To moment, na który środowisko klimatyczne czekało od dekad. W 2025 roku odnawialne źródła energii przekroczyły próg, który jeszcze niedawno wydawał się odległy o wiele lat – stanowią już niemal 50% całkowitej światowej mocy wytwórczej energii elektrycznej. Dane opublikowane przez Międzynarodową Agencję Energii Odnawialnej (IRENA) nie pozostawiają wątpliwości: czysta energia przestała być alternatywą dla głównego nurtu. Ona jest głównym nurtem.
Słońce bije rekordy
Głównym silnikiem tej rewolucji jest fotowoltaika. W 2025 roku globalne instalacje słoneczne po raz pierwszy w historii przekroczyły 500 gigawatów – i to z nawiązką. Rok wcześniej rekordowy wynik wyniósł 452 GW, a już sam ten wolumen stanowił ponad trzy czwarte wszystkich nowych mocy odnawialnych zainstalowanych na świecie. Tempo okazało się nie do utrzymania – i zostało przekroczone.
Za ponad połową światowego wolumenu stoją Chiny, które w 2025 roku dodały około 300 GW mocy słonecznej. To liczba trudna do wyobrażenia – odpowiada mniej więcej całej zainstalowanej mocy elektrycznej Niemiec. Swój historyczny rekord pobiły też Stany Zjednoczone, instalując 33,3 GW mocy słonecznej w skali użyteczności publicznej. Energia wiatrowa i słoneczna razem odpowiadają dziś za około dwóch trzecich wszystkich mocy odnawialnych na świecie.
2,3 biliona dolarów w jednym roku
Rekordowe instalacje to efekt rekordowych inwestycji. Według BloombergNEF, globalne nakłady na transformację energetyczną osiągnęły w 2025 roku 2,3 biliona dolarów – wzrost o 8% rok do roku. Po raz pierwszy w historii wydatki na dostawy czystej energii – 1,29 biliona dolarów – przewyższyły nakłady na paliwa kopalne, wynoszące 1,19 biliona dolarów. Największy kawałek tortu pochłonął zelektryfikowany transport (893 miliardy dolarów), następnie same odnawialne źródła energii (690 miliardów) i modernizacja sieci energetycznych (483 miliardy).
Cień z Waszyngtonu
Na tym triumfalnym tle pojawia się jednak wyraźna rysa. W Stanach Zjednoczonych 2025 rok przyniósł falę anulacji projektów czystej energii wartych łącznie niemal 34,8 miliarda dolarów – dla porównania, w latach 2023 i 2024 razem wziętych wartość porzuconych inwestycji wyniosła zaledwie 3,4 miliarda. Na każdego dolara ogłoszonego w nowych projektach przypadały trzy dolary projektów porzuconych. Szacuje się, iż wycofania dotknęły około 38 000 obecnych i planowanych miejsc pracy.
Jako główna przyczyna wskazywane są działania administracji Trumpa, zmierzające do ograniczenia zachęt dla energii odnawialnej. Paradoksalnie, mimo politycznych przeciwności, całkowite inwestycje USA w czystą energię wzrosły o 3,5%, osiągając 378 miliardów dolarów. Rynek okazał się silniejszy niż polityka – przynajmniej na razie.
Punkt bez powrotu
Dane IRENA za 2025 rok to nie tylko statystyczny kamień milowy. To sygnał strukturalnej zmiany, która wykracza poza cykle polityczne i koniunkturalne wahania cen surowców. Gdy odnawialne źródła odpowiadają za połowę światowej mocy wytwórczej, a inwestycje w czystą energię po raz pierwszy biją na głowę nakłady na paliwa kopalne, pytanie nie brzmi już, czy energetyka będzie zielona – ale jak szybko.
/Fot: Erik Wilde from Berkeley, CA, USA//

2 godzin temu














