Odszedł Człowiek, który miał Gniezno w sercu. Nie żyje Zdzisław Kujawa

3 dni temu

Dotarła do nas wiadomość, której nie chcieliśmy usłyszeć. Zdzisław Kujawa – Przewodniczący Rady Miasta Gniezna, wieloletni samorządowiec, prezes Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, społecznik, przyjaciel tysięcy mieszkańców – odszedł w wieku 64 lat. Pozostawił po sobie pustkę, której nic nie wypełni.

Trudno mówić o Gnieźnie bez wspominania Jego. Był wszędzie tam, gdzie działo się coś ważnego. Tam, gdzie trzeba było podejmować trudne decyzje. Tam, gdzie mieszkańcy potrzebowali wsparcia, dobrego słowa albo po prostu kogoś, kto ich wysłucha. Nigdy nie odmawiał. Nigdy się nie uchylał. Zawsze stał po stronie tych, którzy potrzebowali pomocy.

Zdzisław Kujawa nie był politykiem w typowym tego słowa znaczeniu. Nie szukał rozgłosu, nie ustawiał się do pierwszego rzędu. On po prostu robił swoje. Skutecznie, cicho, ale z żelazną konsekwencją. Przez lata – jako wiceprzewodniczący, a potem przewodniczący Rady Miasta – dbał o to, by głos Gnieźnian był słyszany. By sprawy małych osiedli, rodzinnych problemów, codziennych trosk nie ginęły w gąszczu urzędowych procedur. On się nie bało mówić prawdy wprost. I za to go ceniliśmy.

A przecież to tylko część tego, kim był. Przez blisko trzy dekady kierował Gnieźnieńską Spółdzielnią Mieszkaniową. Dla tysięcy mieszkańców osiedli, którymi się opiekował, był kimś więcej niż prezesem. Był człowiekiem, do którego można było przyjść z bólem, ze skargą, z prośbą o interwencję. I nigdy nie odesłał nikogo z kwitkiem. Nie raz i nie dwa sam obchodził bloki, rozmawiał, tłumaczył, pomagał. Bo wiedział, iż dom to nie tylko ściany – to ludzie.

Był też wielkim sercem sportu. Kibic, działacz, zawodnik. Prezes Klubu Sportowego „Stella”. Człowiek, który wiedział, iż aktywność fizyczna to nie tylko zdrowie, ale przede wszystkim lekcja charakteru, uczciwości i walki do końca. Sam takie wartości wyznawał. I nigdy ich nie zdradził.

Kiedy odchodzi ktoś, kto przez dekady był częścią naszego krajobrazu – codziennego, zwykłego, gnieźnieńskiego – trudno znaleźć słowa. Nie ma takich słów, które oddałyby to, co czujemy. Żal jest ogromny.

Rodzinie i Najbliższym – najszczersze wyrazy współczucia i otuchy.

Gniezno, 11 czerwca 2026 r.

Idź do oryginalnego materiału