Polska Grupa Zbrojeniowa i Nitro-Chem integrują pocisk Hydra kalibru 70 mm z autonomicznym pojazdem gąsienicowym KUNA. Projekt pokazano we wrześniu 2026 roku na MSPO w Kielcach. System ma być sterowany zdalnie, a przed wdrożeniem przejść próby balistyczne i terenowe. Dla polskich żołnierzy stawką jest rażenie celu bez wystawiania załogi na ogień.
Polska broń jedzie na bezzałogowej platformie
Polska Grupa Zbrojeniowa wraz z Zakładami Chemicznymi Nitro-Chem prowadzi integrację 70-milimetrowego pocisku rakietowego Hydra z KUNĄ, autonomicznym gąsienicowym pojazdem lądowym opracowanym przez Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej. Rozwiązanie zaprezentowano podczas XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.
Komunikat Nitro-Chemu z 11 września 2026 roku wymienia trzy zasadnicze obszary prac: zamontowanie modułu wyrzutni na pojeździe, połączenie układu kierowania ogniem ze sterowaniem platformy oraz przygotowanie interfejsów łączności. Mają one pozwolić na zdalną obsługę i koordynację działań. Firma zapowiada następnie próby balistyczne i terenowe.
To ważne rozróżnienie. Na MSPO pokazano rozwijany system, a nie gotowe uzbrojenie przyjęte do służby. Nie podano terminu zakończenia integracji, kosztu projektu, liczby planowanych zestawów ani harmonogramu ewentualnych dostaw dla Wojska Polskiego. Tych pytań nie wolno przykrywać efektowną prezentacją targową.
Mniejsza ekspozycja żołnierzy na ogień
Sens takiej konstrukcji jest czytelny. Mała platforma bezzałogowa może przenieść uzbrojenie w teren trudny dla większych pojazdów i wykonać zadanie bez załogi siedzącej bezpośrednio przy wyrzutni. Nitro-Chem wskazuje na możliwość zwiększenia zasięgu oddziaływania, skrócenia reakcji i ograniczenia ryzyka dla żołnierzy. To deklarowane cele projektu, których realną wartość pokażą dopiero badania.
Wnioski z wojny na Ukrainie są brutalnie proste: wykryty środek ogniowy gwałtownie staje się celem. Rozproszenie, mobilność i odsunięcie człowieka od najbardziej narażonego stanowiska mają więc znaczenie większe niż targowy wygląd sprzętu. Polski przemysł powinien rozwijać właśnie takie rozwiązania, ale wojsko musi otrzymać system odporny na zakłócenia łączności, niezawodny i możliwy do produkcji w potrzebnej skali.
KUNA wpisuje się w szerszy kierunek łączenia platform z krajowo integrowanym uzbrojeniem. Podobną logikę widać w pracach nad śmigłowcem H145M z polskim wyposażeniem: Polska powinna zdobywać kompetencje integratora, zamiast zadowalać się rolą klienta kupującego zamknięty produkt.
Hydra ma zyskać polskie zaplecze
Sam pocisk również ma znaczenie przemysłowe. W maju 2026 roku Nitro-Chem podpisał z amerykańskimi General Dynamics Ordnance and Tactical Systems oraz Paramount Enterprises International porozumienie dotyczące rozwoju w Bydgoszczy zdolności produkcyjnych niekierowanych rakiet Hydra 70 mm. W pierwszym etapie zakładany jest montaż z komponentów dostarczanych ze Stanów Zjednoczonych, a w następnych latach stopniowe poszerzanie udziału krajowych dostawców.
Według oficjalnej informacji Nitro-Chemu o porozumieniu z partnerami z USA głównym odbiorcą ma być polskie Ministerstwo Obrony Narodowej, między innymi w związku z zamówieniem 96 śmigłowców AH-64E Apache. Integracja Hydry z KUNĄ pokazuje, iż ten sam typ uzbrojenia może być rozpatrywany także dla bezzałogowych platform lądowych.
Nitro-Chem równolegle rozwija krajowe kompetencje w materiałach wysokoenergetycznych, czego przykładem jest plan uruchomienia produkcji materiału UNIPeX. Każdy taki projekt trzeba jednak mierzyć twardym kryterium: ile technologii, produkcji i serwisu rzeczywiście zostaje w Polsce.
Suwerenność wymaga prób i zamówień
Hydra na KUNIE może ograniczyć ryzyko ponoszone przez żołnierzy i dać Wojsku Polskiemu bardziej elastyczny środek ogniowy. Na razie jest projektem integracyjnym oczekującym na testy. Kolejne kroki powinny przynieść jawne informacje o wynikach prób, docelowej konfiguracji oraz udziale krajowych podmiotów.
Polska suwerenność obronna nie rośnie od samej liczby demonstratorów na targach. Rośnie wtedy, gdy polska myśl techniczna przechodzi badania, trafia do seryjnej produkcji i daje armii sprzęt możliwy do utrzymania podczas kryzysu. KUNA z Hydrą zasługuje na szansę. Teraz musi udowodnić swoją wartość w terenie.
Źródło: Defence24; Zakłady Chemiczne Nitro-Chem S.A.
Źródło: Defence24















