„To ostrzeżenie dla całej Koalicji Obywatelskiej” – tak politycy PiS komentują wyniki referendum w Krakowie, które według exit poll zakończyło się odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego. W mediach społecznościowych triumfu nie ukrywają także parlamentarzyści z Małopolski, w tym z naszego okręgu wyborczego.
Senator Włodzimierz Bernacki napisał na X: „Kraków świętuje, podwójnie. Wisełka wraca do ekstraklasy. Miszalski odwołany. Nadzieja na upragnioną normalność”. W innym wpisie dodał:
Wielka euforia wśród mieszkańców MałopolskiMamy nadzieję na to, iż klęska Miszalskiego jest końcem dyskryminacji ludzi nieposiadających super wypasionych bryk.
— Włodzimierz Bernacki (@W_Bernacki) May 24, 2026Posłanka Józefa Szczurek-Żelazko oceniła, iż to „czerwona kartka dla władz Krakowa”, a posłanka Urszula Rusecka z Wieliczki stwierdziła, iż to „początek końca tej nieudolnej ekipy”. Jej partyjny kolega Rafał Bochenek (również z Wieliczki), dodał iż „Kraków i Jego Mieszkańcy zasługują na więcej”.
Mieszkańcy Krakowa zdecydowali o odwołaniu Prezydenta z #KO . To początek końca tej nieudolnej ekipy. Dzisiaj Kraków potem cała Polska się obudzi.
— Urszula Rusecka (@UrszulaRusecka) May 24, 2026Zmiana Mieszkańcy zdecydowali Sytuacja w Krakowie jak w soczewce pokazuje, czym kończą się rządy polityków KO Kraków i Jego Mieszkańcy zasługują na więcej W samorządzie potrzebna jest praca, a nie propaganda i partyjne rozgrywki.
— Rafał Bochenek (@RafalBochenek) May 24, 2026Komentarze polityków PiS wpisują się w szerszą narrację prawicy po referendum. W ogólnopolskich mediach wynik głosowania przedstawiany jest jako poważny problem dla Koalicji Obywatelskiej i samego Donalda Tuska.
Samo referendum było poprzedzone wielomiesięcznym konfliktem wokół prezydentury Aleksandra Miszalskiego. Krytycy zarzucali władzom miasta m.in. chaos wokół Strefy Czystego Transportu, rosnące opłaty, zadłużenie miasta i „kolesiostwo” w magistracie. Już podczas zbiórki podpisów pod referendum politycy PiS bardzo mocno angażowali się w akcję.
Według late poll w referendum uczestniczyło 31,8 proc. uprawnionych mieszkańców, co oznacza przekroczenie progu ważności głosowania. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego opowiedziało się 97,8 proc. głosujących.

19 godzin temu












