Piotrowski o rozbieżnościach i tajemniczej „dużej umowie” ws. lotniska. Była prezes: „To dość istotna zmiana narracji”

1 godzina temu

Tajemniczy plan rozwoju łódzkiego lotniska

Przypomnijmy, Anna Midera, została odwołana z funkcji prezesa lotniska w środę 19 sierpnia. To pokłosie kontroli, którą magistrat przeprowadził w spółce w zeszłym roku. Przypomnijmy, iż audyt dotyczył kosztów ponoszonych przez lotnisko w 2024 roku oraz w pierwszych pięciu miesiącach 2025 roku.

W raporcie pojawiły się m.in. kwestie dotyczące delegacji oraz wydatków. Zarząd lotniska przedstawiał jednak swoje wyjaśnienia i wskazywał również na kwestie wymagające - jego zdaniem - analizy po stronie urzędu. To wszystko działo się pod koniec 2025 roku. Dlaczego więc Annę Miderę odwołano właśnie teraz?

- Nie chcę komentować decyzji Rady Nadzorczej

- mówi w rozmowie z nami Adam Pustelnik, wiceprezydent Łodzi.

- Decyzja zapadła przecież po cofnięciu rekomendacji miasta - dopytujemy.

- Zmiany w organach są elementem, który następuje raz na jakiś czas. I one są czymś naturalnym

- słyszymy.

Nieco bardziej rozmowny okazał się wiceprezydent Tomasz Piotrowski.

- Po wielu latach bardzo dobrej współpracy coś się skończyło. Mieliśmy też pewne rozbieżności, o ile chodzi o kierunki strategiczne rozwoju lotniska. Nie chciałbym do końca tego rozwijać, bo jesteśmy w przededniu podpisania dużej umowy w tym obszarze i jak będziemy gotowi, to na pewno podzielimy się tym z Państwem

- mówi tajemniczo w rozmowie z TuLodz.pl Piotrowski i dodaje, iż różnica zdań nie zaważyła o odwołaniu Anny Midery.

O co konkretnie chodzi? Co to za umowa?

- To bardzo konkretny kierunek rozwoju lotniska. Nowy, ale myślę, iż też niezaskakujący dla mieszkańców Łodzi. Opowiemy o nim, jak to już po prostu będzie gotowe. Chcielibyśmy, żeby to lotnisko było mniejszą obciążeniem dla budżetu miasta i miało precyzyjny pomysł na siebie, też po powstaniu Centralnego Portu Komunikacyjnego

- dodaje.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/prezes-lodzkiego-lotniska-ujawnia-kulisy-odwolania-padly-mocne-slowa-o-miescie-wywiad/vs3rqEDNZS7W9es6c6CE

Anna Midera: „Jestem zdumiona”

Anna Midera nie kryje zdziwienia słowami wiceprezydenta Piotrowskiego.

- Z pewnym zdumieniem słucham dziś o „różnicach strategicznych” i nowych koncepcjach rozwoju lotniska. Przez cały czas poprzedzający moje odwołanie nikt ze mną o takich różnicach ani koncepcjach nie rozmawiał. O powodach decyzji również nie. Poznawałam je, podobnie jak opinia publiczna, z medialnych doniesień

- przyznaje w rozmowie z nami i dodaje:

- Co więcej, przez ostatnie tygodnie jako powód mojej dymisji wskazywano przede wszystkim raport z kontroli i jego ustalenia. Nie różnice w myśleniu strategicznym. To dość istotna zmiana narracji. Brzmi jak próba wyciszenia tematu i ochrona odpowiedzialnych za raport. Skoro raport miał być tak ważny, pozostaje więc proste pytanie: czy ktoś podda go wreszcie rzetelnej ocenie i czy ci co popełnili elementarne błędy poniosą konsekwencje. Czy ktoś zerknie na wyjaśnienia zarządu lotniska, Zwłaszcza, iż wskazywały one również na błędy po stronie urzędników, które najwyraźniej nie doczekały się równie szerokiego zainteresowania.

Anna Midera oczekuje spójności w zakresie decyzji o jej odwołaniu, jej rzeczywistych przyczyn i tego, co mówi się o niej publicznie.

- jeżeli jest faktycznie nowa koncepcja, to odpowiedzialnością władz miasta jest ją poddać publicznie wiedzy i debacie. A nie ukrywanie w tajemnicy i niedopowiedzeń, które słyszymy z ust prezydenta Piotrowskiego

- kwituje odwołana prezes.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/radni-mieli-rozmawiac-o-lodzkim-lotnisku-punkt-nagle-zniknal-z-porzadku-obrad/5EjPoq7vyrQtv1nTHCB4

Współpraca: Patryk Kwieciński

Idź do oryginalnego materiału