroczne zyski szacuje na około 8,9 mld zł. Są to projekcje organizacji branżowej, a nie zamknięte wyniki finansowe za cały rok.

Jednocześnie ZBP przewiduje, iż bezpośrednie wpływy budżetowe związane z sektorem bankowym mogą w 2026 r. wynieść 37,1 mld zł. W tej kwocie uwzględniono CIT, podatek bankowy, dywidendy oraz PIT pracowników banków.

Samo zwiększenie dostępności kredytu nie rozwiąże problemu

Według bankowców większe obciążenia podatkowe ograniczają środki, które mogłyby pozostać w bankach i zasilać ich kapitały. To stanowisko ZBP dotyczące warunków finansowania rozwoju, a nie zapowiedź wstrzymania kredytów czy automatycznego ograniczenia wszystkich inwestycji.

Raport wskazuje na kilka równoległych potrzeb: więcej dobrze przygotowanych projektów, większą gotowość firm do inwestowania, przewidywalne regulacje oraz możliwość wzmacniania sektora finansowego. Szacowane 508 mld zł dodatkowego potencjału kredytowego może pomóc w realizacji inwestycji, ale samo nie zastąpi decyzji przedsiębiorców ani stabilnych warunków działania.

Idź do oryginalnego materiału