O poszerzeniu drogi nad zalew, wiatrakach, biogazowniach i dezinformacji

1 tydzień temu

Podczas sesji Rady Gminy Leśniowice radni zgodzili się na zamianę działek, co umożliwi poszerzenie wąskiej drogi dojazdowej do zalewu „Maczuły”. Obradom towarzyszyła dyskusja dotycząca turbin wiatrowych i biogazowni. Włodarze gminy wskazywali, iż wokół tych tematów narosło wiele nieporozumień i dezinformacji, apelując do mieszkańców o korzystanie z oficjalnych źródeł informacji.

Głównym powodem zwołania sesji Rady Gminy Leśniowice (4 sierpnia) były zmiany budżetowe oraz wyrażenie przez radnych w drodze uchwały zgody na dokonanie zamiany gminnej działki położonej w obrębie ewidencyjnym Nowy Folwark nieopodal zalewu „Maczuły”. Dzięki zamianie tej nieruchomości na inną, która jest w prywatnych rękach, gmina będzie mogła poszerzyć drogę dojazdową prowadzącą do zalewu.

– Konieczność dokonania zamiany wynika z potrzeby nabycia gruntów przez gminę – działki położonej w obrębie Nowy Folwark, przyległej do drogi gminnej dojazdowej do zalewu – wyjaśniała Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice. – Ta droga jest bardzo wąska i gdy są uroczystości to jest niebezpiecznie, bo robią się korki. Właściciel działki wyraził wolę byśmy dokonali zamiany. Część działki, którą posiadamy jako gmina za parkingiem zamienimy na działkę z boku, by poszerzyć drogę. Dojazd do zalewu będzie dzięki temu bezpieczniejszy i bardziej komfortowy.

Radni jednogłośnie wyrazili zgodę na zamianę działek, o których mowa, zabezpieczając na to w budżecie gminnym niezbędne środki.

Co z wiatrakami i biogazowniami?

Alicja Puczyńska, sołtys Wierzbicy, wróciła do tematu biogazowni w Janówce, której budowa nie dojdzie do skutku, bo inwestorzy się wycofali. Przy okazji stwierdziła, iż o planowanych w gminie turbinach wiatrowych sołtysi dowiedzieli się z gazet. Przypomniała Danielowi Popielnickiemu, przewodniczącemu Rady Gminy Leśniowice, by informował sołtysów nie tylko o terminach sesji, ale i komisji. Sołtys Wierzbicy wywołała swoją wypowiedzią dyskusję. Przewodniczący Popielnicki oznajmił, iż wszyscy wiedzieli o przyjmowanych na sesji prawie dwa lata temu uchwałach intencyjnych dotyczących planowanych wiatraków.

– To było jawne na sesjach. Jak sołtysi mogli o tym nie wiedzieć? – pytał zaskoczony D. Popielnicki. Także wójt Jabłońska nie kryła emocji.

– Dowiedzieliście o tym z gazet? To już drugi rok jak te uchwały były przyjmowane – stwierdziła gospodarz gminy Leśniowice. – Proszę się skupiać na sesjach i słuchać, jakie uchwały są podejmowane, bo nikt tu nie robi żadnej tajemnicy. Były spotkania i byli przedstawiciele inwestora, którzy omawiali temat. A to, iż nie przyszliście… teraz takie zarzuty są nie na miejscu. Zamieszczamy informacje na naszej stronie internetowej, na Facebooku, wysyłamy sms-y do tych mieszkańców, którzy są zapisani w systemie powiadamiania.

Jeden z radnych poruszył temat pogłosek o rzekomych nowych lokalizacjach biogazowni w gminie.

– Ponoć gdzieś w Rakołupach jest planowana – oznajmił jeden z radnych.

Wójt Jabłońska stwierdziła, iż to właśnie jest przykład dezinformacji. Sprawę obszernie wyjaśniała Marta Sulej-Dobosz, zastępca wójta gminy Leśniowice. Nawiązała przy tym do prac nad planem ogólnym gminy, którego uchwalenie jest ustawowym obowiązkiem samorządów. Tłumaczyła, iż plan ten powinien być uchwalony do końca sierpnia, ale gmina Leśniowice – jak wiele innych samorządów w kraju – prawdopodobnie będzie miała w tym opóźnienie. Zastępca wójta gminy Leśniowice przypomniała, iż plan ogólny pokazuje zagospodarowanie gminy z podziałem na strefy, a wszystko to jest przeniesione z dotychczasowego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (które zastąpić ma plan ogólny).

– Na stronie internetowej były informacje, iż można składać wnioski do tego planu ogólnego, co by Państwo w nim widzieli – stwierdziła M. Sulej-Dobosz. – My też nie możemy wyjść poza ramy tego planu, studium uwarunkowań i plany zagospodarowania, które mamy. Nie możemy sobie wymyślić, iż tu będzie np. strefa produkcyjna w szczerym polu, gdy z żadnych dokumentów to nie wynika. Teraz plan ogólny jest po Państwa uwagach i po opiniowaniu instytucji. Mieliśmy w ubiegły czwartek spotkanie z planistą, który ten plan przygotowuje. Nie uczestniczyło w nim dużo osób, ale ten pan wyjaśniał, jakie są główne założenia planu, o co w nim chodzi. A wczoraj odbyły się konsultacje i tematem przewodnim była biogazownia – iż rzekomo ją budujemy i iż to konsultacje w sprawie biogazowni. Otóż nie, proszę Państwa. W tym planie ogólnym wyodrębnione są na działkach, które w studium też były jako działki pod produkcję jakąś, strefy produkcji rolniczej. I faktycznie w Rakołupach Dużych jest działka, która była działką oznaczoną wcześniej w studium jako działka mająca możliwość działalności produkcyjnej. Ale ona była od zawsze, bo to nie jest tak, iż możemy sobie coś do tego planu dopisywać, usuwać.

To jest tak, iż jest działalność produkcyjna i są rozszerzenia, czyli jakby dodatkowe działalności, które mogą być procedowane i tam m.in. może i biogazownia jest wpisana, zresztą nie tylko tam, ale i w innych tych strefach. To wynika też z pisma od ministra rolnictwa, który wręcz nakazuje nam umieszczanie i brak ograniczenia działalności rolniczej w zakresie, by uwzględniać w tych lokalizacjach biogazownie. To, czy tam powstanie jakakolwiek biogazownia to pozostało plan miejscowy, który może określić zakaz zabudowy jakiejkolwiek. I tu pojawiła się dezinformacja. Wiem, iż odnośnie Dębiny też pojawiła się informacja, iż my chcemy coś tam budować – to nie my. Nikt na prywatnej działce nikomu nic nie pobuduje. To są tylko założenia. W tym momencie nic nie powstanie bez planu miejscowego. Te konsultacje (nad planem ogólnym – przyp. red.) realizowane są do 11 sierpnia. jeżeli ktoś nie może otworzyć u siebie planu ogólnego, ma wątpliwości, niech przyjdzie do nas.

Na zakończenie wójt Jabłońska oznajmiła jeszcze, iż mieszkańcy nie przychodzą na spotkania informacyjne, a potem „jest dezinformacja” i „my nie wiedzieliśmy”.

Idź do oryginalnego materiału