Trump kieruje swoją uwagę na Kubę
Donald Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social opublikował wpis, w którym wyraźnie zwraca się do Kuby. "Kuba przez wiele lat żyła dzięki ogromnym ilościom ropy i pieniędzy z Wenezueli. W zamian Kuba zapewniała 'usługi bezpieczeństwa' dla dwóch ostatnich dyktatorów Wenezueli, ale nigdy więcej! Większość tych Kubańczyków zginęła w wyniku ataku USA w zeszłym tygodniu, a Wenezuela nie potrzebuje już ochrony przed bandytami i wymuszeniami, którzy przez tyle lat trzymali ją w szachu" - napisał prezydent USA w swoim oświadczeniu. Dodał, iż Wenezuela "ma teraz Stany Zjednoczone" i to ich armia będzie jej chronić.
REKLAMA
Zanim będzie za późno
"Nie będzie już ropy ani pieniędzy dla Kuby - zero! Zdecydowanie sugeruję, aby zawarli umowę, zanim będzie za późno" - zasugerował 47. prezydent Stanów Zjednoczonych. Trump nie zapowiedział, jakie mogą być konsekwencje niewywiązania się z wezwania przywódcy USA. BBC podaje, iż Wenezuela - długoletni sojusznik Kuby - wysyła na wyspę około 35 tys. baryłek ropy dziennie. Taktyka administracji Trumpa, polegająca na konfiskacie objętych sankcjami wenezuelskich tankowców, miała już pogorszyć kryzys paliwowy i energetyczny na Kubie.
Zobacz wideo Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
Prezydent Kuby mówi o poległych Kubańczykach
Na wezwanie amerykańskiego przywódcy odpowiedział szef kubańskiej dyplomacji. Bruno Rodriguez stwierdził, iż Kuba "nigdy nie otrzymywała rekompensaty za świadczenie usług bezpieczeństwa dla żadnego państwa". W mediach społecznościowych napisał, iż "w przeciwieństwie do USA Kuba nie angażuje się w działalność najemniczą, szantaż ani przymus militarnego wpływu". Według szefa MSZ Kuby jego kraj ma pełne prawo do importu paliwa i handlu z innymi państwami "bez zewnętrznej presji". Zdaniem Bruna Rodrigueza Stany Zjednoczone działają jak "niekontrolowany hegemon" i zagrażają pokojowi na wyspie i na całym świecie. Prezydent Miguel Diaz-Canel mówił przed groźbami prezydenta USA, iż 32 "dzielnych kubańskich bojowników", którzy zginęli w Wenezueli, zostaną uhonorowani za "walkę z terrorystami w imperialnych mundurach".
Co dalej z Kubą?
Światowe media i eksperci obawiali się, iż na Kubie może dojść do interwencji podobnej do tej w Wenezueli. Prezydent Donald Trump stwierdził jednak, iż militarna interwencja USA nie jest konieczna, ponieważ kraj ten jest bliski upadku. Z kolei sekretarz stanu USA Marco Rubio stwierdził, iż byłby "zaniepokojony", gdyby był w kubańskim rządzie, i iż "znajdują się oni w poważnych tarapatach".
Rubio prezydentem?
BBC zwraca też uwagę na poprzednie wpisy Trumpa. Możemy znaleźć tam zrzut ekranu zawierający wpis użytkownika innego portalu, który napisał, iż "Marco Rubio będzie prezydentem Kuby". Jest on bowiem pochodzenia kubańsko-amerykańskiego i synem kubańskich imigrantów. Donald Trump udostępnił ten wpis i skomentował go słowami: "Brzmi dobrze!".
Czytaj także: Nieoficjalnie: Izrael w stanie najwyższej gotowości. Chodzi o interwencję USA w Iranie
Źródła:Donald Trump (Truth Social), BBC

9 godzin temu














