Oddajemy miliardy butelek, a opłaty za śmieci stoją w miejscu. Nadchodzi zmiana w przepisach?

1 godzina temu

Funkcjonowanie ogólnokrajowego mechanizmu kaucyjnego sprawiło, iż potężny strumień surowców przestał zasilać tradycyjny obieg śmieci komunalnych. Pomimo tego rachunki mieszkańców za odbiór odpadów nie topnieją. Autorka wniosku skierowanego do Senatu stawia wprost pytanie o przyczyny tego stanu rzeczy i domaga się, aby to gminy wzięły pełną odpowiedzialność za wyjaśnienie tej kwestii.

Nowe obowiązki dla gmin. Co zakłada petycja?

Sednem postulowanych zmian jest nowelizacja art. 6k oraz 6r ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zgodnie z propozycją, samorządy przy wyliczaniu stawek za gospodarowanie odpadami miałyby obowiązek uwzględniać faktyczny wpływ systemu kaucyjnego na wolumen śmieci oraz całościowe wydatki związane z ich przetworzeniem. Sprawa dotyczy przede wszystkim puszek oraz plastikowych butelek PET, które zamiast lądować w żółtych kubłach, są oddawane w dedykowanych punktach odbioru. Według autorki petycji mieszkańcy powinni otrzymywać czytelną informację, jak funkcjonowanie kaucji przekłada się na masę wyrzucanych odpadów i gminny budżet.

Nie oznacza to jednak gwarancji niższych rachunków. W trakcie wdrażania rozwiązań kaucyjnych przedstawiciele gmin oraz firm z branży odpadowej wielokrotnie podkreślali, iż z ich systemu ubywają surowce o najwyższej wartości rynkowej – butelki PET i puszki aluminiowe. Wcześniej środki uzyskane z ich odsprzedaży pozwalały częściowo bilansować koszty zagospodarowania innych, mniej wartościowych odpadów. Dlatego proponowana coroczna analiza ma służyć przedstawieniu rzeczywistego bilansu finansowego w danej gminie, a nie automatycznemu obniżeniu stawek dla mieszkańców. Dokument trafił 31 sierpnia 2026 r. do senackiej Komisji Petycji. To senatorowie zadecydują, czy postulaty posłużą do wszczęcia prac legislacyjnych i przygotowania projektu ustawy, czy też sprawa zostanie zamknięta bez wprowadzania nowych przepisów.

Miliardy opakowań poza tradycyjnym obiegiem

Przypomnijmy, iż ogólnokrajowy system kaucyjny wystartował 1 października 2025 r. Zgodnie z obowiązującymi regułami: do jednorazowych butelek plastikowych o pojemności do 3 litrów oraz puszek metalowych do 1 litra doliczane jest 50 groszy kaucji a za butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 litra pobiera się 1 zł kaucji. Środki można odzyskać bez konieczności okazywania dowodu zakupu w postaci paragonu i bez względu na to, w którym sklepie napój został kupiony – warunkiem jest obecność oznaczenia systemu kaucyjnego na opakowaniu.

Skala zbiórki jest ogromna. Jak wynika z danych opublikowanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska 21 sierpnia 2026 r., od startu programu zebrano już 3,2 mld puszek i butelek. Infrastruktura obejmuje ponad 60 tysięcy punktów zbiórki, z czego w około 17,5 tysiąca zainstalowano automaty.

Resort zaznacza przy tym, iż na ostateczne podsumowanie efektów jest za wcześnie. Czas pomiędzy zakupem a zwrotem puszki lub butelki wynosi niekiedy wiele tygodni, a duży wpływ na rynek ma sezonowość. W pełni miarodajne dane pojawią się dopiero po zamknięciu rocznego cyklu działania.

Kontrowersje wokół butelkomatów i zapowiedź korekt

Wprowadzeniu nowych reguł od początku towarzyszyły emocje. Klienci i sprzedawcy najczęściej wskazują na problem kolejek tworzących się przy automatach, wątpliwości budzą także metody wypłacania kaucji i funkcjonowanie sklepowych bonów, a także ciężar obowiązków nałożonych na przedsiębiorców, szczególnie tych prowadzących małe placówki handlowe.

Resort klimatu potwierdza, iż monitoruje napływające uwagi i zapowiada kolejne modyfikacje w przepisach – wśród nich ma znaleźć się m.in. wydłużenie okresu ważności bonów kaucyjnych wydawanych w sklepach.

Idź do oryginalnego materiału