Ostry protest przed poznańską katedrą. „Będziecie się smażyć w piekle” – mieszkańcy Osiedla Maltańskiego w obronie swoich domów

1 miesiąc temu

Tło konfliktu jest jasne i budzi ogromne emocje. W ubiegłym tygodniu ujawniono, iż parafia sprzedała teren, na którym od lat funkcjonuje Osiedle Maltańskie. Transakcja opiewa na ponad 421 milionów złotych. Deweloper planuje budowę około 2000 nowych mieszkań, co w praktyce oznacza konieczność rozbiórki obecnej zabudowy i wysiedlenie ponad 600 osób.


Mieszkańcy podkreślają, iż czują się oszukani. Kilka lat temu parafia zapewniała bowiem, iż gruntu nie sprzeda do czasu „rozwiązania problemu socjalnego”. Dziś to zobowiązanie – w ich ocenie – zostało złamane.
Protest rozpoczął się przed mszą, co – jak tłumaczyli organizatorzy – miało zwrócić uwagę na moralny wymiar sprawy. Aktywiści Rozbratu mówili wprost o nadciągającym kryzysie społecznym i mieszkaniowym w Poznaniu.


„Kuria wzbogaciła się kosztem ponad 600 mieszkańców – ludzi, którzy od lat tam mieszkają, pracują, wychowują dzieci i tworzą społeczność. Dla kurii to ‘problem rozwiązany’. Dla miasta – kryzys mieszkaniowy, którego skutki odczują wszyscy poznaniacy. Wyeksmitowani mieszkańcy nie znikną – staną w kolejce po mieszkania komunalne, a ten system już dziś jest na granicy wydolności” – mówili organizatorzy protestu.
Aktywiści zwracali uwagę, iż teren został potraktowany jak pusty, choć w rzeczywistości jest zamieszkały od lat. Przypomnieli również, iż wcześniejsza próba sprzedaży upadła w 2021 roku, gdy deweloper zorientował się, iż na działce mieszka kilkaset osób.
Najostrzejsze słowa padły z ust Piotra Ikonowicza. W swoim wystąpieniu nie przebierał w słowach, kierując krytykę zarówno pod adresem kurii, jak i dewelopera.
„Gdyby ta banda przebierańców wierzyła w Boga, to by się Boga bali. Będziecie się smażyć w piekle za to, co zrobiliście mieszkańcom Osiedla Maltańskiego” – mówił Ikonowicz, wzbudzając mieszane reakcje zgromadzonych.
Aktywista dodał, iż chciałby zobaczyć, na co Kościół przeznaczy uzyskane pieniądze. „Może zbudują jakąś kamienicę, żeby ludzie w mrozy nie marzli, albo będą pomagać biednym? Kiedyś Kościół kojarzył się z dobroczynnością – dziś te kategorie moralne się rozmyły” – stwierdził.
Ikonowicz nie oszczędził także dewelopera. „Oni nie zobaczyli ludzi – zobaczyli tylko teren do zabudowy i zysk. W polskim języku słowo ‘deweloper’ stało się przekleństwem” – mówił.
W proteście wziął udział również Adrian Zandberg, który podkreślał konieczność ochrony lokatorów i przeciwdziałania spekulacji gruntami kosztem mieszkańców.
Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze kroki mieszkańców Osiedla Maltańskiego. Organizatorzy zapowiadają jednak kolejne akcje protestacyjne i nie wykluczają działań prawnych.
Spór o Osiedle Maltańskie przestaje być tylko lokalnym konfliktem – coraz częściej jest przedstawiany jako symbol kryzysu mieszkaniowego w Poznaniu i napięcia między interesem deweloperów, Kościoła i mieszkańców.

Idź do oryginalnego materiału