Jarosław Kaczyński starł się w Sejmowej mównicy z Romanem Giertychem, a politycy PiS wyzywali mecenasa od „morderców”. Posłanka Aleksandra Leo pokazała nagranie, na którym widać skandaliczne zachowanie polityków z Nowogrodzkiej. Tych sejmowych scen długo nie zapomnimy. Zaczęło się lekko kabaretowo, ale potem oglądaliśmy rzeczy skandaliczne. Na początku środowego posiedzenia Jarosław Kaczyński wszedł na mównicę i nazwał Romana Giertycha „sadystą”, obarczył go też odpowiedzialnością za śmierć Barbary Skrzypek. Potem głos zabrał Giertych i zobaczyliśmy kabaret: oto prezes PiS wtargnął na mównicę i zaczął się z mecenasem przekrzykiwać. – Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego. Jarku, siadaj spokojnie, uspokój się – rzucił w stronę lidera PiS Giertych. To mocno zdenerwowało prezesa. — Nie jestem z tobą na „ty” łobuzie! – oburzył się Kaczyński. Na mównicę wtargnęli kolejni posłowie PiS i zaczęli wyzywać Giertycha od „morderców”. Najbardziej aktywna była w tym posłanka Iwona Arent. Roman Giertych już zapowiedział, iż złoży zawiadomienie do prokuratury na posłów PiS, którzy nazwali go „mordercą”. Możliwe, iż w identyfikacji sejmowych krzykaczy pomoże mu nagranie, które pokazała na antenie TVP Info posłanka Aleksandra Leo. Na nagraniu, które zrobiła, widzimy awanturę z perspektywy sejmowych ław. Możemy zobaczyć, jak politycy PiS podbiegają pod mównicę, krzyczą i emocjonalnie wymachują rękami. Prócz okrzyków