Policja w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza. Szef Republiki mówi o „bandyckim napadzie”

bejsment.com 1 godzina temu

Prezes „Telewizji Republika” Tomasz Sakiewicz twierdzi, iż policja bezprawnie wtargnęła do jego mieszkania i skuła kajdankami jego asystentkę. Funkcjonariusze przekonują jednak, iż interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym zagrożenia życia.

Do zdarzenia doszło w piątek po południu. Sakiewicz relacjonował na antenie Republiki, iż policjanci weszli do mieszkania bez nakazu i bez pełnego wylegitymowania się. Według dziennikarza funkcjonariusze mieli szukać „dziecka znajdującego się w zagrożeniu”.

PILNE: Policja wtargnęła do domu prezesa @RepublikaTV @TomaszSakiewicz i skuła asystentkę pic.twitter.com/IERMjL9uLN

— Tomasz Kalinowski (@kalinowski__) May 15, 2026

– Zachowywali się jak bandyci. Naruszono tajemnicę dziennikarską – mówił Sakiewicz, podkreślając, iż lokal jest także miejscem prowadzenia działalności redakcyjnej.

Szef Republiki twierdzi, iż policjanci skuli jego asystentkę, ponieważ domagała się okazania dokumentów i identyfikacji funkcjonariuszy. Jak relacjonował, kobieta została wyprowadzona na ulicę w kajdankach, a następnie pozostawiona w szoku.

Sakiewicz uważa, iż działania służb mają charakter polityczny i są wymierzone w jego stację. Oskarżył o odpowiedzialność premiera Donalda Tuska oraz ministra Marcina Kierwińskiego.

Do sprawy odniosła się Komenda Rejonowa Policji Warszawa II. W opublikowanym komunikacie poinformowano, iż policja otrzymała zgłoszenie o osobie, której zachowanie mogło zagrażać jej życiu. Z tego powodu sprawie nadano najwyższy priorytet i wysłano patrol.

Policja przekazała, iż kajdanki zastosowano wobec asystentki Sakiewicza, ponieważ – według funkcjonariuszy – nie chciała współpracować podczas interwencji. Jak dodano, środek ten miał zapewnić bezpieczeństwo zarówno jej, jak i policjantów.

Tomasz Sakiewicz

Sprawa jest szeroko komentowana i wywołuje ogromne emocje. Głos postanowił zabrać również Paweł Kukiz.

“Można lubić albo nie TV Republika i Sakiewicza. Ale to, co wczoraj się wydarzyło w związku z tzw. ‘interwencją’ policji w mieszkaniu tegoż jest … Brak mi słów…” – napisał poseł na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

Dalej zwrócił uwagę na to, co by było, gdyby to za rządów Prawa i Sprawiedliwości podobna “akcja” miała miejsce “już choćby nie u jakiegoś naczelnego TVN czy innego propagandowego organu Tuska ale np. u Dobrosz-Oracz albo Morozowskiego”. “Już widzę protesty Brukseli i groźby wyrzucenia Polski z UE za łamanie ‘wolności słowa, niezależności mediów i atak na bezstronnych dziennikarzy’…” – podkreślił.

To jeden z dwóch aspektów tej sprawy, na który zwrócił uwagę Paweł Kukiz. Drogi to, jak podkreślił – jaki wódz partii rządzącej taka “jedynka” w policji.

“Jaka ‘jedynka’ tacy wojewódzcy a jacy komendanci wojewódzcy tacy powiatowi. I skutkiem tego na samym dole mamy z dnia na dzień coraz więcej funkcjonariuszy sprawiających wrażenie albo niepełnosprawnych umysłowo albo z jakimś zacięciem sadystycznej nadgorliwości, by awansować pod auspicjami upolitycznionego szefa o stopień wyżej…” – wskazał.

“Zgroza…” – podsumował swój wywód w tej sprawie Paweł Kukiz.

Sakiewicz w wydanym później oświadczeniu podkreślił, iż była to już kolejna podobna interwencja pod jego adresem w ostatnim czasie. Zarzucił funkcjonariuszom brak identyfikatorów, odmowę podania danych oraz przeprowadzenie przeszukania bez wymaganych dokumentów.

Dlaczego w moim domu policja działała nielegalnie:
1. Nie było powodu do interwencji, gdyż pojawiające się od kilkunastu godzin ostrzeżenia na temat „zagrożeń” w naszych mediach samo RCB uznało za niskiej wiarygodności i taki komunikat wśród instytucji państwowych rozsyłało razem…

— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) May 16, 2026

Idź do oryginalnego materiału