Oranżeria odczarowana. Do miasta popłynie ponad 6 mln zł

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Dwukrotny wniosek do Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko, próba pozyskania funduszy w ramach wniosku do Szwajcarsko-Polskiego Programu Rozwoju Miast, nie wspominając już starań poprzedniej ekipy zarządzającej Radzyniem Podlaskim, o pieniądze z funduszy unijnych – dotychczas żadne z prób pozyskania pieniędzy na rewitalizację Oranżerii nie przynosiły pożądanego efektu.Porażka za porażkąNa początku 2024 roku chciano pozyskać pieniądze w kwocie 7 mln zł z Funduszy Europejskich dla Lubelskiego na działanie związane ze zrównoważonym rozwojem dziedzictwa kulturowego. Miasto nie otrzymało pieniędzy, bo było wówczas sygnatariuszem Samorządowej Karty Praw Rodzin, uważanej przez organa unijne za dokument dyskryminujący społecznie. Obecne władze zaraz po objęciu władzy z sygnowania kontrowersyjnego dokumentu się wprawdzie wycofały, ale jak czas pokazał, nie ułatwiło to drogi do pozyskania zewnętrznego finansowania na renowację zbytku.W poszukiwaniach możliwości sfinansowania rewitalizacji oranżerii, w 2024 roku nowe władze Radzynia złożyły aplikację do konkursu Ministerstwa Kultury do programu FENiKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko). Ne dostało pieniędzy, bo wniosek nie przeszedł oceny formalnej.We wrześniu 2025 roku złożyło dwa wnioski na rewaloryzację zabytku, do funduszy unijnych i powtórnie do FENiKSa. 2 października 2025 roku rozpoczęła się ocena formalna, która zakończona została 17 grudnia. Po niej do oceny merytorycznej zakwalifikowano 62 wnioski. Wśród nich nie było propozycji z Radzynia Podlaskiego. Odrzucone wnioski, jak podano w informacji o wynikach I etapu „nie spełniły co najmniej jednego kryterium obligatoryjnego i otrzymały negatywny wynik oceny”.W międzyczasie miasto składało też duży, opiewający na niespełna 80 mln zł wniosek do funduszy szwajcarskich. Wśród projektów znajdujących się w jego ramach była też rewaloryzacja i termomodernizacja zabytkowej Oranżerii. Zakładano tu gruntowną modernizację tego historycznego obiektu, który miał się stać przestrzenią integracji społecznej i kulturalnej. W sierpniu 2025 roku okazało się, iż choć Radzyń Podlaski otrzymał pozytywną ocenę w dwóch pierwszych etapach weryfikacji, pieniędzy z funduszy szwajcarskich ostatecznie nie otrzymał.Zabytek wsparty funduszami z UEPod koniec ubiegłego roku było już jasne, iż na razie nadzieja na pieniądze dla Oranżerii pozostaje we wniosku złożonym do FELU. W wieloletniej prognozie finansowej miasta figurują zapisane na Oranżerię fundusze, rozpisane na lata 2026-2027. Jeden zapis związany jest z projektem „Renowacja Oranżerii w zespole pałacowo-parkowym w Radzyniu Podlaskim”. Łączne nakłady finansowe zapisano tu w kwocie 7 705 998,44, a limit wydatków w 2026 ustalono na kwotę 3613 957,88 zł.10 kwietnia Zarząd Województwa Lubelskiego ogłosił wyniki oceny formalnej wniosków złożonych w ramach naboru FELU Działanie 11.1 „Rewitalizacja zdegradowanych obszarów miejskich” programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021–2027. W całym naborze złożono 34 wnioski, z czego 24 projekty przeszły do etapu oceny merytorycznej. W tym gronie był również projekt „Renowacja budynku Oranżerii w zespole pałacowo-parkowym w Radzyniu Podlaskim”. Pod koniec maja do władz miasta dotarła wreszcie pozytywna informacja. Otrzymaliśmy dziś informację o przyznaniu ponad 6,4 mln zł dofinansowania na renowację zabytkowej Oranżerii w zespole pałacowo-parkowym. Nasz projekt został rekomendowany do wsparcia w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021–2027 – poinformował burmistrz Jakub Jakubowski.Przyznaje, iż dla miasta to istotny moment w walce o szukanie finansowania dla restauracji zabytku. - Po latach starań, nieudanych prób i wielu trudnych doświadczeń, dziś możemy powiedzieć jedno: Oranżeria dostała swoją szansę – dodaje burmistrz dziękując zaangażowanym w tworzenie projektu i władzom województwa, za „dostrzeżenie potencjału Radzynia Podlaskiego”.Historia pozyskiwania środków na zabytek może się jednak na tym nie kończyć, bo jak sugerował kilka tygodni temu burmistrz, będąc świeżo po konferencji inaugurującej Program „Kultura” w ramach Funduszy EOG i Funduszy Norweskich 2021–2028, widzi w tym programie możliwości. - Te środki nie są na „remonty”. One są na zmianę – na nowe myślenie o kulturze, na budowanie relacji z mieszkańcami i na tworzenie miejsc, które naprawdę żyją – mówił, nie wykluczając, iż tą ścieżką pójdą dalsze starania miasta o pozyskiwanie kolejnych pieniędzy na Oranżerię.
Idź do oryginalnego materiału