Są takie wydarzenia, które od pierwszych minut pokazują, iż trafiły na podatny grunt. Tak było w sobotę w Olesznej Podgórskiej, gdzie miłośnicy folkloru spotkali się podczas pierwszej edycji Festiwalu Piosenki Ludowej „Podgórskie Głosy”.
Przez wiele godzin niewielka miejscowość żyła muzyką. Na scenie pojawili się wykonawcy reprezentujący różne części Dolnego Śląska. Przygotowane przez nich utwory nawiązywały do tradycji ludowych, dawnych obrzędów i codziennego życia wsi.
– Robimy to, żeby szerzyć lokalną tradycję i sprawić, by nasza mała wioska, nasza Oleszna tutaj troszeczkę zaistniała w regionie, aby mogła czymś się pochwalić. Nie tylko pierogami, tak jak tutaj jesteśmy z tego znani, ale też z wydarzenia, które mam nadzieję, będzie skupiało coraz większe grono sympatyków muzyki ludowej. – wspomina Krzysztof Kacprzak z Olesznej Podgórskiej, współinicjator wydarzenia, który podkreśla konieczność ratowania od zapomnienia muzyki ludowej
– Tradycja ginie i tradycję trzeba podtrzymywać. Dlatego, iż kultura, którą mamy – kultura słowiańska – i pieśni, piosenki, które mamy, są piękne i to trzeba podtrzymywać. Oczywiście może na nową modłę, po nowemu, tak żeby docierać do szerszej publiczności. Ale uważam, iż o ile przestaniemy robić tego typu wydarzenia, to niedługo ta kultura ludowa zginie. – dodaje.
Wśród publiczności nie brakowało osób, które doskonale znały prezentowane pieśni, ale także młodszych uczestników mających okazję po raz pierwszy zetknąć się z bogactwem regionalnego folkloru, który czerpie z korzeni napływowej ludności z różnych regionów nie tylko Polski, ale także i Europy.
Wydarzenie od początku przyciągało uwagę nie tylko częścią konkursową, ale również możliwością spotkania z ludową kulturą w jej najbardziej autentycznej formie.
– Robimy to, bo jest taka potrzeba, żeby zintegrować tych wszystkich mieszkańców, żeby się połączyli, żeby nie siedzieli w domach, a przyszli, zobaczyli, jak to kiedyś bywało. Jak sąsiad z sąsiadem się spotykał. Sąsiad z sąsiadem kłócił się, a potem godził i było dobrze. A nie jak dzisiaj, gdzie wszyscy są pozamykani w domach, przy komputerach, odgradzają się. Na wsi nie może tak być! Musi być miło, przyjemnie i gwarno. – podkreśla Andrzej Kacprzak współorganizator wydarzenia i radny Rady Miejskiej Gminy Lubomierz.
W części konkursowej na scenie zaprezentowały się:
• Kapela „Smolniczanie” ze Smolnika w gminie Leśna;
• Zespół Ludowy „Starczowianie” ze Starczowa w gminie Kamieniec Ząbkowicki;
• „Atomówki” z Ubocza w gminie Gryfów Śląski;
• Zespół Wokalny „Syntonia” Świeradów-Zdrój;
• Zespół „Echo Bukowiny” z Lubania;
• „Pławinianianki” z Pławnej w gminie Lubomierz;
• Łucja Szuchalska z Lubania;
• Zespół folklorystyczny „Chabry” z Kwieciszowic;
• Kapela „Bruśnik” ze Świecia w gminie Leśna;
• Rząsinianki z Rząsin w gminie Gryfów Śląski;
• Zespół „Echo” z Bolkowa;
• Zespół Ludowy „Podolanki” z Nowej Wsi Lubińskiej;
• Kapela Ludowa „Kulinianie” z Kulina w gminie Środa Śląska;
• Zespół folklorystyczny „Kosówki” ze Ścięgien w gminie Kowary;
• Zespół Folklorystyczny „Piotrowiczanki” z Piotrowic w gminie Kostomłoty;
Organizatorzy zadbali o to, by festiwal nie ograniczał się wyłącznie do występów scenicznych. Wokół miejsca wydarzenia przygotowano stoiska gastronomiczne, miejsca spotkań oraz atrakcje dla najmłodszych. Dzięki temu impreza przerodziła się w rodzinny piknik.
– Muzyka ludowa jest bardzo potrzebna. Takie zespoły są potrzebne, takie stroje są potrzebne. Po pierwsze czujemy się w nich fantastycznie. Cieszymy się bardzo, jak biją nam brawa, iż publiczność cieszy się z naszych występów. Wydaje mi się, iż my też wnosimy troszkę radości. – mówi Renata Ćwiek kierownik powstałego trzy lata temu zespołu Atomówki z Ubocza.
Wydarzenie prowadzili – Joanna Troszczyńska- Giera i Piotr Wyrostek. W jury zasiedli: Małgorzata Szczepańska Starosta Lwówecki, Barbara Horanin Sekretarz Powiatu Lwóweckiego oraz Witold Klocek nauczyciel muzyki z Raszówki koło Lubina.
– Oceniam wykonawców od strony muzycznej, oceniam intonację, dykcję, interpretację utworów muzycznych. – wyjaśniał przewodniczący jury Witold Klocek.
– Poprzez takie właśnie śpiewanie tego, co śpiewali nasi dziadkowie i pradziadkowie utrwalamy tradycję – podkreślała pani starosta Małgorzata Szczepańska. – Tym bardziej przyklaskujemy takiej formie rywalizacji, która jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła. My tutaj staniemy na wysokości naprawdę swoich możliwości, żeby obiektywnie ocenić. Ale już widzimy, iż zespoły są rewelacyjnie przygotowane – podkreślała.
Z nowej inicjatywy w gminie Lubomierz oraz zaangażowania mieszkańców zadowolony jest burmistrz.
– Bardzo się cieszę, iż mieszkańcy wychodzą z taką inicjatywą. Blisko naszego miasta, gdzie odbywa się Festiwal Filmów Komediowych powstaje Festiwal Piosenki Ludowej, także myślę, iż świetnie, super inicjatywa! – zwracał uwagę Mariusz Warowy Burmistrz Gminy i Miasta Lubomierz.
Niestety, nie wszystkie zespoły mogły wygrać. Jury po długich naradach wybrało zwycięzców, dodatkowo swój zespół wybrała także publiczność.
– To była impreza na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Przyznaję, iż byłam zaskoczona. Z niektórymi wykonaniami zostanę na długo. Ilość miejsc na podium była ograniczona. Ubolewam. – przyznawała pani Małgorzata Szczepańska.
-
Miejsce 3. zajął zespół Smolniczanie
-
Miejsce 2. zajął zespół Kulinianie
-
Miejsce 1. zajął zespół Podolanki
-
Nagroda publiczności trafiła do Atomówek z Ubocza.
W czasach dominacji muzyki cyfrowej, krótkich internetowych trendów i błyskawicznie zmieniającej się mody na rozrywkę, wydarzenia poświęcone kulturze ludowej nabierają szczególnego znaczenia. Nie chodzi wyłącznie o zachowanie dawnych pieśni czy prezentację tradycyjnych strojów. To przede wszystkim próba ocalenia pamięci o lokalnej kulturze, która przez dziesięciolecia kształtowała życie mieszkańców regionu.
Pierwszy Festiwal Piosenki Ludowej „Podgórskie Głosy” już za nami. Wydarzenie odbyło się w bardzo trudnych warunkach z uwagi na panujący upał. Tym bardziej wielkie brawa należą się wszystkim zespołom. Ale naszą uwagę zwróciło zaangażowanie mieszkańców Sołectwa Oleszna, którzy od kilku dni ciężko pracowali, by gościom niczego nie zabrakło. Godziny spędzone w kuchni i godziny na przygotowaniu placu przed świetlicą, a także przy obsłudze wydarzenia, z pewnością zaowocują docenieniem przez wszystkich, którzy w sobotnie popołudnie odwiedzili wieś. Gratulujemy!
Nieocenionym wsparciem dla organizatorów byli ludzie o wielkich sercach. Wydarzenie wsparli: Dariusz Szorc z małżonką, Krzysztof Mytych, Joanna i Krzysztof Sikora, Monika Meres, Mateusz i Szczepan Mrozik, Dorota i Artur Gadzińscy, Joanna Jerzy Pawłowscy, Alicja i Marek Ciereszko, Państwo Nizioł, Bożena Pawłowicz z małżonkiem, Jacek Ogonek, Izabela i Wojciech Kisiliczyk, Lucyna i Mieczysław Środa i Lubomierskie Centrum Kultury.
Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli Małgorzata Szczepańska Starosta Lwówecki i Mariusz Warowy Burmistrz Gminy i Miasta Lubomierz.
[See image gallery at lwowecki.info]
8 godzin temu










