Pokłócili się o przyszłego prezydenta Polski. "Bastion PiS" podzielony przed wyborami

3 dni temu
- Na pewno nie na pana Trzaskowskiego. Pan Nawrocki jest moim kandydatem. - Na co tu głosować, na PiS jedynie, trzeba Polskę ratować. - Nawrocki to jest jeden z lepszych ludzi. A Trzaskowski to co, lepszy? Zobaczy pan, pana oskubie niedługo - mówiła część mieszkańców Pułtuska, zapytana, na kogo planuje głosować w wyborach prezydenckich. Pułtusk na Mazowszu od lat określany jest jako "bastion PiS". Wszystko ze względu na silne poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości w tym mieście. W wyborach parlamentarnych partia Jarosława Kaczyńskiego regularnie zdobywa tu wysokie wyniki. Identyczna sytuacja jest też od dwóch dekad w wyborach prezydenckich, gdzie zawsze wygrywał tu kandydat PiS. Z tego powodu do Pułtuska wybrał się reporter WP Jakub Bujnik, pytając, na kogo tym razem zagłosują mieszkańcy. - Na nikogo z PiS, byleby nie PiS. - Właśnie, nie dla tych złodziei pisowskich. - Ja zagłosuję na Trzaskowskiego - usłyszeliśmy od drugiej połowy mieszkańców, która zdecydowanie wskazała na kandydata KO Rafała Trzaskowskiego. Nazwiska pozostałych kandydatów na prezydenta w ogóle nie padły. Czy PiS zapomniał o swoim "bastionie"? W mieście nie ma plakatów z Karolem Nawrockim, a kandydat na prezydenta również nie odwiedził jeszcze miasta podczas trwającej kampanii. Tym razem podział wśród wyborców jest tu wyraźny, o czym świadczy kłótnia dwójki seniorów. Co jeszcze zdradzili nam mieszkańcy Pułtuska? Obejrzyj cały materiał, by dowiedzieć się więcej.
Idź do oryginalnego materiału