Prezydent Polski Karol Nawrocki zadecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu orderu Orła Białego.
Z jednej strony fragment uzasadnienia mówiący o niezmienności rzekomo zgodnego z polskim interesem sojuszu polsko – ukraińskiego skierowanego przeciw Rosji, ocierające się o fantazję opowieści o hetmanie Filipie Orliku i tradycyjna mantra o odwiecznym rosyjskim imperializmie od razu powinny studzić wzruszenia i entuzjazm, jaki na pewno wielu polskim widzom się udzielił, bo przemówienie było dobrze napisane i były w nim akcenty miłe dla jakże głodnego jakiegokolwiek przejawu narodowej dumy polskiego ucha.
W obszarze tradycyjnej, obsesyjnie antyrosyjskiej geopolityki prezydent Nawrocki w całości pozostał jednak w dotychczasowym paradygmacie „flanki”, „przedmurza”, „odwiecznego wroga i zagrożenia”, a na dodatek znieważył po raz kolejny przywódcę graniczącego z Polską jednego z trzech wielkich mocarstw dysponującego największym na świecie arsenałem głowic jądrowych. Czy rzucanie takich zniewag służy polskiemu interesowi narodowemu, czy jest oznaką siły czy bezsiły i kompleksu niech każdy odpowie sobie sam. Być może była to też forma swego rodzaju usprawiedliwienia dla skądinąd odważnej decyzji Karola Nawrockiego. Jednak z drugiej strony jest to gest ważny, bo gesty mają w polityce znaczenie. Chociaż Zełenski z pewnością ma polski order w tak zwanym głębokim poważaniu, to jednak znając butę i bezczelność Ukraińców takie publiczne poniżenie było nie było twarzy ukraińskiego państwa stwarza prawdopodobieństwo eskalacji z ich strony, (na razie przybiera to formę zwracania kolejnych odznaczeń przez stronę ukraińską, ale kto wie, być może w ten wyścig włączy się np. Tomasz Sakiewicz) co może z kolei jeszcze bardziej jak mówią „otworzyć oczy” polskiej opinii publicznej i doprowadzić do jej tzw. przebudzenia w kwestii tego jaką cywilizację i jaki stosunek do Polski i Polaków reprezentują nasi rzekomi sojusznicy w walce z „rosyjskim zagrożeniem”.
W takiej sytuacji forsowanie przekazania Ukrainie kolejnych miliardów z polskiego budżetu będzie trudniejsze, bo na pewno nie będzie warto się tym chwalić np. mając na uwadze najbliższe wybory. Ważne były też inne słowa mówiące o polskim sprzeciwie wobec europejskich aspiracji mającej takich a nie innych idoli Ukrainy, jak również wezwanie do wykluczenia z polskiej debaty publicznej głosów porównujących banderowskich zbrodniarzy do polskiej Armii Krajowej czy żołnierzy niezłomnych. Można je bowiem zastosować np. do prezesa Związku Ukraińców w Polsce czy takich indywiduów jak objawiający się niedawno szerszej publiczności niejaki Kazimierz Wóycicki. Jest oczywiście jeszcze trzecia strona medalu dotycząca walk w obozie POPiSu.
Premier Donald Tusk będzie musiał odmówić lub zgodzić się na kontrasygnatę decyzji prezydenta, a każdy wybór narazi go na silną krytykę jednego lub drugiego skrzydła gnębiącej Polskę dwugłowej hydry, natomiast żaden nie przyniesie pochwał. Prezydent Nawrocki zyska natomiast mocny atut w walce o prawicowy elektorat. A jaka płynie stąd nauka dla takich jak niżej podpisany wieczny wyborca mniejszego zła? Że w obecnej rzeczywistości nie ma innej drogi. Chyba, iż ktoś wierzy, iż im gorzej tym lepiej albo, iż decyzji o odebraniu orderu można by oczekiwać od Rafała Trzaskowskiego.
Olaf Swolkień






![Lubelskie. Przemycali papierosy. Zorganizowana grupa przestępcza rozbita [ZDJĘCIA, FILM]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-przemycali-papierosy-zorganizowana-grupa-przestepcza-rozbita-zdjecia-film-1781865516.jpg)




