Odeszła z rządu, wcześniej stwierdziła, iż kobiety powinny pracować dłużej. Na razie zmian nie będzie

1 godzina temu

Czy kobiety będą musiały pracować dłużej, a zasady wypłaty dodatkowych świadczeń dla seniorów zostaną zmienione? Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opowiedziała się za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. W programie Polsat News poruszyła również temat 13. i 14. emerytury. Na razie nie ma jednak decyzji o zmianie obowiązujących przepisów. Nie wiadomo, czy rządzący w ogóle biorą pod uwagę pomysł polityczki, która zresztą sama zrezygnowała z kierowania resortu funduszy i polityki regionalnej. Dodajmy jednak, iż wielu polityków z partii rządzących, ma odmienne zdanie od byłej pani minister. Głośno o tym mówi chociażby Lewica.

Uważam, iż należy zrównać wiek emerytalny, przy czym raczej idąc w kierunku mężczyzn niż kobiet

- powiedziała podczas wywiadu polityczka.

Jej stanowisko oznacza, iż ewentualne zmiany powinny zmierzać raczej do podwyższenia wieku emerytalnego kobiet niż obniżenia go mężczyznom. Pełczyńska-Nałęcz zaznaczyła jednak, iż tak poważna reforma wymaga rozmowy ze społeczeństwem i wypracowania porozumienia.

Ile wynosi w tej chwili wiek emerytalny w Polsce?

Obowiązujące przepisy są jednoznaczne. Kobiety mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni - 65 lat. Te zasady obowiązują od 1 października 2017 roku.

Zrównanie wieku emerytalnego na poziomie 65 lat oznaczałoby dla kobiet konieczność pracy o pięć lat dłużej, aby osiągnąć powszechny wiek uprawniający do emerytury.

Według Pełczyńskiej-Nałęcz dyskusja o przyszłości systemu emerytalnego jest konieczna ze względu na zmiany demograficzne i sytuację finansów publicznych. Polityczka zwracała uwagę na starzenie się społeczeństwa, problemy budżetowe oraz rosnące obciążenia, które w przyszłości mogą spocząć na młodszych pokoleniach.

Nie chodzi więc wyłącznie o sam wiek przechodzenia na emeryturę, ale również o to, jak w kolejnych latach finansować świadczenia dla rosnącej liczby seniorów.

Dodajmy, iż ta propozycja nie spotkała się z aprobatą rządzących. Oficjalne stanowisko resortu pracy i polityki społecznej mówi jasno: dopóki Lewica jest częścią koalicji, wiek ten nie zostanie podniesiony.

Co z 13. i 14. emeryturą? Polityczka chce zmian

Podczas rozmowy w Polsat News pojawił się również temat dodatkowych świadczeń dla emerytów. Pełczyńska-Nałęcz wskazała, iż należy ponownie przyjrzeć się zasadom wypłaty 13. i 14. emerytury, szczególnie trzynastki.

Polityczka zwróciła uwagę na sytuację osób pobierających wysokie emerytury, które dodatkowo otrzymują trzynaste świadczenie.

To sygnał, iż w jej ocenie warto podjąć dyskusję o tym, czy obecny sposób przyznawania dodatkowych pieniędzy seniorom powinien zostać utrzymany w niezmienionej formie.

Nie przedstawiono jednak konkretnych rozwiązań legislacyjnych, które przesądzałyby o ograniczeniu lub zmianie wypłat. Nie ma zatem podstaw, by twierdzić, iż 13. emerytura zostanie zlikwidowana albo iż część seniorów straci do niej prawo.

Ile wynosi 13. emerytura w 2026 roku?

Zgodnie z obowiązującymi zasadami 13. emerytura przysługuje uprawnionym osobom, które spełniają ustawowe warunki. Jej wysokość odpowiada kwocie najniższej emerytury obowiązującej od 1 marca danego roku.

W 2026 roku jest to 1978,49 zł brutto. Od świadczenia potrącane są odpowiednie składki i zaliczka na podatek dochodowy. Trzynastka jest wypłacana z urzędu, bez konieczności składania odrębnego wniosku przez uprawnionego seniora.

Obecnie wysokość podstawowej emerytury nie decyduje o prawie do trzynastki. Ewentualna zmiana tego mechanizmu wymagałaby odpowiednich decyzji i zmian w przepisach.

Idź do oryginalnego materiału