Nowy Sącz: Miasto dopłaci wykonawcy remontu ul. Nawojowskiej. Raty zakończą się planowo w 2028 roku

2 godzin temu

Do 2028 roku Nowy Sącz będzie spłacał w ratach dodatkową kwotę 4,5 mln złotych za remont ulicy Nawojowskiej. Firma, która wykonywała prace żądała więcej, ale ostatecznie wysokość ugody została ustalona w Sądzie Polubownym. W związku z głosowaniem nad pierwszą częścią spłaty nie obyło się bez kontrowersji.

Radni Nowego Sącza zaakceptowali ugodę, w której miasto musi dopłacić firmie z Dębicy łącznie 4,5 mln złotych za remont ul. Nawojowskiej. Ta początkowo żądała aż 12 mln złotych, ale porozumienie w Sądzie Polubownym pozwoliło na ustalenie prawie 3 razy niższej kwoty i to bez odsetek. Sprawa wywołała jednak emocje na wtorkowej (27.01) sesji Rady Miasta.

Remont ul. Nawojowskiej zakończył się w 2023 roku. Czas trwania prac przypadł na okres pandemii, a wykonawca uważa, iż spowodowało to trudności i zażądał 12 milionów waloryzacji kosztów.

Urzędnicy z Nowego Sącza rozpoczęli negocjacje, które zakończyły się w Sądzie Polubownym przyznaniem kwoty 4,5 mln złotych. Jeszcze w tym roku firma dostanie od miasta część tej kwoty, czyli 2 mln 475 tys. złotych, którą ujęto w zaktualizowanym budżecie Nowego Sącza.

Jak informowały władze miasta wcześniej pracownicy Miejskiego Zarządu Dróg wyliczyli, iż jeżeli waloryzacja ma być to powinna wynosić nie 12, a 5 mln złotych, dlatego urzędnicy uważają, iż kwota zawarta w ugodzie jest i tak jest bardzo dobra, bo nieco niższa.

Część radnych uważała jednak, iż miasto nieco skapitulowało przed firmą, a sprawa powinna trafić do do sądu powszechnego. Odpowiadała im skarbnik Nowego Sącza Renata Seruga-Tokarz.

– Prawnicy byli jednego zdania, iż na pewno kwota 5 mln złotych przez sąd zostałaby zasądzona, bo taka była poparta również naszymi wyliczeniami. Nie było tutaj mowy, iż sąd zasądzi na przykład 1, 2 czy 3 miliony złotych, ale do tej kwoty 5 mln złotych doszłyby nam jeszcze odsetki za zwłokę, liczone od tego 2023 roku. Więc ta wypracowana ugoda naprawdę jest korzystna.

Z tymi argumentami nie zgadzał się radny Michał Kądziołka. Szef klubu Prawo i Sprawiedliwość uzasadniał to wysoką rozbieżnością kwot pomiędzy pierwszymi żądaniami, a ostateczną ugodą.

– Dla mnie taką czerwoną lampką jest to, iż najpierw ten wykonawca, gdzieś z księżyca wziął sobie kwotę 12 mln złotych, a nagle jest usatysfakcjonowany dużo mniejszą kwotą. I tu jest pytanie retoryczne. Czy gdybyśmy byli w procesie sądowym z tym wykonawcą, to czy nie okazałoby się to dla nas bardziej skuteczne?

Z tym zdaniem nie zgadzał się natomiast przewodniczący klubu Koalicji Nowosądeckiej radny Krzysztof Ziaja.

– Co w sytuacji, jeżeli sąd zasądzi kwotę 3 mln, 5 mln, albo 7 mln złotych. My mamy tutaj kwotę ponad 2 mln złotych, którą możemy zaakceptować, bo w wyniku mediacji strony się na to zgodziły. jeżeli my się nie zgodzimy na to, na co te strony już się zgodziły, to otwieramy pole do tego, aby za nas tę decyzję podjął sąd. Czy weźmiecie Państwo odpowiedzialność za to, jeżeli kwota, którą zasądziłby sąd byłaby wyższa?

Podczas dyskusji skarbnik Renata Seruga-Tokarz podała kwoty i terminy rat, jakie muszą być zapłacone firmie z Dębicy.

– Pierwsza i druga rata będą płatne w tym roku, trzecia rata do 1 czerwca 2027 roku i to będzie kwota 1 mln 475 tys. złotych i czwarta rata, która będzie płatna do 1 czerwca 2028 roku i będzie to kwota 550 tys. złotych.

Ostatecznie radni głosami 13 osób za zgodzili się na zapłacenie w tym roku przez miasto części ugodowej kwoty, czyli 2 mln 475 tys. złotych. 8 osób wstrzymało się od głosu, a nikt nie był przeciw. Dwójka radnych nie była obecna na głosowaniu.

Idź do oryginalnego materiału