W czwartek Parlament Europejski opowiedział się za odebraniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi. Sprawa dotyczy zarzutów za zniszczenie flag Ukrainy i Unii Europejskiej, oraz negowania Holokaustu.
Głosowania za odebraniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi dotyczyły kilku spraw. Jedeną z nich skierował do Przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w lipcu ubiegłego roku ówczesny prokurator generalny Adam Bodnar. Ówczesny prokurator sformułował zarzuty „związane jest z 4 czynami: kradzieżą zuchwałą flagi Ukrainy z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej, zniszczeniem organizowanej przez Klub Lewicy wystawy poświęconej społeczności LGBT+ w holu głównym Sejmu, publicznym pomówieniem w czasie debaty prezydenckiej organizatorów akcji społecznej „Żonkile” upamiętniającej wybuch Powstania w Getcie Warszawskim, kradzieżą zuchwałą flagi Unii Europejskiej z holu Ministerstwa Przemysłu w Katowicach”.
Kolejny wniosek o uchylenie immunitetu skierował we wrześniu 2025 r. prokurator generalny Waldemar Żurek. Sprawa dotyczyła “kontrowersyjnych wypowiedzi” dotyczącymi komór gazowych w Auschwitz.
Z kolei Instytut Pamięci Narodowej wszczął śledztwo w sprawie publicznego i wbrew faktom zaprzeczania przez Grzegorza Brauna zbrodniom ludobójstwa popełnionym w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau. Kilka dni wcześniej, chwilę po brzemiennym w skutkach wywiadzie dla radia WNET decyzję o złożeniu pozwu przeciwko politykowi podjął dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau, dr Piotr M. A. Cywiński.
Po raz trzeci, PE opowiedział się za odebraniem Grzegorzowi Braunowi immunitetu. Poprzednie wnioski dotyczyły zgaszenia świec chanukowych w Sejmie i naruszenia nietykalności cielesnej ginekolożki Gizeli Jagielskiej.

2 godzin temu













