Pierwsza dama – ostatnia do wynagrodzenia

22 godzin temu

Donald Tusk może zagrać tą kartą w rozmowach z Karolem Nawrockim, zyskując ustępstwa w innych sprawach – podpisach pod ustawami czy przy nominacjach ambasadorskich, oficerskich czy generalskich.

O rozpoczęciu przez nią nowej drogi życia często decyduje małżonek, po jego wyborczym sukcesie musi porzucić dotychczasową pracę, a za wykonywanie nowych obowiązków nie dostaje wynagrodzenia. Brzmi jak koncepcja aranżowanego, konserwatywnego małżeństwa. O kim jednak mowa? O pierwszej damie Rzeczypospolitej. Najwyższy czas to zmienić.

Kilka miesięcy temu, w sierpniu ubiegłego roku, kolejna kobieta w historii III RP musiała porzucić marzenia o obranej dotychczas drodze zawodowej, by rozpocząć bezpłatną służbę dla państwa. Tak jak ponad 10 lat temu Agata Kornhauser-Duda zakończyła swoją przygodę z nauczaniem języka niemieckiego w jednym z krakowskich liceów, tak Marta Nawrocka przeszła na emeryturę po pracy w Krajowej Administracji Skarbowej. Przed nimi podobnie uczyniła Jolanta Kwaśniewska.

Porzucenie przez pierwszą damę pracy zawodowej z jednej strony wynika ze zwyczaju, z drugiej zaś z czynników logistycznych. Małżonka bądź małżonek głowy państwa objęty jest ochroną Służby Ochrony Państwa. Trudno więc w takiej sytuacji wyobrazić sobie stałą ochronę przez funkcjonariuszy SOP np. nauczycielki w szkole. Równie wymagające byłoby połączenie dotychczasowej pracy zawodowej z ogromem nowych obowiązków.

Z powodu ostatnich 10 lat i łatki „milczącej pierwszej damy”, jaką obdarzona została Agata Kornhauser-Duda, mógł w powszechnej świadomości wykształcić się obraz małżonki prezydenta jako osoby mało aktywnej i niewidocznej. Nic jednak bardziej mylnego. Według danych przedstawianych przez Kancelarię Prezydenta, pierwsza dama w ciągu 10 lat wzięła udział w 159 wizytach zagranicznych (30 bez udziału męża), zaś 69 razy brała udział w wizytach zagranicznych gości w Polsce. Inicjowała oraz uczestniczyła także w 1026 spotkaniach w Pałacu Prezydenckim. Kancelaria opisuje także setki wydarzeń charytatywnych, kulturalnych i społecznych, które zainicjowała, wsparła lub w których wzięła udział Agata Kornhauser-Duda.

Pierwsza dama zatem nie dość, iż reprezentuje prezydenta oraz Rzeczpospolitą w Polsce i poza jej granicami, to bierze udział w różnorakich i licznych inicjatywach realnie zmieniających rzeczywistość. Pracuje dla dobra kraju oraz społeczeństwa. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, a choćby byłoby to wskazane, by za tę pracę dla Polski, pełnoetatową i trwającą choćby dekadę, otrzymywać godne wynagrodzenie. Jest to mały element świadczący także o powadze państwa.

Polska mogłaby stać się w tym zakresie pionierem w świecie Zachodu. O pensję dla pierwszej damy, Brigitte, bezskutecznie walczył prezydent Francji Emmanuel Macron. Lata temu zaś o wynagrodzenie za pracę apelowała Michelle Obama, także bez rezultatu. Nad Wisłą od kilku lat pierwsza dama może cieszyć się opłacaniem przez Kancelarię Prezydenta składek ubezpieczeniowych. Ostatnia realna próba ustanowienia dla pierwszej damy wynagrodzenia to 2020 rok, przy okazji i na marginesie podwyżek dla parlamentarzystów. Ustawa jednak została odrzucona przez Senat i wycofana. Jak informuje z kolei „Fakt”, do Sejmu wpłynęła w ostatnim czasie petycja postulująca wypłatę pierwszej damie rekompensaty w wysokości średniego wynagrodzenia z 12 miesięcy poprzedzających przeprowadzkę do Belwederu.

Sprawa ta mogłaby być także pewnego rodzaju „oliwą na wzburzone fale” polaryzacji oraz kohabitacji między premierem a prezydentem. Donald Tusk może zagrać tą kartą w rozmowach z Karolem Nawrockim, zyskując ustępstwa w innych sprawach – podpisach pod ustawami czy przy nominacjach ambasadorskich, oficerskich czy generalskich. Pytanie ile mógłby „ugrać” proponując sformalizowane wydzielenie pierwszej damie np. własnego budżetu. Wszystko to zaś z korzyścią dla państwa.

Według badania IBRiS dla Radia Zet z października ubiegłego roku 52 proc. respondentów popiera pomysł wprowadzenia wynagrodzenia dla pierwszej damy. Przeciw jest 33,9 proc.

Idź do oryginalnego materiału