Radni sejmiku województwa podlaskiego wyrazili we wtorek zgodę na przystąpienie samorządu województwa do spółki pod nazwą Lotnisko Białystok-Krywlany, wraz z miastem Białystok.
W poniedziałek zgodę wyraziła natomiast Rada Miasta Białegostoku.
Za zgodą na przystąpienie do mającej w przyszłości powstać spółki we wtorek głosowało 16 radnych rządzącej w sejmiku koalicji. Głosy opozycyjnej prawicy podzieliły się. Dziewięciu radnych PiS nie wzięło udziału w głosowaniu, troje zagłosowało przeciw, a jeden radny wstrzymał się od głosu i jeden radny był nieobecny na sesji.
Na lotnisku Krywlany jest już utwardzony pas startowy o długości 1350 m i szerokości 30 m, ale nie jest on w pełni wykorzystywany ze względu na las. Drzewa uniemożliwiają starty i lądowania choćby małych samolotów pasażerskich. Z lotniska korzystają w tej chwili służby strzegące polskiej granicy, ratownictwo medyczne, aeroklub.
Oba samorządy mają powołać spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, zgodnie z formułą wybraną w ekspertyzach. Plan jest taki, by z istniejącego lotniska Krywlany w przyszłości latały samoloty pasażerskie.
Miasto Białystok i samorząd województwa podlaskiego mają wnieść po 650 tys. zł wkładu do kapitału zakładowego spółki. Roczne koszty jej funkcjonowania są szacowane na 5-6 mln zł; do czasu uruchomienia lotów pasażerskich jej rada nadzorcza ma pracować społecznie.
Nie wiadomo, kiedy spółka ma powstać. Wskazano natomiast, iż ma się zajmować administracją i zaplanowaną na etapy rozbudową lotniska. W przyszłości ma też nim zarządzać i rozmawiać np. z biurami podróży w sprawie lotów czarterowych.
W Podlaskiem nie ma lotniska regionalnego, a do najbliższych portów pasażerskich – Warszawy i Modlina – jest około 200 km.
AB, PAP

1 tydzień temu











