Podlascy kierowcy płacą więcej na stacjach! Portfele cierpią w wakacje, a rząd się zastanawia

3 godzin temu
Rekordowe stawki na stacjach benzynowych spędzają sen z powiek kierowcom nie tylko z Podlasia. Podczas gdy analitycy rynkowi zapowiadają pierwsze delikatne spadki cen po mocnych przecenach w hurtowniach to weekendowy przegląd pylonów ujawnia brutalną rzeczywistość – duże sieci paliwowe przez cały czas utrzymują wysokie kwoty. W tle toczy się dyskusja o rządowej tarczy, której wprowadzenie stoi pod wielkim znakiem zapytania. Ma być lepiej, ale ciągle jest tak, iż płacimy za paliwo o 20 procent więcej niż wiosną. Rekordowe stawki na pylonach i zderzenie z prognozami

Ostatnie tygodnie przyniosły nienotowane dotąd historyczne maksima. Średnia cena benzyny 95 osiągnęła 7,55 zł/l, natomiast diesel przekroczył barierę 8 zł, dobijając do 8,22 zł/l. To efekt globalnych napięć na Bliskim Wschodzie i ograniczeń w przerobie ropy. Objazd stacji w stolicy województwa wykazuje jednak ogromny rozjazd między wyliczeniami eksperckimi a rzeczywistością. Podczas gdy analitycy e-petrol.pl i biura Reflex prognozowali spadek cen benzyny 95 do przedziału 7,21–7,36 zł/l to na stacjach Shell czy Circle K kierowcy musieli zapłacić choćby 7,69 zł/l (na Orlenie 7,34 zł/l. Najtaniej było w sieci Auchan – 6,98 zł/l).

Diesel blisko rekordów, LPG z historyczną przewagą

Sytuacja na rynku oleju napędowego również nie napawa optymizmem. Najdroższy diesel zaoferowały sieci Shell i Circle K ze stawką 8,24 zł/l, ocierając się o rekord z marca. Najniżs
Idź do oryginalnego materiału