Oklaski na salach, tort na stulecie i cicha samotność w polach. Premiera filmu o lutniku spod Wizny [VIDEO]

mylomza.pl 1 dzień temu
Dwa dni temu w sieci zadebiutował najnowszy dokument grupy „Cząstka Podlasia”. Twórcy, którzy od lat przemierzają region z kamerą, by bez upiększeń pokazywać tutejsze krajobrazy i ludzkie losy, tym razem wzięli na warsztat postać wyjątkową. Film „Życie jest... piękne?” to przejmujący, pozbawiony lukru portret Tadeusza Grabowskiego – lutnika-samouka, poety i muzyka spod Wizny, który odszedł od nas w lutym 2025 roku.
Między błyskiem fleszy a głuchą ciszą

Pamiętamy go z oficjalnych uroczystości i lokalnych nagłówków. W sierpniu 2021 roku cała gmina hucznie obchodziła jego 100. urodziny. Był wielki tort, naręcza kwiatów i tłum gości. Ówczesny wójt bez cienia przesady nazywał go „ambasadorem Wizny”, a wicemarszałek wręczał mu Odznakę Honorową Województwa Podlaskiego. Pan Tadeusz promieniał.


- Dlaczego jestem zadowolony? Jak śpiewałem, tak mogę dalej śpiewać – pełnym, donośnym głosem – cieszył się wówczas jubilat.


Lubił ludzi, a ludzie lubili jego. Jeździł do Warszawy, gdzie oklaskiwano jego występy , a napisana przez niego piosenka „Twórcy Ludowi w Warszawie” stała się wręcz hymnem ludowych spotkań.

Jednak gdy gasły światła kamer, a goście rozjeżdżali się do domów, stulatek wracał do zupełnie innego świata.

Kilometr od wsi, cztery od Wizny
Idź do oryginalnego materiału