Nowa iluminacja tarnobrzeskiej wieży ciśnień jednych zachwyca, innych skłania do zadawania pytań o miejskie wydatki. Temat wybrzmiał podczas sesji Rady Miasta Tarnobrzega, gdzie radni pytali nie tylko o koszty przedsięwzięcia, ale także o to, kto podjął decyzję o podświetleniu jednego z najbardziej charakterystycznych obiektów w mieście.
Wieża jest oświetlana od godz. 20 do 2 w nocy – w weekendy, a w czasie wakacji codziennie. Pierwsze pokazy, między innymi w biało-czerwonych barwach, gwałtownie zyskały popularność w mediach społecznościowych. Nie wszystkim jednak inwestycja przypadła do gustu.
Pytania o pieniądze
Podczas lipcowej sesji sprawę poruszył radny Waldemar Stępak. Pytał, kto był inicjatorem wykonania iluminacji, ile kosztowała oraz z jakich środków została sfinansowana.
– Chciałem zapytać o iluminację tarnobrzeskiej wieży ciśnień. Kto był inicjatorem: zarząd wodociągów czy ktoś z magistratu? Jaki był koszt i z czyich środków została sfinansowana? – mówił.
Radny nawiązał również do sytuacji finansowej Tarnobrzeskich Wodociągów. Przytoczył fragment pisma skierowanego do jednego z mieszkańców, w którym spółka odmówiła realizacji inwestycji, wskazując na konieczność spłaty zobowiązań zaciągniętych w 2019 roku. Jego zdaniem rodzi to pytanie, czy w takiej sytuacji podświetlenie wieży było potrzebnym wydatkiem.
„Remont był konieczny”
Na interpelację odpowiedział zastępca prezydenta Tarnobrzega Kamil Kalinka. Jak podkreślał, prace przy wieży nie wynikały wyłącznie z chęci poprawy jej wyglądu.
– Na tej wieży groziło, iż za chwilę coś zacznie odpadać z góry. Remont był niezbędny, a wieża ciśnień to infrastruktura krytyczna Tarnobrzeskich Wodociągów, pełna wody zapewniającej ciśnienie na Przywiślu. To oni musieli go wykonać. Przy okazji odnowienia elewacji zrobiliśmy oświetlenie – wyjaśniał.
Jak poinformował, koszt działania iluminacji to około 1,20 zł za godzinę. Całość prac, obejmujących remont i montaż oświetlenia, miała kosztować około 60 tys. zł, być może nieco więcej.
Wiceprezydent dodał, iż początkowo miasto chciało pozyskać sponsora, który sfinansowałby iluminację. Ostatecznie zrezygnował on z udziału w przedsięwzięciu z powodu sytuacji gospodarczej.
– Inicjatorem był pan prezydent i nigdy tego nie krył. Chcemy, żeby nasze miasto wyglądało ładnie i schludnie. Czy lepiej wyglądałaby wieża zaniedbana, czy odnowiona? Oczywiście nie jesteśmy w stanie wykonać od razu wszystkich przyłączy czy dróg dla wszystkich mieszkańca, ale wodociągi wykonują rocznie inwestycje na kwotę ponad miliona złotych i stale dbają o sieć – mówił Kamil Kalinka.
Wieża pozostaje obiektem technicznym
Prace objęły odnowienie elewacji, uzupełnienie ubytków w koronie wieży oraz odmalowanie oznaczeń Tarnobrzeskich Wodociągów. Mimo nowego wyglądu obiekt przez cały czas pełni swoją podstawową funkcję i pozostaje elementem infrastruktury krytycznej.
To oznacza, iż nie może zostać przeznaczony na cele komercyjne, takie jak punkt widokowy czy restauracja.














