O tym wywiadzie będzie głośno, Wałęsa przejechał się po Nawrockim. „Na temat tego pana…”

23 godzin temu
Lech Wałęsa udzielił wywiadu, o którym będzie głośno. Były prezydent został zapytany o Karola Nawrockiego. – Ja go nie uważam za prezydenta – powiedział i uzasadnił swoje słowa. Nawrocki chodził pod dom Wałęsów Lech Wałęsa i Jarosław Kaczyński pozostają od lat na wojennej ścieżce i przy każdej okazji nie szczędzą sobie złośliwości. Dawna kooperacja w latach dziewięćdziesiątych jest tylko wspomnieniem, ale i możliwością dla byłego prezydenta na wbijanie szpilek. – Przecież ja ich miałem z litości, ludzie, oni nic nie znaczyli. Mało tego, bardzo nielubiani. Ale mi pasowała koncepcja, bo było dwóch jak jeden. Oni byli sobie wierni. Więc w tych moich koncepcjach tamtego czasu mi byli bardzo potrzebni. A jak przestali być potrzebni, to ich zluzowałem – opowiadał przed laty Wałęsa o współpracy z braćmi Kaczyńskimi w jednym z wywiadów. Nic dziwnego, iż wywodzący się ze środowiska PiS Karol Nawrocki też nie należy do ulubieńców byłego prezydenta. I to delikatnie mówiąc. Tym bardziej, iż przed laty Nawrocki zjawił się pod domem Wałęsów. Były prezes IPN regularnie uczestniczył w prawicowych rocznicach mitologicznego obalenia rządu Jana Olszewskiego. Pikietował wtedy pod domem Lecha Wałęsy. Po latach opowiadał o tym sam były prezydent. – Ja mam specjalny wzgląd na Nawrockiego, kiedy ja miałem najciężej,
Idź do oryginalnego materiału