Po wakacjach

4 dni temu

Zwykle sierpień nazywano sezonem ogórkowym. Główni aktorzy życia publicznego przebywali na urlopie i tak dalece nic godnego uwagi się nie działo, iż dziennikarze na siłę szukali jakichś newsów i sensacji. Tak bywało, ale od dawna już nie jest. Niby urlopy, niby Sejm nie pracuje, ale w kraju polityczna zupa pod pokrywką wrze i tylko czekać, kiedy wykipi.

Zaczęła się afera Zondakrypto. Jak się skończy? Zapowiada się trzęsienie ziemi. Na razie aresztowano prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Przyjaciela pisowskich elit. Prezes spółki Przemysław Kral, który przejął ją po zaginionym bez wieści Sylwestrze Suszku, nazywanym „królem kryptowalut”, chce sypać. Wiadomo powszechnie, iż Zondakrypto finansowało nie tylko PKOl, ale też fundacje związane z politykami PiS, i to gdy Sejm pracował nad ustawą, która miała wprowadzić kontrolę kryptowalut. Ustawą, którą Nawrocki wetował. Czy śledztwo potwierdzi, iż i kampania prezydencka była finansowana z tego źródła?

Czy istotnie do trzęsienia ziemi dojdzie, nie jestem pewien, na razie doszło tylko do trzęsienia portek – wielu polityków PiS, od Kaczyńskiego i Morawieckiego począwszy, próbuje od rynku kryptowalut się zdystansować. Kaczyński twierdzi, iż zawsze był przeciw, Morawiecki – iż wielokrotnie przed Zondakrypto i w ogóle przed kryptowalutami ostrzegał. Nie bardzo wiadomo kogo. W każdym razie nieskutecznie, i to choćby w przypadku partyjnych kolegów.

Nie bardzo wierzę w skuteczność prokuratury, która bardziej studiuje sondaże poparcia poszczególnych partii i analizuje, kto wygra najbliższe wybory, niż zbiera i analizuje materiał dowodowy w sprawie, w którą umoczeni są politycy. Szczególnie politycy, którzy za rok mogą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Post Po wakacjach pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.

Idź do oryginalnego materiału