Od maja w Rosji gwałtownie rosną ceny benzyny i oleju napędowego, a na wielu stacjach zaczyna brakować paliwa. Doprowadziły do tego przede wszystkim ukraińskie ataki dronowe wymierzone w zakłady przerobu ropy naftowej. Jak informuje Ośrodek Studiów Wschodnich, każda rafineria w europejskiej części Rosji została zaatakowana przynajmniej raz zaatakowana. Na początku lipca uderzenie zostało wymierzone też w największą rafinerię w syberyjskim Omsku.
Według analityków Ośrodka Studiów Wschodnich Rosja walczy w tej chwili z największym kryzysem paliwowym w historii Federacji Rosyjskiej.
Rafinerie ograniczają produkcję
Jak podaje platforma Kpler, zajmująca się bieżącą analizą globalnego handlu surowcami i transportem morskim, Rosja w czerwcu odnotowała spadek przetwórstwa ropy do poziomu 4,1 mln bbl/d (baryłek na dzień). Latem ubiegłego roku było to 5–5,2 mln bbl/d.
Czytaj też: Z Malmö do Lund autobusem na biogaz
W porównaniu z początkiem wojny w 2022 r. rosyjskie przetwórstwo ropy spadło o blisko jedną trzecią.
Spadek produkcji gwałtownie przełożył się na wzrost cen paliw. Według Rosyjskiego Urzędu Statystycznego ceny detaliczne benzyny i diesla od początku roku wzrosły o 11-12%. Na giełdzie te wartości są choćby wyższe – wzrost wynosi około 40% względem stycznia br. Ta różnica wynika z faktu, iż sektor indywidualny jest subsydiowany rządowymi środkami.
W odpowiedzi na kryzys rosyjskie władze zdecydowały się na reglamentację paliw w połowie regionów kraju. Rząd podjął też decyzję o zwiększeniu importu paliw – głównie z Białorusi i Indii – a także zezwolił na produkcję paliwa o obniżonym standardzie emisyjności oraz wprowadził zmiany w zasadach subsydiowania sektora paliwowego.
Ataki szybsze niż naprawy
Szczególnie dotkliwe dla Rosji jest tempo ukraińskich ataków. Kolejne uderzenia następują szybciej, niż udaje się naprawić uszkodzone instalacje. Wiele rafinerii poważnie zredukowało produkcję, a w Tuapse, Moskwa i Kiriszy wstrzymano ją całkowicie.
Równocześnie gwałtownie kurczą się zgromadzone wcześniej zapasy paliw.
Czytaj też: W Ukrainie powstaną kolejne biometanownie za ponad 50 mln dolarów
– Najdotkliwszy wzrost cen paliw odnotowywany jest przede wszystkim na tych stacjach benzynowych, które nie należą do koncernów paliwowych (około dwóch trzecich wszystkich punktów). Przedsiębiorstwa te kupują towar bezpośrednio od producentów bądź na giełdzie, co zmusza je do podwyższania marży ponad inflację dla uzyskania rentowności. Wysokie ceny w hurcie przekładają się także na opłaty związane z przewozem towarów drogą kołową oraz marże rolników (w obawie o dostawy paliwa dla maszyn rolniczych 8 lipca wprowadzono zakaz eksportu oleju napędowego), co w dłuższej perspektywie będzie rzutować na koszty innych dóbr – czytamy w analizie OSW.
Kryzys paliwowy jest jedną z najbardziej odczuwalnych dla rosyjskiego społeczeństwa konsekwencji trwającej wojny. Rosnące ceny i problemy z dostępnością paliw coraz wyraźniej obciążają również państwowe koncerny oraz budżet Federacji Rosyjskiej.
Według analityków OSW kryzys potrwa co najmniej do końca sezonu letniego. jeżeli jednak tempo ukraińskich ataków utrzyma się, a rosyjskim władzom nie uda się skutecznie odbudować mocy rafineryjnych, problemy mogą przeciągnąć się na kolejne miesiące.
Biomasa i paliwa alternatywne. Czytaj za darmo w internecie!
Zdjęcie: Sztab Generalny Armii Ukrainy

1 godzina temu













.webp)
![„Szklanka dobrej rozmowy”: Zanim weźmiesz antybiotyk [+WIDEO]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/07/slider-do-misyjne-pl-4.png)
