Podatek od kaucji wywołał burzę w sieci

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Zaczęło się od komentarzy. Polityków i ekspertów. Jednym z nich była opinia doradcy podatkowego Piotra Juszczyka z InFaktu. W jednym z wątków przywołał on regularne i zorganizowane zbieranie opakowań. W jego ocenie w skrajnych przypadkach mogłoby ono zostać uznane za działalność gospodarczą. Ta jedna z wielu opinii nie była – podkreślmy – oficjalną interpretacją stanowiska Ministerstwa Finansów, ale oceną eksperta.Internauci: rząd planuje nowy podatekW odpowiedzi w mediach społecznościowych gwałtownie pojawiły się wpisy sugerujące, iż osoby, które oddadzą puszki i butelki, będą musiały zapłacić podatek od odzyskanej kaucji. To sprowokowało kolejnych dyskutantów do wyciągnięcia ogólniejszego wniosku, iż rząd w ten sposób wprowadza kolejne opłaty. I iż w sumie system kaucyjny jest do niczego.Jeszcze bardziej podkręcili to politycy, m.in. Konfederacji. Jeden z nich napisał na X, iż rząd planuje wprowadzenie podatku od kaucji za zwrócone butelki i puszki.Rząd: nie pracujemy nad podatkiem za zbieranie puszek i butelekW odpowiedzi Ministerstwo Finansów przypomniało wciąż obowiązujące przepisy. W serwisie Konkret24 podkreśliło, iż „nie pracuje nad nałożeniem podatku na osoby zbierające i oddające nie swoje butelki”. W ten sposób zdementowało informacje krążące w sieci.I przypomniało, iż „pobór kaucji na każdym etapie obrotu w łańcuchu dostaw nie jest opodatkowany podatkiem VAT”. Ten przepis obowiązuje od początku funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce. To stanowisko podtrzymuje również Ministerstwo Klimatu i Środowiska. I wyjaśnia, iż zwrot kaucji za własne opakowania nie powoduje powstania obowiązku podatkowego w podatku dochodowym, bo stanowi jedynie zwrot wcześniej uiszczonej należności. Nie jest to zatem dodatkowy zarobek ani nowe świadczenie finansowe.
Idź do oryginalnego materiału