PESEL W PRYWATNEJ CHMURZE? TELEFONY URZĘDNIKÓW POD LUPĄ. PYTAMY JOANNĘ AGATOWSKĄ O CYBERBEZPIECZEŃSTWO ŚWINOUJŚCIA

1 dzień temu

Gdzie trafiają dane mieszkańców Świnoujścia? Czy urzędnicy korzystają ze służbowych telefonów? Czy urządzenia z Androidem i iOS są zarządzane centralnie przez urząd, czy mogą być podłączane do prywatnych kont Google i Apple? Czy dokumenty, zdjęcia albo kontakty służbowe mogą synchronizować się z prywatną chmurą? A czym urzędnicy potwierdzają swoją tożsamość podczas logowania do systemów urzędu?

To nie są pytania z gatunku science fiction.

To są pytania o bezpieczeństwo naszych danych.

Imienia. Nazwiska. Adresu. Numeru PESEL. Numeru telefonu. Adresu e-mail. Informacji podatkowych. Dokumentów składanych w urzędzie. A czasem również znacznie bardziej wrażliwych informacji.

CYBERBEZPIECZEŃSTWO NIE MOŻE KOŃCZYĆ SIĘ NA ZARZĄDZENIU PREZYDENTA

Co ciekawe, temat cyberbezpieczeństwa pojawił się właśnie w oficjalnych dokumentach Świnoujścia.

Jedenastego sierpnia 2026 roku prezydent Joanna Agatowska wydała zarządzenie numer 571/2026 dotyczące wprowadzenia wspólnej obsługi w zakresie cyberbezpieczeństwa dla jednostek organizacyjnych miasta oraz powołania zespołu zadaniowego do realizacji tych zadań.

Zaledwie dwa tygodnie później, dwudziestego piątego sierpnia, ukazało się zarządzenie numer 605/2026 dotyczące wyznaczenia osób odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo oraz kontakty z podmiotami Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa.

I bardzo dobrze.

Tylko iż mieszkańców powinno interesować coś więcej niż podpis pod zarządzeniem.

Jak cyberbezpieczeństwo wygląda w praktyce?

Czy rzeczywiście istnieje jeden spójny system bezpieczeństwa urządzeń mobilnych, kont, poczty, uwierzytelniania i przechowywania danych?

Czy może część cyfrowego bezpieczeństwa miasta zależy od ustawień telefonu konkretnego urzędnika?

PYTAMY PREZYDENT JOANNĘ AGATOWSKĄ

Chcemy uzyskać jasne odpowiedzi.

Ile służbowych telefonów komórkowych posiada w tej chwili Urząd Miasta Świnoujście i miejskie jednostki organizacyjne?

Czy urządzenia wykorzystujące system Android są zarządzane przez centralny system administratora?

Czy urząd dysponuje firmowym systemem zarządzania urządzeniami mobilnymi MDM lub UEM?

Czy pracownicy mogą samodzielnie instalować aplikacje na telefonach służbowych?

Czy mogą podłączać do służbowego telefonu swoje prywatne konto Google?

Czy pracownicy wykorzystujący iPhone’y mogą logować się na nich prywatnym Apple Account?

Czy na służbowych urządzeniach może działać automatyczna synchronizacja danych do prywatnego Google Drive, Google Photos, iCloud lub innych prywatnych usług chmurowych?

Czy urząd posiada centralnie zarządzane konta organizacyjne dla telefonów z Androidem i urządzeń Apple?

Czy służbowe kontakty telefoniczne mogą synchronizować się z prywatną książką adresową pracownika?

Czy zdjęcia wykonane telefonem służbowym mogą automatycznie trafiać na prywatne konto Google lub Apple?

Czy dokumenty służbowe można przesyłać przez prywatnego Messengera, WhatsAppa, Telegrama albo prywatną pocztę elektroniczną?

Czy takie praktyki są technicznie blokowane, czy jedynie zabrania ich regulamin?

To ogromna różnica.

A CO Z PRYWATNYMI TELEFONAMI URZĘDNIKÓW?

To kolejny niezwykle istotny temat.

Czy pracownicy Urzędu Miasta Świnoujście mogą korzystać z prywatnych telefonów do wykonywania czynności służbowych?

Czy na prywatnych urządzeniach odbierają pocztę urzędową?

Czy logują się z nich do systemów wykorzystywanych przez urząd?

Czy prywatny telefon może służyć jako drugi składnik uwierzytelnienia MFA?

Czy kody autoryzacyjne dotyczące systemów urzędowych trafiają na prywatne numery telefonów?

Czy prywatne urządzenia wykorzystywane są do Profilu Zaufanego, podpisów elektronicznych, autoryzacji dostępu lub innych czynności związanych z wykonywaniem obowiązków służbowych?

A o ile tak, to co dzieje się w momencie zgubienia telefonu, jego kradzieży albo odejścia pracownika z urzędu?

Czy administrator może natychmiast odebrać dostęp?

Czy może zdalnie usunąć dane służbowe?

Czy urząd wie, które urządzenia mają w danym momencie dostęp do jego zasobów?

CZY PESEL MIESZKAŃCA MOŻE TRAFIĆ DO PRYWATNEJ CHMURY?

To pytanie brzmi brutalnie.

Ale właśnie takie pytania trzeba dziś zadawać.

Nie twierdzimy, iż w Świnoujściu dochodzi do takiej sytuacji.

Chcemy mieć pewność, iż dojść do niej nie może.

Czy pracownik może otrzymać dokument zawierający PESEL mieszkańca, otworzyć go na telefonie, zrobić zdjęcie albo skan i nieświadomie zsynchronizować plik z prywatnym kontem?

Czy system bezpieczeństwa miasta technicznie uniemożliwia takie działanie?

Czy urząd stosuje mechanizmy zapobiegania wyciekom danych?

Czy prowadzone są audyty urządzeń mobilnych?

Czy pracownicy przechodzą obowiązkowe szkolenia z phishingu, socjotechniki i bezpieczeństwa urządzeń mobilnych?

Jak często?

Czy przeprowadzane są testowe kampanie phishingowe?

Czy analizowane są przypadki utraty telefonów?

Ile służbowych telefonów zostało zgubionych lub skradzionych w ciągu ostatnich trzech lat?

Czy w związku z którymkolwiek takim zdarzeniem przeprowadzano analizę ryzyka naruszenia ochrony danych osobowych?

POLSKA WŁAŚNIE DOSTAŁA BARDZO BOLESNĄ LEKCJĘ

To nie jest teoretyczna dyskusja.

W sierpniu 2026 roku doszło do ogromnego incydentu dotyczącego firmy MyDr. Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, iż nieuprawniony dostęp do historycznych danych gabinetów lekarskich mógł dotyczyć około 18,8 miliona osób i ponad dwunastu tysięcy placówek medycznych.

Prokuratura informowała, iż wśród danych znajdowały się między innymi imiona, nazwiska, numery PESEL, numery telefonów, adresy e-mail oraz informacje dotyczące zdrowia.

UODO przypomniał po tym zdarzeniu administratorom danych o obowiązkach związanych z naruszeniami ochrony danych osobowych.

Skala problemu w Polsce rośnie.

Według CERT Polska w 2025 roku zespół otrzymał 658 320 zgłoszeń i zarejestrował ponad 260 tysięcy unikalnych incydentów cyberbezpieczeństwa. Liczba zarejestrowanych incydentów wzrosła rok do roku aż o 152 procent.

To są liczby, obok których samorządowiec nie może przejść obojętnie.

KRZYSZTOF GAWKOWSKI ODPOWIADA ZA CYBERBEZPIECZEŃSTWO PAŃSTWA

Za politykę państwa w tym zakresie odpowiada w tej chwili wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który jest jednocześnie Pełnomocnikiem Rządu do spraw Cyberbezpieczeństwa. Jest również wiceprzewodniczącym Nowej Lewicy.

Rząd w marcu 2026 roku przyjął nową Strategię Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej do 2029 roku. Minister mówi o budowaniu odpornego cyfrowo państwa.

Ale mieszkańców Świnoujścia powinien interesować przede wszystkim efekt.

Można przyjmować strategie. Można tworzyć zespoły. Można wydawać zarządzenia.

Najważniejsze pytanie brzmi: czy nasze dane są rzeczywiście bezpieczne?

Rosnąca liczba cyberataków nie jest sama w sobie dowodem niekompetencji ministra Gawkowskiego. Jest natomiast wystarczającym powodem, żeby bardzo dokładnie rozliczać osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo cyfrowe państwa i samorządów z tego, jakie zabezpieczenia rzeczywiście funkcjonują.

JOANNA AGATOWSKA POWINNA ODPOWIEDZIEĆ MIESZKAŃCOM

Joanna Agatowska jest dziś prezydentem Świnoujścia, a więc stoi na czele miasta posiadającego ogromne zasoby informacji dotyczących mieszkańców.

W wyborach parlamentarnych w 2023 roku PKW wykazywała Joannę Agatowską jako członkinię Nowej Lewicy. W wyborach samorządowych w 2024 roku startowała już z własnego Komitetu Wyborczego Wyborców Joanna Agatowska Świnoujście Wspólne Wyspy.

Dlatego zamiast politycznych zapewnień oczekujemy konkretów.

Czy pani prezydent może zagwarantować mieszkańcom Świnoujścia, iż żaden pracownik urzędu nie przechowuje ich danych na prywatnym koncie Google, Apple lub w prywatnej chmurze?

Czy może zagwarantować, iż dostęp do systemów jest centralnie kontrolowany?

Czy może zagwarantować, iż odejście pracownika z urzędu powoduje natychmiastowe odebranie wszystkich cyfrowych uprawnień?

Czy istnieje aktualny rejestr urządzeń mających dostęp do danych miasta?

Czy prowadzony jest regularny audyt takich urządzeń?

Czy urząd posiada procedurę BYOD dotyczącą używania prywatnego sprzętu do celów służbowych?

Czy dane urzędowe są oddzielone od prywatnych danych użytkownika?

Czy urząd może zdalnie zablokować urządzenie, które zostało zgubione?

Czy wszystkie służbowe urządzenia mają wymuszone szyfrowanie, blokadę ekranu i aktualizacje bezpieczeństwa?

Czy urząd kontroluje, czy telefon posiada aktualnie wspierany system operacyjny?

I JESZCZE JEDNO: KTO KONTROLUJE KONTROLUJĄCYCH?

Kiedy ostatnio przeprowadzono zewnętrzny audyt cyberbezpieczeństwa Urzędu Miasta Świnoujście?

Kto go wykonał?

Czy wykryto nieprawidłowości?

Ile zaleceń wydali audytorzy?

Ile zostało wykonanych?

Ile przez cały czas czeka na realizację?

Nie oczekujemy oczywiście publikowania informacji technicznych, których ujawnienie mogłoby pomóc cyberprzestępcom.

Nie pytamy o adresy IP, szczegółową konfigurację sieci, klucze, hasła ani podatności.

Pytamy o organizację bezpieczeństwa i odpowiedzialność.

Bo mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy ich informacje są traktowane jak jeden z najcenniejszych zasobów miasta.

CYBERATAK NIE PYTA O PARTYJNĄ LEGITYMACJĘ

Cyberprzestępcy nie pytają, czy urząd jest prawicowy, lewicowy czy bezpartyjny.

Nie interesuje ich, kto wygrał wybory.

Szukają jednego.

Błędu.

Nieaktualnego telefonu.

Słabego hasła.

Prywatnego konta.

Nieostrożnego pracownika.

Klikniętego linku.

Źle ustawionej chmury.

Braku drugiego składnika uwierzytelnienia.

Jednej chwili nieuwagi.

A konsekwencje mogą ponosić tysiące mieszkańców.

Dlatego redakcja będzie chciała skierować do Urzędu Miasta Świnoujście szczegółowe pytania dotyczące bezpieczeństwa urządzeń mobilnych, kont użytkowników, prywatnych telefonów pracowników, uwierzytelniania, dostępu do systemów oraz ochrony danych osobowych.

Pani Prezydent, mieszkańcy nie potrzebują zapewnienia, iż „urząd dba o cyberbezpieczeństwo”.

Potrzebują konkretnej odpowiedzi:

CZY NASZE DANE, NASZE DOKUMENTY I NASZE NUMERY PESEL SĄ W ŚWINOUJŚCIU NAPRAWDĘ BEZPIECZNE?

Na odpowiedź czekamy.

PESEL W PRYWATNEJ CHMURZE AI

Idź do oryginalnego materiału