Początek listopada może przynieść kierowcom nieco lepsze wiadomości na stacjach paliw. Analitycy e-petrol.pl prognozują dalszy spadek cen benzyny i wyhamowanie wzrostów oleju napędowego. Droższy może być za to autogaz.
Fot. Krakenimages.com / ShutterstockKońcówka października była na rynku paliw bardzo nerwowa. Szczególnie mocno podrożał olej napędowy, którego ceny pozostają wyraźnie wyższe niż benzyny.
Eksperci e-petrol.pl zwracają uwagę, iż mijający miesiąc był pod względem cen surowca najdroższy od czerwca 2022 roku. Dodatkowym problemem było osłabienie złotego wobec dolara, co zwiększało presję na ceny paliw w Polsce.
Benzyna może jeszcze potanieć
Według prognozy na okres od 2 do 8 listopada litr benzyny E10 ma kosztować średnio od 6,39 do 6,52 zł.
To oznacza, iż na części stacji ceny mogą spaść poniżej 6,40 zł za litr.
W ostatnim październikowym notowaniu średnia cena benzyny 95 wynosiła 6,55 zł za litr. Tydzień wcześniej było to 6,70 zł, co oznacza spadek o 15 groszy.
Jeżeli prognozy się sprawdzą, początek listopada przyniesie więc dalsze obniżki.
Diesel przez cały czas drogi, ale wzrosty mogą wyhamować
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku oleju napędowego.
W ostatnim tygodniu października diesel mocno podrożał. Średnia cena na stacjach wynosiła 8,15 zł za litr, wobec 7,94 zł tydzień wcześniej.
Analitycy prognozują jednak, iż na początku listopada wzrost cen powinien wyhamować.
W okresie od 2 do 8 listopada olej napędowy ma kosztować od 7,99 do 8,19 zł za litr.
To oznacza, iż na części stacji diesel może ponownie znaleźć się poniżej poziomu 8 zł za litr.
Różnica między benzyną a dieslem jest bardzo duża
Na rynku widoczna jest w tej chwili wyjątkowo duża różnica pomiędzy ceną benzyny a oleju napędowego.
Pod koniec października litr benzyny 95 kosztował średnio 6,55 zł, a litr diesla 8,15 zł.
Różnica wyniosła więc aż 1,60 zł na litrze.
To poziom, którego – według analityków e-petrol.pl – nie obserwowano od początku kwietnia.
W praktyce oznacza to, iż przy tankowaniu 50 litrów kierowca samochodu z silnikiem Diesla może zapłacić około 80 zł więcej niż osoba tankująca benzynę 95.
Autogaz ma przez cały czas drożeć
Gorsze informacje dotyczą kierowców korzystających z LPG.
Średnia cena autogazu wynosi w tej chwili około 3,61 zł za litr.
Na tydzień od 2 do 8 listopada eksperci przewidują przedział 3,64–3,73 zł za litr.
Oznacza to, iż LPG może jako jedyne z popularnych paliw przez cały czas wyraźnie drożeć.
Ceny hurtowe pokazują różne kierunki
Różnice widać również na rynku hurtowym.
Benzyna 95 kosztowała pod koniec tygodnia średnio około 5703,60 zł za metr sześcienny i była nieco tańsza niż tydzień wcześniej.
W przypadku oleju napędowego sytuacja wyglądała odwrotnie.
Cena diesla wzrosła do około 7247,60 zł za metr sześcienny. W skali tygodnia oznaczało to wzrost o prawie 250 zł za metr sześcienny.
Pod koniec tygodnia pojawiły się jednak pierwsze oznaki spadku cen oleju napędowego, co może tłumaczyć bardziej optymistyczną prognozę na początek listopada.
Maksymalne ceny obowiązują także na Wszystkich Świętych
Na razie kierowców obowiązują limity cenowe w ramach rządowego programu CPN.
Od 31 października do 2 listopada maksymalne ceny detaliczne wynoszą:
- benzyna 95 – 6,48 zł/l,
- benzyna 98 – 7,32 zł/l,
- olej napędowy – 8,15 zł/l.
Stacje mogą sprzedawać paliwo taniej, ale nie mogą przekraczać tych wartości.
Program CPN potrwa do końca roku
Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” obowiązuje od 3 października do 31 grudnia 2026 roku.
Program obejmuje obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy oraz wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych benzyny i oleju napędowego.
Autogaz nie jest objęty limitem cenowym.
To właśnie dlatego ceny LPG mogą rosnąć mimo stabilizacji lub obniżek cen benzyny i diesla.
Początek listopada zapowiada się spokojniej
Najważniejsza wiadomość dla kierowców jest taka, iż eksperci nie przewidują kolejnej gwałtownej fali podwyżek na początku listopada.
Benzyna ma przez cały czas tanieć, a wzrost cen diesla powinien wyhamować.
Według prognozy e-petrol.pl w dniach 2–8 listopada benzyna E10 ma kosztować 6,39–6,52 zł/l, diesel 7,99–8,19 zł/l, a LPG 3,64–3,73 zł/l.
Jeżeli prognoza się potwierdzi, największą ulgę odczują kierowcy samochodów benzynowych. W przypadku diesla sytuacja ma się przede wszystkim ustabilizować, natomiast użytkownicy aut na LPG muszą liczyć się z dalszym wzrostem cen.

1 godzina temu














