Obiecanki cacanki, a głupiemu radość

1 miesiąc temu

Trzynasty dzień grudnia to rocznica nie tylko wybuchu stanu wojennego, ale też powołania koalicyjnego rządu Donalda Tuska. Minęły ponad dwa lata od „stu konkretów”, które po przejęciu władzy miały być zrobione szybciej niż kebab po imprezie.

Egzotyczna koalicja okazała się zbiorem solistów, a premier tłumaczy, iż to nie chaos, tylko dialog. Wzajemnie dają sobie alibi. Nie ma podniesienia kwoty wolnej od podatku, bo ten koalicjant się nie zgadza, nie ma niższej składki zdrowotnej, bo tamten, a ci nie chcą czegoś innego. Bardzo sprytne, ale na krótką metę. Zdecydowana większość Polaków po dwóch latach krytycznie ocenia obecną ekipę.

Naszą rolą jest przedstawić alternatywę oraz gwarancję sprawczości i stabilności. Czas zatem zakończyć wewnętrzne dysputy i pokazać program, który da Polakom nie tylko nadzieję, ale i gwarancję realizacji.

Marcin Porzucek

Poseł na Sejm RP

Fot. facebook.com/sztucznechwasty

Idź do oryginalnego materiału