"Z całą stanowczością dementujemy informację, która powołuje się na pismo z 29 października i sugeruje wykorzystanie funkcjonariuszy do sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym" - przekazała Komenda Główna Policji. Jak czytamy, pismo mówiące "o pełnej gotowości policjantów" związane jest z "aktualnymi zagrożeniami związanymi z aktami sabotażu i dywersji".
Policja o wydarzeniach przed TK. "Z całą stanowczością"

Komenda Główna Policji w piątek późnym wieczorem wydała komunikat, w którym dementuje pojawiające się doniesienia.
"Z całą stanowczością dementujemy informację, która powołuje się na pismo z dnia 29 października br. skierowane przez zastępcę Komendanta Głównego Policji do komendantów wojewódzkich Policji i sugeruje wykorzystanie funkcjonariuszy do sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym" - czytamy w oświadczeniu.
"Pełna gotowość policjantów"? Policja wydała oświadczenie
Komenda Główna Policji przekazała, iż "w rzeczywistości pismo mówiące o pełnej gotowości policjantów w dniach od 2 do 8 listopada br. jest związane z aktualnymi zagrożeniami związanymi z aktami sabotażu i dywersji".
W piątek po południu na terenie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się policja. Protestujący próbowali przedostać się przez ogrodzenie, a gdy przecięte zostało zabezpieczenie na furtce, Bogdan Święczkowski dostał się na teren Trybunału i pokazywał policjantom legitymację prezesa TK.
ZOBACZ: "Wyłącznie z prezydentem". Sędziowie w Trybunale Konstytucyjnym stawiają warunek
Następnie zwrócił się przez megafon do próbujących wejść za nim uczestników protestu i zaapelował o spokój oraz wycofanie się z terenu TK. - Nie będziemy się tutaj bili z policją, wrócimy z panem prezydentem. Nie możemy stać się takimi zwierzętami jak ci ludzie - powiedział po czym wrócił przed ogrodzenie.
Komenda stołeczna policji informowała, iż funkcjonariusze realizują czynności ustawowe na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego, w związku z informacją przekazaną przez sędziego Trybunału o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK.
Policja na terenie Trybunału Konstytucyjnego. "Zagrożenie życia i zdrowia"
W oświadczeniu opublikowanym przez Komendę Główną Policji wskazano więcej szczegółów dotyczących podjęcia interwencji na terenie Trybunału Konstytucyjnego. Jak podkreślono, do policjantów wpłynęła "korespondencja Prokuratora Generalnego zawierająca prośbę o zwrócenie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na trwające wokół budynku protesty".
"Jednocześnie do tutejszej jednostki wpłynęło pismo pani Anny Korwin-Piotrowskiej, sędzi Trybunału Konstytucyjnego, w którym poinformowała Komendanta Głównego Policji o tym, iż w związku z planowanymi na terenie Trybunału Konstytucyjnego czynnościami istnieje możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłócenia porządku publicznego. Wobec powyższego pani sędzia zwróciła się z wnioskiem o podjęcie działań mających na celu zapewnienie porządku i bezpieczeństwa osób" - czytamy.
ZOBACZ: "Jedna wielka manipulacja Tuska". Andrzej Duda o sytuacji w TK
Na stronie TK zamieszczono informację w sprawie zarządzenia przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Z informacji przekazanych PAP przez Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Macieja Berka wynika, iż Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została osobą kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenia o przerwach w czynnościach służbowych Święczkowskiego i Sochańskiego na miesiąc.


1 godzina temu









