– Mnie było głupio brać od klienta detalicznego 30 zł za kilogram truskawek. Sama się z tym źle czułam, bo takiej ceny wcześniej nie było – mówi nam właścicielka sporej plantacji truskawek. To był początek sezonu. Dziś ceny są niższe, ale też jeszcze nie najniższe. – Nie pamiętam takiego rozstrzału – mówi. Tłumaczy nam, skąd te ceny i jak odróżnić polską truskawkę od zagranicznej. Ale opowiada też, jakie są dziś największe problemy z pracownikami plantacji.