Osiem straconych lat, kasa była tylko dla 'swoich’ i zapowiedź dotycząca kolei. O współpracy, której w Płocku i powiecie płockim brakowało

2 godzin temu

Jeśli ktoś obserwuje rozwój Płocka i powiatu płockiego na pewno zauważył, iż od kilkunastu miesięcy intensywność różnego rodzaju przedsięwzięć nabrała wręcz zawrotnego tempa. adekwatnie nie ma tygodnia, aby mieszkańcy nie dowiadywali się o podpisywanych umowach, ważnych decyzjach czy rozpoczynających się właśnie inwestycjach – bywa, iż historycznych. Wiele z nich zapada na szczeblach rządowych. Aby jednak cała ta machina zadziałała niezbędna jest jedna, bardzo istotna rzecz – współpraca! I to na każdym szczeblu.

Najważniejszym – według naszej opinii – punktem na liście przedsięwzięć była decyzja o utworzeniu jednostki wojskowej w Trzepowie. Następna inwestycja, która wzbudziła w mieszkańcach ogromne zainteresowanie, to ogromne pieniądze na pogłębianie Wisły – na niespotykaną dotąd skalę. A prawdziwą wisienką na torcie okazała się kluczowa decyzja dotycząca budowa drogi ekspresowej S10.

W każdym z tych przypadków musiały zadziałać wszystkie 'tryby’, aby się zazębić i ruszyć – kolokwialnie mówiąc. Tu w grę wchodziła nie tylko kooperacja między samorządowcami, a rządzącymi. W tej kwestii musieli się dogadać w rządzie. No i po wielu, wielu latach pewnego rodzaju stagnacji, udało się wyborcom 'dobrać’ tak, iż wszystko ruszyło i, jak się okazuje, działa ku bezpieczeństwu i komfortowi życia.

Mieszkańcy gmin powiatu płockiego, którzy mieszkają w gminach tj. jak Bielsk czy Stara Biała, od jakiegoś roku musieli mieć chociażby przeczucia, iż dzieje się coś ważnego. Remonty dróg ruszyły na bardzo dużą skalę. Dotychczas dziurawe, wąskie drogi zmieniają się na szersze, z nowymi nawierzchniami. W przyszłości będę stanowiły idealny wprost dojazd do Goślic, czyli węzła S10.

Kolejnym przykładem jest ogłoszona do remontu ulica Sierpecka w Płocku, która o modernizację prosiła się od kilkudziesięciu lat, też będzie nowa. Jest ona dojazdem m.in do siedziby jednostki wojskowej. Nie można pominąć jeszcze budowy całkowicie nowej ul. Przemysłowej w Płocku, która poprowadzi użytkowników wprost do stu hektarów nowych terenów inwestycyjnych też w Trzepowie. I jeszcze dużo, dużo tych inwestycji, o czym informujemy na naszych łamach.

Na konferencji prasowej, na której ogłaszano decyzję o S10, ramię w ramię stali przedstawiciele rządu i samorządowcy z ziemi płockiej, czyli przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Podobnie zresztą było kiedy poinformowano o skierowaniu milionów złotych na pogłębianie Wisły. choćby jeżeli ktoś nie chce, to tę współpracę widać gołym okiem. Brakowało tych widoków przez ostatnie lata, oj brakowało.

„Osiem lat straconych”

Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski stwierdził wprost, iż wybrany i zatwierdzony do dalszych prac wariant S10 jest najlepszy dla Płocka. – Biorąc pod uwagę te osiem lat straconych za czasów rządu PiS, kiedy wokół S-10 bardzo kilka się działo i dopiero zmiana rządu wpłynęła na ogromną zmianę w tym kierunku, a podjęte działania ewidentnie przyspieszyły. Tutaj ogromne podziękowanie dla marszałka Piotra Zgorzelskiego, dla pana ministra Marcina Kierwińskiego, a dla pana ministra Dariusza Klimczaka w sposób szczególny.

– Dzisiaj mówiliśmy o odcinku 120 kilometrów między S7 a autostradą. To jest bardzo istotny odcinek i trzeba było dokonać wyboru wariantów i w okolicach Płocka, Włocławka. Natomiast dla nas najważniejsze jest to, iż i pan minister, i generalna dyrekcja, wsłuchując się w głos mieszkańców Płocka, dokonała wyboru tego najlepszego wariantu, najbliżej Płocka, to po pierwsze, a po drugie także budowy drugiego węzła przy Orlenie. Wcześniej nikt o tym nie chciał słuchać, nikt nie chciał nas słuchać jako mieszkańców Płocka, którzy mówiliśmy, iż bez sensu jest, żeby tranzyt do Orlenu wjeżdżał do miasta, iż trzeba zbudować drugi węzeł, za pomocą którego nasze drogi nie będą już rozjeżdżane. choćby ta nasza wewnętrzna obwodnica nie będzie rozjeżdżana przez tiry. Cieszę się, iż te warianty zostały w tym momencie wybrane.

– Dziękuję wszystkim tym, którzy wypowiadali się na etapie konsultacji. Dzisiaj mamy sukces. Kończymy etap konsultacji, rozpoczynamy etap uzyskiwania zgód środowiskowych, później projektowania i realizacji. To jeszcze jest długa droga. Trzeba mieć przede wszystkim ministra, rząd, który będzie zdeterminowany, by realizował ten projekt, a nie odłożył go do szuflady, jak było to za czasów PiS-u. Wierzę, iż wspólnie, razem będziemy w stanie zakończyć tę historię wykluczenia komunikacyjnego naszego miasta, iż Płock uzyska połączenie dogodne, bardzo dobre z Warszawą z jednej strony, a także północą Polski poprzez autostradę A1 i właśnie S10 z Gdańskiem, a także ze Szczecinem.

A czuje pan różnicę między współpracą z poprzednim rządem, a samorządem? – Różnica jest ogromna – przyznał bez namysłu prezydent Płocka. – Wówczas przede wszystkim nikt nie chciał słuchać ani samorządów, ani mieszkańców, a ten temat i projekt, cały pomysł budowy S-10 był zarzucony i adekwatnie praktycznie nie istniał. Pomimo tego, iż rzeczywiście i miasto, i samorządy, i parlamentarzyści próbowali ten temat poruszyć.

Z drugiej strony nie było determinacji, woli, nie było chęci, aby tę trasę budować – ocenił Andrzej Nowakowski. – Tutaj jest i determinacja, i chęć, i zaangażowanie. Są także środki, więc kolejne kroki są wykonywane. Kolejny krok został zrobiony, decyzja została podjęta, która satysfakcjonuje mieszkańców Płocka i regionu. A teraz będziemy pilnować, będziemy mobilizować rządzących do kolejnych działań związanych z uzyskiwaniem decyzji środowiskowej, a później projektowaniem i realizacją.

– Można powiedzieć, iż to wspólny sukces? – Tak, wspólny sukces. Tylko jeszcze raz powtórzę, szkoda, iż czekaliśmy długie 8 lat rządu PiS na to, żeby pewne działania zostały podjęte.

Kasa była tylko dla 'swoich’

Jak po dwóch latach rządów Koalicji 15 października ocenia Pan współpracę rządu z samorządem? – Ostatnie 2 lata w powiecie płockim to liczne inwestycje i bujny rozwój. Oczywiście nie byłoby tego, gdyby nie wzorowa kooperacja z rządem i podległymi mu instytucjami. Na szczególne podziękowania w tym zakresie zasługuje wicemarszałek Piotr Zgorzelski, który jest takim cichym rzecznikiem regionu płockiego wśród poszczególnych decydentów – przyznaje starosta płocki, Sylwester Ziemkiewicz.

– Poprzedni rząd Zjednoczonej Prawicy kładł silny nacisk na ograniczanie kompetencji samorządom oraz na uzależnianie ich od pomocy rządowej dzięki nielicznych dotacji i subwencji, które najczęściej płynęły do samorządów, których włodarze byli z tego samego klucza partyjnego, co rządzący – ocenia starosta płocki. – Od jesieni 2023 roku, kiedy to Koalicja partii demokratycznych doszła do władzy ten niekorzystny trend odwrócił się o 180 stopni. Wreszcie mam wrażenie, iż głos samorządowców stał się słyszalny.

Przykłady? – Dochody Powiatu Płockiego w 2023 roku wynosiły około 180 mln zł, natomiast dochody planowane na 2026 rok wyniosą wg planu prawie 309 mln! To ogromny skok w nieco ponad 2 lata! Prowadzimy szereg inwestycji drogowych na skalę nieporównywalną do lat minionych. kooperacja ze spółką Orlen zaowocowała kwotą 140 mln przeznaczoną dla samorządu powiatu płockiego i gminy Stara Biała na budowę i remonty dróg powiatowych i gminnych.

Dzięki współpracy z Ministerstwem Infrastruktury możemy mówić o przełomie w zakresie bezpieczeństwa powodziowego – czyli o 80 mln zł na pogłębianie Wisły. Dobrym przykładem jest budowa trasy S10, która wrzucona za czasów rządów PiS do zamrażarki, po 8 latach zyskała nowe życie – w tej chwili jest na etapie uzyskiwania decyzji środowiskowej, następnie działania przygotowawcze, jak przetarg na wykonawcę i można ruszać z budową.

Pozytywna kooperacja z Ministerstwem Obrony Narodowej skutkuje przeniesieniem wojskowego batalionu z podwarszawskiego Pomiechówka do podpłockiego Trzepowa, zwiększając bezpieczeństwo mieszkańców. Takich przykładów jest mnóstwo, a proszę pamiętać, iż to dopiero niespełna dwa i pół roku rządów Koalicji Demokratycznej.

Na S10 się nie kończy, jeszcze kolej…

Pani poseł czy lepiej się współpracuje z tym rządem? – dopytaliśmy płocką parlamentarzystkę Elżbietę Gapińską. – Pod kątem S10, to z tamtym rządem adekwatnie się nie współpracowało. Przypominam sobie sesję Rady Miasta, które zwoływał przewodniczący Rady Miasta, gdzie zapraszaliśmy przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad i za każdym razem, co te trzy, cztery czy pięć miesięcy, opowiadali nam tę samą historię. Nic się nie zmieniało, jeżeli chodzi o działalność, o to, żeby wytyczyć ten korytarz dla S10, o to, żebyśmy my wreszcie poczuli, iż Płock i powiat płocki przestanie być tak bardzo wykluczony. Obecnie, tak jak mówimy – robimy, nie gadamy.

– Widać to wyraźnie, po współpracy wielu posłów, samorządowców, widać tę życzliwość ze strony rządu i pana ministra Klimczaka, który dość gwałtownie podjął tę decyzję. Przypomnę, dwa lata rządzimy – zaznaczyła posłanka. – Tam było osiem lat i nic się nie zadziało. Mam nadzieję, iż teraz to wszyscy docenią i iż tak jak mówił pan minister Klimczak, bardzo gwałtownie będą decyzje środowiskowe i będziemy działać.

– Powiem jeszcze jedną rzecz. Otóż rozmawiałam też z ministrem Piotrem Malepszakiem [Wiceminister w Ministerstwie Infrastruktury – przyp. red] ponieważ różne plotki pojawiły się, iż w Płocku nie będzie komponentu kolejowego Portu Polska. Otóż będzie. Płock jest kluczowym miejscem. Pan ministrem pokazywał mi mapy i Płock absolutnie nie będzie wykluczony, wręcz odwrotnie, będzie bardzo mocno włączony. Wreszcie przestaniemy być wykluczeni komunikacyjnie. I to jest dobra wiadomość dla miasta.

Można powiedzieć, iż ten rząd podejmuje decyzje przełomowe przynajmniej dla Płocka i powiatu płockiego? – Dla naszego miasta, dla ziemi płockiej są przełomowe – przyznaje Elżbieta Gapińska. – Wiemy, jak mamy trudną sytuację komunikacyjną. Mamy zakłady wysokiego ryzyka, mamy Orlen, no a nie mamy połączeń kolejowych.

Zdaniem posłanki, poprawa komunikacji spowoduje, iż część firm przeniesie się do Płocka, albo się tu na stałe zagości. – Będziemy mieli więcej młodych ludzi, którzy nie będą uciekali z miasta, bo choćby gdyby pracowali poza miastem, to będą mieli szybki transport – uważa posłanka. – Dobrze skomunikowane miasto i powiat płocki z resztą kraju podniesie przede wszystkim bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców – o tym myślę i cieszę się z tego.

Idź do oryginalnego materiału