Po referendum w Krakowie odwołany prezydent miasta Aleksander Miszalski zapowiedział, iż zaangażuje się w nadchodzącą kampanię wyborczą. :Wychodzi na to, iż bardzo chce, aby Platforma tych wyborów tutaj nie wygrała” – drwi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.
W swoim ostatnim publicznym wystąpieniu przed dziennikarzami (we wtorek, 26 maja 2026) odwołany prezydent Aleksander Miszalski zadeklarował, iż zaangażuje się w kampanię wyborczą w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. W środę na taką zapowiedź zareagował poseł Konfederacji Konrad Berkowicz. Zadrwił z odwołanego prezydenta. „Aleksander Miszalski (na szczęście już były prezydent miasta) zapowiedział, iż zaangażuje się w nadchodzącą kampanię wyborczą w tym Krakowie. Wychodzi na to, iż bardzo chce, aby Platforma tych wyborów tutaj nie wygrała” – napisał na Facebooku poseł Konfederacji.
Wcześniej Konrad Berkowicz sobie i działaczom Konfederacji przypisał sukces referendalny. „Nagłaśnianie afer, konferencje, interwencje w krakowskich urzędach. To nie jest tak, iż opozycja nic nie może. Może niewiele, ale czasem to kilka może spowodować precedens – np. odwołanie prezydenta miasta. Nam się udało. Udało się pozbyć uśmiechniętego aparatczyka i rozpocząć efekt domina – efekt domina, który mam nadzieję wykurzy Donalda Tuska z Kancelarii Premiera. To by się nie udało bez wsparcia moich krakowskich działaczy, sympatyków i wszystkich innych ludzi dobrej woli, którym nie podobało się zarządzanie naszym miastem” – czytamy w jednym z wpisów posła w mediach społecznościowych.

2 godzin temu














