SCT we Francji zostają. Rada Konstytucyjna odrzuciła wrzutkę do ustawy

1 godzina temu

– To wielki sukces dla zdrowia publicznego, ale jeszcze nie pełne zwycięstwo. Czas na gruntowną reformę systemu – komentuje dla SmogLabu Tony Renucci, dyrektor zarządzający organizacji Respire.

W czwartek, 21 maja, członkowie Rady Konstytucyjnej, czyli najwyższej instytucji sądownictwa konstytucyjnego we Francji, odrzucili całkowicie lub częściowo 25 artykułów
(czyli niemal jedną trzecią) ustawy upraszczającej życie gospodarcze. Jednym z nich, wprowadzonym na późniejszych etapach prac nad dokumentem, jest ten dotyczący zniesienia strefy niskoemisyjnej mobilności (ZFE Zones à Faibles Émissions), czyli odpowiednik polskich Stref Czystego Transportu.

Krótko po decyzji, ministra transformacji ekologicznej Monique Barbut komentowała, iż strefy ZFE są „niezbędne do walki z zanieczyszczeniem powietrza w naszych miastach”.

Z kolei poseł skrajnie prawicowej partii Zjednoczenie Narodowe, Pierre Meurin, tak odniósł się do odrzucenia artykułu: „Oczywiste jest, iż ludzie muszą zwyciężyć (…) Drodzy kierowcy, bądźcie stanowczy i liczcie na nas”.

„Nieistotny dodatek”

Rada orzekła, iż artykuł ten za bardzo odbiega od pierwotnych założeń ustawy. Przypomnijmy, iż 14 kwietnia tego roku Zgromadzenie Narodowe (izba niższa francuskiego parlamentu) niewielką większością przegłosowało projekt ustawy, tym samym zatwierdzając zniesienie ZFE. Krótko później projekt poparł Senat.

Przewiduję, iż Rada Konstytucyjna odrzuci ten projekt, ponieważ nie ma związku między tym przepisem a projektem ustawy, co jest niezgodne z Konstytucją komentował wtedy dla SmogLabu Tony Renucci, dyrektor zarządzający francuskiej organizacji pozarządowej Respire, której celem jest poprawa jakości powietrza w kraju.

Jego przewidywania okazały się słuszne. Jak podaje dziennik „Le Monde”, Rada Konstytucyjna nazwała artykuł dotyczący zniesienia ZFE „nieistotnym dodatkiem legislacyjnym”, uzasadniając, iż „nie ma bezpośredniego ani pośredniego związku z pierwotnym celem tekstu, jakim było złagodzenie niektórych przepisów w celu poprawy warunków dla przedsiębiorstw”.

Porażka przeciwników ZFE

Na obszarach objętych strefą obowiązuje zakaz poruszania się pojazdami uznawanymi za nadmiernie zanieczyszczające środowisko. Strefy wprowadzane są w miastach powyżej 150 tys. mieszkańców. Pojazdy klasyfikuje się dzięki plakietek Crit’Air, podzielonych na sześć kategorii według poziomu emitowanych zanieczyszczeń. Wszystko po to, by poprawić jakość powietrza w miastach, które borykają się z problemem smogu transportowego.

Argumenty prawej strony sceny politycznej przeciwko ZFE były podobne do tych, które słyszymy w Polsce: dyskryminacja uboższej części społeczeństwa, a choćby “społeczny apartheid”, jak powiedziała w jednym z wywiadów liderka partii Zjednoczenie Narodowe, Marie Le Pen.

Początkowe informacje o likwidacji ZFE okazały się także wodą na młyn dla polityków Konfederacji, którzy wykorzystali je we własnej walce z SCT w Polsce. „To wyraźny sygnał, iż choćby w tak poprawnie politycznym kraju jak Francja szaleństwa klimatystów nie są akceptowane (…) W Polsce opór przeciwko takim strefom wykluczenia rośnie i wiele wskazuje na to, iż przynajmniej w niektórych miastach uda się zablokować ich wprowadzenie!” – czytaliśmy na profilach społecznościowych Konfederacji jeszcze na długo przed kwietniowym głosowaniem.

„Czas na reformę systemu”

Strefy niskoemisyjnej mobilności we Francji zaczęły działać w 2019 roku i objęły 25 aglomeracji. Na tę chwilę wszystko wskazuje na to, iż będą obowiązywały nadal.

To wielki sukces dla zdrowia publicznego, ale też lekcja odpowiedzialności dla polityków. Ta sytuacja pokazuje, iż jeżeli chodzi o zdrowie, to negocjacje nie powinny mieć miejsca komentuje dla SmogLabu Tony Renucci po ogłoszeniu decyzji Rady Konstytucyjnej. I dodaje:

Nie czas jednak osiadać na laurach. To dobry punkt wyjścia czas na gruntowną reformę systemu.

Szacuje się, iż z powodu zanieczyszczenia powietrza we Francji przedwcześnie umiera każdego roku ok. 47 tys. mieszkańców. Emisje pochodzą głównie z ogrzewania i transportu – mowa tu przede wszystkim o tlenkach azotu i drobnym pyle zawieszonym – zwłaszcza na terenach mocno zurbanizowanych.

W ciągu ostatnich lat Komisja Europejska dwukrotnie pozwała Francję do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) za brak działań na rzecz poprawy jakości powietrza.

  • Czytaj także: Dlaczego Niemcy rezygnują ze stref czystego transportu? Zaskakujący powód

Zdjęcie tytułowe: Sebleouf / CC BY-SA 4.0

Idź do oryginalnego materiału