Orędzie premiera ws. Trybunału Konstytucyjnego
- Byliśmy wczoraj świadkami gorszących zdarzeń pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Bardzo chciałbym, abyśmy podobnych scen nie musieli nigdy w Polsce oglądać. Sposobem na spokój nie może być jednak ustępowanie przed bezprawiem i przemocą - powiedział szef rządu w sobotnim orędziu.
Podkreślił, iż "demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości".
- Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza - powiedział Donald Tusk. Jak zapewnił, "Policja bardzo spokojnie, ale stanowczo reaguje na wszelkie przejawy agresji".
Premier stwierdził, iż "wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą".
– Demokratyczne państwo to najlepszy i najtrudniejszy do utrzymania, niestety, system, jaki wymyśliła ludzkość. Jest naszą polską dumą, iż demokracja była tym pierwszym polskim suwerennym wyborem po odzyskaniu niepodległości – podkreślił szef rządu, dodając, iż demokracja jest "naszą tradycją i źródłem głośnego już na cały świat sukcesu; dzięki niej rośniemy w siłę".
Tusk podkreślił, iż "państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, iż o racji nie decydują mięśnie i chamstwo". – W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Państwo prawa dba o słabych tak samo, jak o silnych – powiedział prezes Rady Ministrów.
– W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, choćby jeżeli jest prezydentem. Państwo prawa nie widzi kolorów partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności – podkreślił.
– Nazywajmy rzeczy po imieniu. Od lat istnieją w Polsce organizacje i politycy, którzy demokrację i praworządność chcą zniszczyć – powiedział Tusk, dodając, iż nie jest jego zadaniem oceniać, z jakich powodów to robią.
– Czy to jest chciwość, głupota czy zdrada? W końcu efekt jest ten sam i nie przez przypadek znajdują na świecie poparcie wśród sił prorosyjskich, a dzisiaj w tym konflikcie korzystają ze wsparcia armii rosyjskich botów w internecie. Ba, doczekali się choćby publicznych komplementów od głównego ideologa Kremla – zakończył ten wątek premier.

1 godzina temu












