Rozszerzenie systemu nie zapewni skutecznej redukcji emisji, ale podniesie koszty gospodarki odpadami i ciepła oraz może naruszyć hierarchię postępowania z odpadami
Warszawa, 28 lipca 2026 r. – Komisja Europejska przyjęła 17 lipca 2026 r. wniosek dotyczący rewizji unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji. Projekt przewiduje stopniowe objęcie EU ETS instalacji spalania i współspalania odpadów innych niż niebezpieczne. Obowiązek umarzania uprawnień miałby być wprowadzany od 2031 r. i osiągnąć pełny zakres w 2034 r. Państwa członkowskie stosujące równoważne środki mogłyby skorzystać z czasowego krajowego wyłączenia.
Polska Izba Gospodarki Odpadami jednoznacznie sprzeciwia się objęciu instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych systemem EU ETS – niezależnie od terminu i sposobu wprowadzenia tego obowiązku. EU ETS nie jest narzędziem odpowiednim do ograniczania emisji z instalacji, które wykonują niezbędną usługę publiczną i przyjmują odpady resztkowe, których składu operatorzy nie mogą swobodnie kształtować.
Odroczenie obowiązku do 2031 r., jego stopniowe wprowadzanie ani możliwość czasowego wyłączenia krajowego nie usuwają zasadniczej wady proponowanego rozwiązania. Jedynie przesuwają w czasie obciążenia, które ostatecznie zostaną poniesione przez samorządy, mieszkańców oraz odbiorców ciepła systemowego. Operator instalacji nie decyduje o projektowaniu produktów, zastosowanych materiałach ani o udziale materiałów pochodzenia kopalnego w strumieniu odpadów, który ma obowiązek bezpiecznie zagospodarować.
– Instalacje termicznego przekształcania odpadów nie są źródłem problemu, ale jednym z jego końcowych ogniw. Przyjmują odpady resztkowe oraz pozostałości po sortowaniu i recyklingu, których nie można ponownie wykorzystać. Nałożenie kosztu emisji na operatora instalacji nie spowoduje, iż w odpadach będzie mniej tworzyw sztucznych czy włókien syntetycznych. Spowoduje natomiast wzrost kosztów zagospodarowania odpadów i cen ciepła. Dlatego PIGO sprzeciwia się objęciu tych instalacji EU ETS zarówno obecnie, jak i w przyszłości – powiedział Michał Dąbrowski, Przewodniczący Rady Polskiej Izby Gospodarki Odpadami.
W stanowisku przekazanym Komisji Europejskiej przez PIGO wspólnie z organizacjami branżowymi z Austrii, Czech, Francji, Hiszpanii, Włoch i Słowacji wskazano, iż objęcie spalania odpadów komunalnych EU ETS mogłoby oznaczać około 2,2 mld euro dodatkowych kosztów rocznie w skali Unii. Dla gospodarstw domowych w Polsce korzystających z ciepła wytwarzanego w takich instalacjach prognozowano możliwość wzrostu jego ceny choćby o 52%.
Koszt uprawnień nie pozostanie kosztem operatora. Zostanie uwzględniony w opłatach za zagospodarowanie odpadów albo w cenach ciepła dostarczanego do miejskich systemów ciepłowniczych. Może to osłabić konkurencyjność lokalnej energii odzyskanej z odpadów i paradoksalnie poprawić pozycję importowanych paliw kopalnych, w tym gazu.
EU ETS nie daje operatorom realnej możliwości ograniczenia emisji
Mechanizm handlu uprawnieniami może być skuteczny w sektorach, w których przedsiębiorstwo może zmienić paliwo, surowiec, technologię albo sposób produkcji. W przypadku instalacji termicznego przekształcania odpadów możliwości te są zasadniczo ograniczone.
Operator nie wybiera składu przyjmowanych odpadów w sposób porównywalny z wyborem paliwa przez elektrownię. Emisje CO₂ pochodzenia kopalnego wynikają przede wszystkim z obecności w odpadach tworzyw sztucznych, włókien syntetycznych i innych materiałów wytworzonych z surowców kopalnych. O ich zastosowaniu decyduje się na etapie projektowania i wprowadzania produktów na rynek, a nie podczas ich końcowego zagospodarowania.
W konsekwencji koszt EU ETS nie stworzy wystarczającego bodźca do ograniczenia emisji u źródła. Będzie działał jak dodatkowa opłata nakładana na niezbędną usługę publiczną.
Zagrożenie dla hierarchii postępowania z odpadami
PIGO zwraca szczególną uwagę na ryzyko przekierowania odpadów do sposobów zagospodarowania znajdujących się niżej w hierarchii. Podwyższenie kosztów termicznego przekształcania bez równoczesnego skutecznego ograniczenia składowania może zwiększyć presję na kierowanie odpadów na składowiska, ich eksport albo zagospodarowanie poza legalnym systemem.
Samo wprowadzenie monitorowania i raportowania emisji ze składowisk, przewidziane we wniosku Komisji, nie tworzy porównywalnego bodźca ekonomicznego. W rezultacie rozwiązanie przedstawiane jako instrument polityki klimatycznej może osłabić realizację celów gospodarki o obiegu zamkniętym i doprowadzić do wzrostu składowania odpadów.
Polityka klimatyczna nie może generować sygnałów cenowych sprzecznych z hierarchią postępowania z odpadami ani podważać bezpieczeństwa ich zagospodarowania.
Bodźce muszą działać u źródła
Rzeczywista redukcja emisji związanych z termicznym przekształcaniem odpadów wymaga ograniczenia obecności w strumieniu odpadów tworzyw sztucznych, włókien syntetycznych i innych materiałów wytworzonych z surowców kopalnych.
Dlatego główne instrumenty dekarbonizacji powinny obejmować:
- skuteczną, rynkową rozszerzoną odpowiedzialność producenta, opartą na konkurencji organizacji odpowiedzialności producenta (OROP), przejrzystym rozliczaniu rzeczywistych kosztów netto oraz ekomodulacji opłat;
- ekoprojektowanie produktów i opakowań;
- ograniczanie wprowadzania na rynek produktów nienadających się do recyklingu;
- rozwój selektywnej zbiórki i sortowania;
- minimalny obowiązkowy udział recyklatu w produktach i opakowaniach;
- stworzenie stabilnego rynku dla materiałów pochodzących z recyklingu.
Przyszły akt o gospodarce o obiegu zamkniętym powinien stać się podstawowym narzędziem redukcji emisji w sektorze odpadowym. Obciążenie kosztami emisji instalacji znajdującej się na końcu cyklu życia produktu jest sprzeczne z adekwatnie rozumianą zasadą „zanieczyszczający płaci”, ponieważ odpowiedzialność finansowa nie jest kierowana do podmiotów decydujących o składzie i adekwatnościach produktów.
PIGO postuluje trwałe wyłączenie ITPO z EU ETS
PIGO postuluje rezygnację z objęcia instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych obowiązkiem umarzania uprawnień do emisji. Czasowe wyłączenie krajowe nie jest wystarczającym rozwiązaniem, ponieważ po jego zakończeniu te same nieproporcjonalne koszty zostałyby przeniesione na mieszkańców i samorządy.
Dekarbonizacja sektora odpadowego powinna być prowadzona przy wykorzystaniu instrumentów, które rzeczywiście oddziałują na projektowanie produktów, dobór materiałów, selektywną zbiórkę, sortowanie i recykling. Państwa członkowskie powinny zachować możliwość stosowania trwałych, równoważnych środków krajowych dostosowanych do struktury ich systemów gospodarki odpadami.
PIGO będzie aktywnie uczestniczyć w dalszych pracach Parlamentu Europejskiego i Rady, zabiegając o wykreślenie z projektu przepisów prowadzących do objęcia instalacji termicznego przekształcania odpadów systemem EU ETS.
Celem europejskiej polityki powinno być rzeczywiste ograniczenie emisji, a nie tworzenie kolejnego kosztu, który nie zmienia składu odpadów, osłabia recykling, zagraża bezpieczeństwu ich zagospodarowania i podnosi rachunki mieszkańców.
Rada
Polskiej Izby Gospodarki Odpadami

1 tydzień temu













