Ostrzeżenie od byłego doradcy Trumpa ws. Grenlandii. "To zaostrzy sytuację"

14 godzin temu
John Bolton odniósł się do planów USA dotyczących przejęcia Grenlandii. Wskazał również odpowiedź, która jego zdaniem mogłaby doprowadzić do komplikacji.
Ostrzeżenie od byłego doradcy Trumpa ws. Grenlandii
Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton w poniedziałek, 12 stycznia, skomentował w rozmowie z Radiem III pomysł wysłania europejskich wojsk na Grenlandię. - Nie sądzę, żeby to zadziałało na Trumpa. Myślę, iż tylko zaostrzy sytuację, jeżeli Dania i inne kraje europejskie wyślą wojska na Grenlandię. Chodzi o to, żeby teraz obniżyć temperaturę - powiedział Bolton.

REKLAMA





Zdaniem byłego urzędnika USA nie dokonają inwazji na wyspę. Jak wskazał, oświadczenia wydawane w sprawie mają być "blefem". - Donald Trump tylko gada. A jeżeli odpowiesz symbolicznymi działaniami, które nie są dobrze przemyślane, ryzykujesz komplikacje - stwierdził Bolton. Według doniesień dziennikarzy były doradca Trumpa jest od jakiegoś czasu jednym z jego najsurowszych krytyków. Jest też oskarżony przed sądem federalnym w stanie Maryland o udostępnianie żonie i córce ściśle tajnych informacji. Bolton nie przyznaje się do winy.


Zobacz wideo Trump przeszacował wartość ropy z Wenezueli, bo nafciarze z USA jej nie chcą



"NATO musi wykazać się większą determinacją"
Według doniesień agencji Bloomberg grupa europejskich państw rozważa wysłanie wojsk do Grenlandii, aby zasygnalizować Trumpowi, iż "kontynent poważnie traktuje bezpieczeństwo Arktyki". Misja miałaby nosić nazwę "Arctic Sentry". Konieczność zwiększenia obecności wojskowej wskazywała również premierka Danii Mette Frederiksen. "Na północnej flance NATO musi wykazać się większą determinacją i jednością, aby Rosja i Chiny nigdy nie stały się zagrożeniem w Arktyce" - napisała w niedzielę Frederiksen.


Zdaniem administracji Trumpa to właśnie te dwa kraje mają być powodem wzmożonego zainteresowania Grenlandią. - Grenlandia jest naprawdę istotna. Nie tylko dla amerykańskiej obrony przeciwrakietowej, ale dla światowej. Wiemy, iż wrogowie wykazują zainteresowanie tym konkretnym terytorium i tym kawałkiem świata, więc to, o co prosimy europejskich przyjaciół, to żeby wzięli bezpieczeństwo tej wyspy bardziej poważnie, ponieważ o ile tego nie zrobią, USA będą musiały się tym zająć - mówił 8 stycznia wiceprezydent USA J.D. Vance.
Więcej informacji na ten temat znajduje się w artykule: "Media: Europa chce wysłać wojsko na Grenlandię. To reakcja na ostrzeżenia Trumpa".


Źródła:Radio III, Bloomberg, Mette Frederiksen (Facebook), Biały Dom (YouTube)
Idź do oryginalnego materiału