W Pionkach rozpoczęła się procedura, która może zakończyć się lokalnym referendum w sprawie odwołania burmistrza przed upływem kadencji. 9 lutego 2026 roku Komitet Referendalny „Kocha(MY) Pionki” złożył powiadomienie do Komisarza Wyborczego o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania burmistrza Łukasza Miśkiewicza.
Nasza redakcja poznała treść uzasadnienia wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania burmistrza Pionek przed upływem kadencji. Dokument złożony do Komisarza Wyborczego przez Komitet Referendalny zawiera szczegółową listę zarzutów, od konfliktu z radą miejską i mieszkańcami, przez sposób realizacji inwestycji, po kwestie kadrowe i nadzór nad spółkami komunalnymi. Przedstawiamy najważniejsze tezy zawarte w uzasadnieniu.
Utrata zaufania i konflikt z radą
W uzasadnieniu jakie przedłożył komitet wskazuje na „szereg nieprawidłowości” w funkcjonowaniu organu wykonawczego miasta w 2025 roku. Pierwszym i najważniejszym zarzutem jest utrata zaufania oraz brak współpracy z radnymi i mieszkańcami.
– W toku ponad półtorarocznej kadencji burmistrza Łukasza Miśkiewicza okazało się, iż nie potrafi on współpracować z wybranymi w wolnych i demokratycznych wyborach radnymi Rady Miejskiej, ale co gorsze, nie wsłuchuje się również w głosy i postulaty mieszkańców Pionek. – czytamy w uzasadnieniu
Autorzy wniosku podkreślają, iż burmistrz nie potrafi współpracować z radą miejską, a konflikt między organem wykonawczym a uchwałodawczym systematycznie się pogłębia. Wskazują na brak dialogu, lekceważenie opinii społecznych oraz powracanie do projektów uchwał wcześniej odrzucanych przez radnych.
– Jako mieszkańcy Pionek, od początku kadencji, obserwując transmisje z sesji Rady Miasta, komisji problemowych rady, odnotowujemy pogłębiający się konflikt pomiędzy burmistrzem Łukaszem Miśkiewiczem a radnymi. Brak konstruktywnego dialogu, lekceważenie opinii społecznych oraz odmowa współpracy z podmiotami pozarządowymi, to główne zarzuty, które przyczyniają się do utraty zaufania dla burmistrza i narastania podziałów w społeczności lokalnej. Widać to szczególnie w uporczywym, wielokrotnym przedkładaniu Radzie Miejskiej w Pionkach, projektów uchwał nieakceptowalnych społecznie, którzy swoją dezaprobatę wyrażali wielokrotnie we wcześniejszych głosowaniach. – napisano w uzasadnieniu
Szczególnie mocno wybrzmiewa w dokumencie sprawa żłobka miejskiego i próby jego rozbudowy przy ul. Jordanowskiej 1, w budynku współdzielonym ze Środowiskowym Domem Samopomocy. Według komitetu decyzja o zmianie koncepcji miała zostać podjęta bez konsultacji ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami, co doprowadziło do wielomiesięcznego konfliktu. Ostatecznie burmistrz wrócił do pierwotnej koncepcji utworzenia filii przy ul. Orzeszkowej, ale jak podkreślają inicjatorzy referendum, kosztowało to miasto czas i społeczne napięcie.
Inwestycje pod znakiem zapytania
Drugi blok zarzutów zawartych w uzasadnieniu dotyczy realizacji inwestycji. W dokumencie wskazano m.in. przebudowę ulic Sienkiewicza i Kościuszki, gdzie według autorów, mimo znacznych nakładów finansowych pojawiły się problemy z odwodnieniem i zalewaniem posesji.
– Przykładem niech będą dwie inwestycje drogowe tj. ul. Henryka Sienkiewicza i ul. Tadeusza Kościuszki, gdzie brak nadzoru pokazał, iż mimo poniesienia dużych nakładów finansowych, efekty prac nie zapewniły oczekiwanego rezultatu, a mieszkańcy doświadczają problemów związanych z zalewaniem ich posesji, ulic i miejsc pracy. Zwolniony po ponad 20 latach pracy na rzecz miasta, bez żadnego uzasadnienia merytorycznego przez burmistrza Łukasza Miśkiewicza, kierownik inwestycji, walczy o swoje racje przed sądem, a burmistrz nie potrafi wybrać następcy na to stanowisko osoby, która w interesie mieszkańców nadzorowałaby procesy inwestycyjne. Czy tak powinno być? – stawiają w uzasadnieniu pytanie inicjatorzy referendum
Członkowie Komitetu zwracają także uwagę na brak rozpoczęcia remontu dachu zabytkowej elektrociepłowni EC-1, mimo wcześniejszego podpisania umowy na dofinansowanie w wysokości ponad 3,3 mln zł. Krytykowana jest również cisza wokół projektów takich jak hala tenisowa, adaptacja budynku przy ul. Leśnej czy modernizacja hali sportowej.
W ocenie inicjatorów referendum obecne władze realizują głównie projekty przygotowane przez poprzedników, nie przedstawiając własnej, spójnej wizji rozwoju.
Spółki komunalne i polityka kadrowa
Kolejne zarzuty dotyczą nadzoru nad spółkami komunalnymi oraz polityki kadrowej. W dokumencie padają oskarżenia o chaos organizacyjny, częste zmiany personalne i zatrudnianie osób bez odpowiednich kwalifikacji.
– Dla większości mieszkańców działalność właścicielska, burmistrza Łukasza Miśkiewicza nad spółkami komunalnymi jest szkodliwa i nie gwarantuje prawidłowego funkcjonowania tych instytucji. W jaki sposób funkcjonuje dzisiaj PWKC, mieszkańcy mogli się przekonać podczas awarii i przerwy w dostawie wody do domów trwającej wiele dni, widząc postawione barierki w różnych miejscach miasta i cieknącą wodę, nad którą nikt nie sprawuje nadzoru. Zwolnienie z miejskiej spółki kluczowych osób, spowodowało nie tylko chaos, ale i brak perspektyw rozwoju i dlatego większość z doświadczonej kadry ze spółki odeszła. W spółce Ekopionki działającej na terenie miasta, w ciągu półtora roku, jest już drugi prezes, przyjęty razem z panią asystentką, mimo, iż konkurs ogłoszony był na jedno stanowisko. My mieszkańcy Pionek pamiętamy, iż Nowa Energia, na której czele stał i stoi obecny burmistrz Pionek , tak hucznie zapowiadała podczas wyborów samorządowych, iż miało być sprawniej, taniej i wygodniej dla mieszkańców, a dzisiaj prezes PWKC zarabia za dwóch, prezes Ekopionki wygrywa konkurs za dwoje, a była radna miejska, bez żadnego konkursu i wymaganego wykształcenia, dostaje lukratywną posadę na kierowniczym stanowisku w Ekopionki. – możemy przeczytać w uzasadnieniu
Kolejny punkt uzasadnienia skupia się głównie na polityce kadrowej jaką prowadzi burmistrz Łukasz Miśkiewicz
– Mieszkańcy miasta Pionki zauważają liczne zmiany kadrowe w jednostkach organizacyjnych oraz spółkach komunalnych, które nie wynikały z potrzeb merytorycznych, ale miały charakter uznaniowy. Zatrudniano osoby bez odpowiednich kwalifikacji, często spoza lokalnej społeczności, co doprowadziło do destabilizacji pracy instytucji publicznych, budząc niezadowolenie młodych wykształconych mieszkańców Pionek, którzy mogliby do takich konkursów przystąpić. W efekcie doszło do obniżenia jakości świadczonych usług, braku ciągłości działań i narastania konfliktów w środowisku pracowniczym. W niektórych przypadkach działania te doprowadziły do sporów sądowych, skutkujących koniecznością wypłaty odszkodowań z budżetu miasta. To w jaki sposób działa machina kadrowa burmistrza Łukasza Miśkiewicza widać na przykładzie zwolnienia, rezygnacji z funkcji, wieloletniego dyrektora Publicznego Przedszkola „ Lipowy Zakątek” nr 2 w Pionkach. To przykład jak burmistrz Łukasz Miśkiewicz pozbywa się ludzi mądrych, kompetentnych i wykonujących swoje obowiązki z sercem i pasją. Takich przykładów w naszym mieście jest więcej. To również Biblioteka Miejska, Miejski Ośrodek Kultury, a Pionkowski Ośrodek Sportu i Rekreacji to przez cały czas niewyjaśniona i skrywana przez burmistrza Łukasza Miśkiewicza tajemnica kadrowa. We wrześniu 2025 roku Rada Miasta Pionki podjęła stosowną uchwałę dotyczącą przeprowadzenia kontroli w POSIR w Pionkach przez komisję rewizyjną, której przewodniczącym jest radny Rady Miasta Pionki Krzysztof Miśkiewicz, ojciec obecnego burmistrza Pionek, Łukasza Miśkiewicza. – można przeczytać w uzasadnieniu
Brak strategii i niewykorzystane fundusze
Ostatni z głównych zarzutów dotyczy, zdaniem członków komitetu, braku długofalowej strategii rozwoju miasta. Autorzy twierdzą, iż po ponad półtora roku kadencji nie przedstawiono całościowego programu dla Pionek ani skutecznych mechanizmów współpracy z przedsiębiorcami i organizacjami społecznymi.
W dokumencie pojawia się również wątek niewystarczającego sięgania po środki zewnętrzne, w tym fundusze unijne oraz środki z Krajowego Planu Odbudowy.
Decyzja należy do mieszkańców
Komitet Referendalny podkreśla, iż referendum jest „wyrazem dojrzałości obywatelskiej wspólnoty samorządowej” i powinno pozwolić mieszkańcom jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy burmistrz przez cały czas posiada mandat zaufania do sprawowania funkcji. Rozpoczęta procedura nie oznacza jeszcze samego głosowania. Teraz inicjatorzy będą musieli zebrać wymaganą liczbę podpisów mieszkańców. Dopiero ich weryfikacja otworzy drogę do przeprowadzenia referendum.
Jeśli do niego dojdzie, będzie to test nie tylko dla urzędującego burmistrza, ale i dla mieszkańców, którzy zdecydują, czy chcą kontynuacji obecnego kierunku, czy też wcześniejszych wyborów i nowego otwarcia.
źródło: Komitet Referendalny „Kocha(MY) Pionki”

![Informacje z Mazowsza. 42 mln zł wsparcia na cztery programy, nowe drogi, ale też tradycje wielkanocne [FILM]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/04/ws.png)








