Pamięci Łukasza Łukasz Litewka to człowiek mailowy. Takim go poznałem i w tej k…

migranciwpolsce.pl 14 godzin temu


Pamięci Łukasza

Łukasz Litewka to człowiek mailowy. Takim go poznałem i w tej korespondencji mailowej pozostanie już u mnie na zawsze, bo nigdy się z nim nie widziałem. Łukasz pisał o swoich akcjach, pomysłach na akcje, gdzie przeplatały się przede wszystkim zwierzęta – te zaniedbane, porzucone. Zawsze zwracam uwagę na korespondencję mailową, bo ktokolwiek by nie pisał, kiedy czuję, iż trzeba podtrzymać też ten zapał, to piszę list. List pisany odręcznie – robię to po dzień dzisiejszy i prawie nie ma dnia, abym takiego listu do kogoś nie wysłał, bo taką czuję potrzebę nawiązania dobrego kontaktu.

Do momentu, tego dnia, kiedy z mediów dowiedziałem się o tragicznym wypadku, nie miałem pojęcia, iż Łukasz Litewka był posłem. Sam o tym w ogóle nie napominał. Słowo „poseł” nie było żadną dodatkową pieczątką czy czymkolwiek, co miałoby nadać ważność korespondencji. W Sejmie mamy 460 posłów i wśród nich Łukasz Litewka, którego słów nie było słychać w mediach – może mi coś umknęło. Bardziej, tak jak wielu Polaków, dochodzi do mnie ten nieprawdopodobnie zgrzytający szum sejmowych debat, wypowiedzi posłów, tego całego zgiełku, który najnormalniej w świecie jest nie do słuchania, bo mamy uczucie, iż kompletnie nie dotyczy nas, obywateli.

Mówię o tym, aby zwrócić uwagę, iż być może takich posłów jak Łukasz Litewka jest przynajmniej kilku w parlamencie. Może nie trzeba wrzucać wszystkich do jednego wora. Może, kiedy jako społeczeństwo obywatelskie będziemy wybierali kolejnych posłów, powinniśmy stworzyć sobie w głowie taki wzorzec postępowania, jakim posługiwał się Łukasz? Może powinniśmy pytać, czy ktoś chcący nas reprezentować ma w sobie społecznika, wolontariusza, ma w sobie człowieka, który nie od święta, ale w swojej codzienności, zajmuje się sprawami pomocowymi, jest wśród ludzi, dla ludzi, a pisząc swoje bilbordy, pisze prawdę. Łukasz na swoich bilbordach napisał coś, co na początku wydawało się tylko i wyłącznie sympatyczne, a okazało się, iż w 100% dotrzymywał obietnicy.

Czy Łukasz Litewka w ten sposób nie powinien stworzyć standardu ludzi, którzy postanowili tak swoje życie ułożyć, aby reprezentować nas w parlamencie? To, jakim zapamiętamy Łukasza, niech będzie najbardziej trwałym kamieniem milowym budowania serdecznego i pełnego serca dla innych społeczeństwa obywatelskiego.

Kiedy w poniedziałek prowadziłem swoją audycję radiową, dostałem SMS-a od naszej wolontariuszki z Pokojowego Patrolu: „Jurek, cały Sosnowiec płacze. Mieszkam tu i pracuję”. Cały Sosnowiec żegna teraz Łukasza, ale pamiętajcie, aby każdego dnia pamiętać o tym, jakim był człowiekiem, ale także, jakim był przede wszystkim posłem. Tak bardzo się odżegnujemy od polityki, polityków, ale na końcu to oni decydują o naszym życiu. Miejmy ich takich, jakim był Łukasz – uśmiechnięty, pogodny, otwarty, pełen pomysłów, który także i nas, Fundację, zakręcał, którymi żył i który u każdego potrafił wzbudzić ogromną sympatię. Wydaje mi się, iż nie były w tym ważne barwy klubowe, przekonania, a ważne było to, iż był ze wszystkimi dla wszystkich.

Jerzy Owsiak i Fundacja WOŚP



#Pamięci #ŁukaszaŁukasz #Litewka #człowiek #mailowy #Takim #poznałem #tej #k..

Żródło materiału: Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Idź do oryginalnego materiału