Między błyskiem fleszy a głuchą ciszą
Pamiętamy go z oficjalnych uroczystości i lokalnych nagłówków. W sierpniu 2021 roku cała gmina hucznie obchodziła jego 100. urodziny. Był wielki tort, naręcza kwiatów i tłum gości. Ówczesny wójt bez cienia przesady nazywał go „ambasadorem Wizny”, a wicemarszałek wręczał mu Odznakę Honorową Województwa Podlaskiego. Pan Tadeusz promieniał.
- Dlaczego jestem zadowolony? Jak śpiewałem, tak mogę dalej śpiewać – pełnym, donośnym głosem – cieszył się wówczas jubilat.
Lubił ludzi, a ludzie lubili jego. Jeździł do Warszawy, gdzie oklaskiwano jego występy , a napisana przez niego piosenka „Twórcy Ludowi w Warszawie” stała się wręcz hymnem ludowych spotkań.
Jednak gdy gasły światła kamer, a goście rozjeżdżali się do domów, stulatek wracał do zupełnie innego świata.
Kilometr od wsi, cztery od Wizny











